Dariusz Szkiłądź: "Jedynym celem są dyrektorzy"

  • 07.05.2021, 14:00
  • Bartosz Lipiński
Dariusz Szkiłądź: "Jedynym celem są dyrektorzy" Przegląd Powiatowy, Dziennik Powiatowy Na zdjęciu: Dariusz Szkiłądź
Rozmowa z Dariuszem Szkiłądziem, byłym kierownikiem wydziału edukacji i sportu w magistracie. Rozmawialiśmy o powołaniu kolejnych zespołów szkolno-przedszkolnych w Augustowie.

Bartosz Lipiński

Jedynym celem są dyrektorzy

Od przyszłego roku szkolnego w Augustowie mają powstać dwa kolejne zespoły szkolno-przedszkolne złożone ze Szkoły Podstawowej nr 2 i Przedszkola nr 2 oraz Szkoły Podstawowej nr 4 i Przedszkola nr 1. Przed rokiem był pan bardzo sceptyczny inicjatywie powoływania zespołów, a jak jest dzisiaj?

-Nie zmieniłem swojego zdania. Augustów jest swoistym ewenementem na mapie Polski. Nie znam innych miast, w których nie ma autonomicznych szkół miejskich, gdyż funkcjonują tam jedynie zespoły. Na szczęście w Augustowie pozostaną jeszcze szkoły powiatowe. Nigdy podobnej sytuacji nie było w całej historii miasta, ale próżno byłoby szukać czegoś takiego w innych samorządach. Powód takiej sytuacji jest prosty, ale kuriozalny i bulwersujący. Chodzi bez wątpienia wyłącznie o wymianę dyrektorów placówek, pozbycie się osób nielubianych przez burmistrza oraz jego otoczenie. Ofiarami ubiegłorocznych zmian byli dyrektorzy, którzy w 2018 roku stanęli w mojej obronie, kiedy kandydaci Naszego Miasta formułowali oszczerstwa pod moim adresem. Ostatnią osobą, która brała udział w konferencji prasowej i zdementowała kłamstwa o rzekomo powodowanym przeze mnie strachu w oświacie była pani Agnieszka Milanowska, czyli obecna dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2. Uważam, że zmiany związane z powołaniem zespołów od nowego roku szkolnego dotkną przede wszystkim tę panią. Zapewne nie będzie miała możliwości przystąpić do konkursu na dyrektora, bo władze miejskie z dużym prawdopodobieństwem nie skorzystają z opcji konkursowej i powołają na funkcję kogoś sobie bliskiego. Dziwię się niektórym radnym koalicji rządzącej, bijącym brawo burmistrzowi. Wspomniani radni nie mają doświadczeń związanych z pracą w oświacie. Jednak są zdumieni, że są rady pedagogiczne protestujące przeciwko tym zmianom.

Nie jest pan pierwszą osobą uważającą, że realnym powodem powołania zespołów była i jest chęć wymiany części dyrektorów. Takie opinie usłyszeliśmy wśród radnych opozycji.

-Niestety to prawda. Odejściem z funkcji kierowniczych objętych będzie co najmniej ponad 50% dyrektorów szkół i przedszkoli. Nie znajduję żadnych korzyści powołania zespołów i w związku z tym uważam, że jedynym celem są dyrektorzy. Należy jednak zauważyć, że dyrektorzy ustępujący z funkcji przed rokiem oraz pani Agnieszka Milanowska, która zapewne lada moment będzie żegnać się ze stanowiskiem, to osoby kompetentne i sprawdzone. Zdecydowana większość z nich zrealizowała wielomilionowe projekty unijne, z sukcesem pozyskując środki zewnętrzne na rzecz swoich placówek. Prawidłowo prowadzili nadzór pedagogiczny, wzorowo organizowali proces kształcenia i wychowania w podległych placówkach. To ludzie mający za sobą wiele lat pracy w oświacie, często uhonorowani nagrodami, odznaczeniami resortowymi i państwowymi. Naprawdę nie rozumiem jak pan Filip Chodkiewicz, który nie ma absolutnie żadnego doświadczenia pracy w oświacie, może stawiać tezy o potrzebie łączenia placówek. Jego teorie są zastanawiające. Nie słyszałem o tym, aby w Polsce gremialnie powstawały dziś zespoły, bo lepiej zarządza się nimi w dobie pandemii. To jakiś totalny absurd. Nikt tego nie robi w okolicznych samorządach, choć idąc tokiem myślenia zastępcy burmistrza włodarze z innych gmin powinni powielać jego rewelacyjne pomysły. Można więc postawić tezę, że decyzja ta jest sensu stricto polityczna, tak jak wiele innych realizowanych dziś w mieście. Przypomnę jednak, że Nasze Miasto kroczyło do wyborów pod hasłem usunięcia polityki ze szkół. Połączenie deklaracji wyborczych w sprawach oświaty ugrupowania Nasze Miasto z rzeczywistością pokazuje wyraźnie, że mieszkańcy zostali zwyczajnie oszukani.

Czy pańskim zdaniem nowi dyrektorzy zespołów powinni zostać wyłonieni w konkursie?

-Oczywiście, że tak. Zespoły otwierają drogę do odwołania dyrektora w trakcie kadencji, co stało się przed rokiem w przypadku jednej z pań, a inna pani dyrektor nie chcąc być odwołana sama złożyła rezygnację z pełnionej funkcji. Drugą możliwością jest powołanie dyrektora bez konkursu. Gdyby odbył się konkurs to np. pani Agnieszka Milanowska mogłaby ponownie ubiegać się o funkcję dyrektora Szkoły Podstawowej nr 2 i być może nawet w obecnych realiach mogłaby go wygrać. Każdy miałby szansę, komisja zapoznałaby się z kandydaturami. W samorządzie powiatu augustowskiego we wszystkich placówkach, w których kończą się kadencje dyrektorom, są i będą ogłoszone konkursy. Jeżeli nie byłoby pandemii, konkurs byłby koniecznością. Uważam, że aktualnie obowiązujące przepisy są po prostu nieprzemyślane, wyrządzają niepowetowane szkody dla funkcjonowania oświaty.

Te dyskusyjne przepisy oświatowe nie są jednak wytworem samorządu augustowskiego.

-Obecna partia rządząca idąc do władzy w Polsce deklarowała, że wzmocni pozycję kuratora oświaty. Niestety tak się nie stało. Mój brak akceptacji wobec takiego stanu rzeczy wyraziłem rozmawiając m.in. z wiceministrem edukacji narodowej Dariuszem Piontkowskim i posłem Jarosławem Zielińskim. Pozycja kuratora jest tak słaba, że można dzisiaj powoływać zespoły bez jego zgody. Kurator nie ma teraz kompletnie nic do powiedzenia, a samorząd w każdej chwili może podjąć dowolne działania. Nawet kilka lat temu sytuacja pod tym względem była bardziej prawidłowa. Nie dochodziło do takich absurdów jak stało się przed rokiem, że sygnał o powstaniu zespołów pojawił się w maju, zaś w czerwcu radni podjęli w tej sprawie uchwały powołujące nowe placówki oświatowe. Kiedyś trzeba było zapytać o zgodę rodziców i poinformować o swoim zamierzeniu kuratora, a przede wszystkim całą procedurę rozpocząć zdecydowanie szybciej np. rok przed zmianami.

Łączenie szkół i przedszkoli to na pewno wielkie wyzwanie dla dyrektorów zespołów, bo to na nich spoczywa odpowiedzialność za całokształt działalności połączonych placówek.

-To ogromne utrudnienie dla dyrektora, który odpowiada za wszystko jednoosobowo. Tego faktu nie przesłoni posiadanie przez niego wicedyrektora, który zajmuje się drugą placówką. Jeżeli w jednej z placówek dojdzie do jakiegoś niepożądanego zdarzenia, odpowiedzialność z tego tytułu poniesie osoba stająca na czele zespołu. Ponadto w tych zespołach zachowana jest odrębność rad pedagogicznych, dyrektor musi zwoływać oddzielne zebrania dwóch rad. Przed laty, będąc dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 3 zarządzałem dwoma obiektami, gdyż kilka oddziałów uczniów edukowało się w budynku po drugiej stronie ulicy. Dobrze pamiętam, że było to niezwykle trudne, bo musiałem przemieszczać się tam choćby na hospitację. Trudność występowała nawet wtedy, gdy budynki dzieliła ulica. Dziś mamy zespół oddalony od siebie o kilka kilometrów. Mam na myśli Szkołę Podstawową nr 6 i Przedszkole nr 3. Czemu to ma służyć, dlaczego dyrektor ma biegać z jednej placówki do drugiej i martwić się co przyniesie każdy dzień pracy? Intencją powstania zespołu jest zwykle sytuacja, kiedy jakaś placówka upada i połączenie może zapewnić jej przetrwanie, czyli konieczność wyższa. Dotyka to głównie niewielkie miejscowości i dzieje się w przypadkach, gdy odległość między placówkami jest naprawdę mała. Ale w sytuacji Augustowa nie widzę takich okoliczności.

Przed rokiem dużo obaw związanych było z tym, czy po połączeniu placówek w zespoły zostanie zachowana pamięć o ich patronach i czy imiona szkół będą nadal pielęgnowane.

-Moim zdaniem były to uzasadnione obawy. Doskonale rozumiałem postawę kombatantów, którzy wystosowali pismo w tej sprawie. Przed rokiem spotkałem panią przewodniczącą rady miejskiej Alicję Dobrowolską. Pani przewodnicząca starała się mnie przekonać, że zespoły są znakomitym rozwiązaniem, z kolei wyrażany przeze mnie sceptycyzm to jakieś niestworzone historie. Ponadto pani Dobrowolska stwierdziła wówczas, że szkoły zachowają swoje imiona i wszystko będzie tak jak było. Spytałem ją, czy potrafi wymienić nazwę szkół funkcjonujących pod szyldem Augustowskiego Centrum Edukacyjnego? Nie miała bladego pojęcia o tym, że w ACE znajduje się Technikum nr 1 im. 2 Korpusu Polskiego, czyli polskich bohaterów spod Monte Cassino. Myślę, że większość augustowian miałaby podobny problem z udzieleniem odpowiedzi na to pytanie. Za kilka lat tak samo może być ze szkołami miejskimi. Oczywiście szkoła ze swoją nazwą będzie znajdować się w składzie zespołu, ale w publicznym obiegu i na pieczątkach będzie funkcjonować, jako zespół. Jeżeli zespoły przetrwają przez dziesięć lat, to kto będzie pamiętał patronów szkół? Tymczasem jest to bardzo istotne z wielu przyczyn, w tym patriotycznych. Jako dyrektor nadałem Szkole Podstawowej nr 3 imię 1 Pułku Ułanów Krechowieckich. Procedura nadania imienia trwała dwa lata. Razem ze mną pracowało nad tym całe grono pedagogiczne. Później w oparciu o naszego patrona tworzony był cały proces wychowawczy. Współpracowaliśmy z Krechowiakami z Londynu, Kanady, USA, a nawet z Argentyny. Razem z uczniami odbyliśmy wizytę w Londynie na zaproszenie Krechowiaków. Jest faktycznie prawdą, że połączenie szkoły w zespół może niepokojąco przykryć jej patrona.

Czy pańskim zdaniem w przyszłości powinny zapaść decyzje o zlikwidowaniu zespołów i o powrocie do wcześniejszego całkowicie odrębnego funkcjonowania szkół i przedszkoli?

-Myślę, że przyszłe władze Augustowa dokładnie tak postąpią. Nie sądzę, bym kandydował w przyszłości na urząd burmistrza, ale na pewno doradzałbym każdemu włodarzowi likwidację zespołów i powrót do sytuacji sprzed zmian. Jestem przekonany, że na taki krok zdecyduje się każde środowisko z wyjątkiem obecnie rządzącego w mieście. Jeśli nie ma innych korzyści z powołania zespołów poza wymianą dyrektorów, to kolejny burmistrz przywróci tożsamość augustowskim szkołom i przedszkolom.

Dziękuję za rozmowę.

*Artykuł ukazał się w 16/2021 numerze "Przeglądu Powiatowego".

Bartosz Lipiński

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (23)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu dziennikpowiatowy.pl.z siedzibą w Augustowie, ul. Młyńska 34 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Kpina
Kpina 11.05.2021, 14:51
Co za obłuda! Konkursy! Śmiechu warte! NM to nie moja bajka ale wyznaczają na dyrektorów kogo chcą a nie udają za konkursy wyłonią zwycięzcę. Poza tym jest ogłoszony konkurs to ZS 2 więc niech ta wybitna startuje i wygra .
janek
janek 12.05.2021, 08:46
Konkurs na stanowisko kierownicze to swoista gra uczestnika i osób go popierających, którzy chcieliby aby pełnił tą funkcję, politycy, pracownicy i różne środowiska związane z osobami startującymi, biorąc odpowiedzialność za jakość pełnionej funkcji Tak było jest i będzie. Wpisane to jest w demokrację o którą przecież tak walczyliśmy. Wybór kandydata przez opcję rządzącą cofa nas do czasów komuny, kiedy dyrektorów przywożono w teczce. Mimo wszystko opieram pierwszą opcję.
Kasia B.
Kasia B. 09.05.2021, 07:37
Szkoda, że podczas ostatnich wyborów nikt nie chciał słuchać Pana Szkiłądzia, który wyraźnie mówił wyborcom, że wybór Naszego Miasta jest złym wyborem. Niestety nikt nie chciał go słuchać a zwłaszcza Kleczkowski i Dyjuk, którzy w sposób otwarty poparli zło, które rządzi w moim mieście. Zarówno Kleczkowski jak wielu mieszkańców miasta zapłaciło srogo za ten fatalny wybór, a w dłuższej perspektywie zapłacą wszyscy mieszkańcy miasta. Pozdrawiam Pana Dariusza.
Tik tak
Tik tak 09.05.2021, 11:25
Tak, tak.
Szkoda że nikt nie chciał słuchać Pana Szkiłądzia, zwłaszcza gdy ten Pan służył jako kierownik wydziału edukacji na dworze Nasze Miasta. Oczywiście za słuszne wynagrodzenie.
pamiętliwy
pamiętliwy 09.05.2021, 18:31
Tik tak jeżeli masz taką dobrą pamięć to pamiętasz, że po wygranych wyborach Przez Karolczuka Pan Szkiłądź złożył rezygnacje z funkcji kierownika wydziału edukacji U M w Augustowie wyjaśniając w mediach że nie widzi możliwości współpracy z Karolczukiem i Naszym Miastem..
Słoń Trombalski
Słoń Trombalski 09.05.2021, 22:34
Ja to pamiętam. Pan Szkiłądź zrezygnował po czterech latach na miejskim garnuszku Naszego Miasta. Dochód roczny, ładnie ponad 100 tys., w sumie ponad 400 tys. zł.
A co do tłumaczenia, że nie widział możliwości współpracy z Karolczukiem, to przecież nawet dziecko wie, że to był teatr. Pan Szkiłądź przecież był pierwszym do zwolnienia przez ekipę Dobkowskiego z którą poróżnił się po kilku latach radosnej współpracy.
słonica
słonica 10.05.2021, 14:08
Ale chyba zapomniałeś (lub pamiętasz wybiórczo), jak odpierał ataki radnych NM na sesjach rady. Trzymał go Walulik, a nie NM. A Walulik (znów chyba zapomniałeś) zerwał komitywę z Dobkowskim.
nauczyciel
nauczyciel 10.05.2021, 09:57
Jesteś prawdziwy słoń trąbalski. Radosna współpraca z Naszym Miastem Pana Dariusza, koń by się uśmiał. Wojna od początku i w każdej oświatowej sprawie na sesjach miejskich a to o obiady, o ściankę w przedszkolu, czy żłobek i setki innych spraw. Natomiast faktem jest, że pozostawił po sobie wyremontowaną SP2, Przedszkole 6, żłobek, zorganizował żywienie dzieci w augustowskich szkołach, organizował wiele projektów unijnych w szkołach i przedszkolach za miliony. Na koniec zachował się jak facet i pokazał Naszemu Miastu środkowy palec.
pamiętliwy
pamiętliwy 10.05.2021, 07:12
I znowu pomyłka słoniu trąbalski o jakieś bagatela 100 tys. Szkiłądź był trzy lata na garnuszku urzędu.. Zagrał na nosie Naszemu Miastu i został wicestarostą i był to majstersztyk w jego wykonaniu. Ciekaw jestem kto na tym stracił a kto zyskał. Wydaje mi się że odpowiedź jest prosta.
Dżem
Dżem 10.05.2021, 12:25
Whisky moja żono....
Jan
Jan 09.05.2021, 21:01
I zrobił bardzo dobrze. Pamiętam jak kiedyś mówił że ocenia starostę na 3+ będąc w opozycji. Dzisiaj widać ile wspólnie robią i ile jest dobrego powiatu.
podatnik
podatnik 10.05.2021, 13:29
kasa misiu kasa.... hahahaha. i nagle jest wszystko dobrze.. wszyscy ci politycy to sprzedajne kur....
Anna
Anna 09.05.2021, 20:01
Haha hahaahhhahhaahhahhhahahhhhhaaaaaaaaaa
Tak było
Tak było 08.05.2021, 07:33
A ja pamiętam konkursy na dyrektorów placówek, gzie wszyscy z góry wiedzieli kto wygra. W mieście mówiono o tym głośno, ludzie z rad pedagogicznych też się buntowali i nic nie mogli na to poradzić . A może to jest właśnie reakcja " tych co nie mają pojęcia o oświacie" na sytuację tego typu? I wtedy i teraz dyrektorem zostaje ta osoba która z góry wiadomo że będzie dyrektorem. Czy to nie uczciwsze wobec przystępujących do pseudo konkursów?
Pamiętliwy
Pamiętliwy 08.05.2021, 09:12
A ja pamiętam takie wydarzenie z poprzedniej kadencji samorządu miejskiego, gdy grupa radnych wiadomego środowiska (z osobami mówiącymi dziś, że istotne decyzje w oświacie np. w sprawie ocen dla dyrektorów, są wyłączną prerogatywą burmistrza) na sesji rady miejskiej probowała wywierać presję na ówczesnego burmistrza, aby zmienił zdanie i nie powoływał na stanowisko dyrektorskie w jednej z placówek osoby wyłonionej podczas konkursu, ale kogoś innego zgodnie z intencją rodziców i rady pedgagogicznej (wtedy głos rodziców i rady miał mieć dla tych osób ogromne znaczenie, dziś, co pokazuje sprawa zespołów, jest jakby troszeczkę inaczej).
Ośmieszona
Ośmieszona 08.05.2021, 10:02
A ja pamiętam jak ta próbowała jeździć po o. Darku. Na szczęście ani ten poziom ani ta wiedza ani ta kultura.
Były uczeń
Były uczeń 07.05.2021, 21:27
Uczyłem się w szkole na ulicy Mickiewicza kiedy jej dyrektorem był pan Dariusz Szkiłądź. Ten okres mojego życia wspominam po latach bardzo pozytywnie, z dużym sentymentem i tęsknotą do pięknych lat. Pamiętam, że szkoła przywiązywała wtedy bardzo dużą wagę do patriotyzmu, korzeni chrześcijańskich, tradycji, ale również kultury czy sportu. Jako były uczeń Szkoły Podstawowej nr 3 uważam, że szkoła ta pod kierownictwem pana Szkiłądzia była miejscem dobrej edukacji i przyjazną uczniom ostoją. Na bazie tych miłych doświadczeń oceniam dziś, że pan Dariusz doskonale wie co jest dobre dla augustowskiej oświaty i mam ogromny respekt do jego diagnozy stanu obecnego.
Jestem zdumiona
Jestem zdumiona 07.05.2021, 15:20
"Dziwię się niektórym radnym koalicji rządzącej, bijącym brawo burmistrzowi. Wspomniani radni nie mają doświadczeń związanych z pracą w oświacie. Jednak są zdumieni, że są rady pedagogiczne protestujące przeciwko tym zmianom." -powiedział pan Szkiłądź. Wzmianka o "zdumieniu" odpowiedziała mi na pytanie, którą radną i wybitną specjalistkę oświatową w jednym pan Dariusz ma na myśli.
Atena
Atena 07.05.2021, 17:02
Czyżby chodziło o wszechwiedzącą panią, która nazwała 'Atol' różą z kolcami?
pedagogszkolny
pedagogszkolny 07.05.2021, 14:57
"Przywrócić tożsamość augustowskim szkołom i przedszkolom" to brzmi dumnie Panie Dariuszu.
Andrzej
Andrzej 07.05.2021, 14:45
Brawo Darek za bardzo wartościową wypowiedź. Odważnie, rzeczowo i profesjonalnie. Gratuluję i życzę zdrówka.
Mieszkaniec
Mieszkaniec 07.05.2021, 14:43
Panie Dariuszu jestem Panu bardzo wdzięczny za to, że nawet teraz troszczy się Pan o sytuację w augustowskiej oświacie. Jak słusznie Pan zauważa sytuacja jest wyjątkowa, dlatego liczę na Pańskie regularne opinie o miejskiej edukacji aż do końca obecnej kadencji samorządu.
Szacunek Panie Dariuszu
Szacunek Panie Dariuszu 08.05.2021, 13:10
Cieszę się, że są ludzie chcący głośno mówić o tym, o czym inni myślą, ale boją się powiedzieć.

Pozostałe