Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 21 czerwca 2026 12:04
Reklama

“Piliśmy wodę z bagien, myśleliśmy, że umrzemy”. Co Straż zrobiła z czterema Syryjczykami?

Podziel się
Oceń

Czterej Syryjczycy, którzy wielokrotnie byli przerzucali przez granicę, znów proszą o azyl w Polsce. „Syria to piekło. Albo będziemy zabijać, albo będziemy zabijani”. SG obiecała, że zawiezie ich do strażnicy w strefie, w Białowieży. Od dwóch dni nikt nie ma z nimi kontaktu. Autorami tekstu są dziennikarze Oko.press. Artykuł przedrukowujemy za ich zgodą.
“Piliśmy wodę z bagien, myśleliśmy, że umrzemy”. Co Straż zrobiła z czterema Syryjczykami?

Autor: Fot.: Hanna Szukalska / OKO.press

„Byliśmy szczęśliwy, bo myśleliśmy, że trafimy do ośrodka. Ale samochód wywiózł nas na granicę białoruską. To był dla nas ogromny szok” — opowiadała nam 6 listopada czwórka uchodźców z Syrii.

Amir, Abdelhamin i dwóch Mohammedów po polskiej stronie zostali odnalezieni już 23 października. Z relacji Medyków na Granicy, którzy przyjechali na interwencję pod Hajnówkę, wynikało, że ich życiu zagrażało niebezpieczeństwo. Byli skrajnie wychłodzeni i odwodnieni. Temperatura jednego z nich, 24-latka z Dary, spadła poniżej 34 stopni.

„Nie było z nim kontaktu. Nie był w stanie chodzić, ani samodzielnie pić. Lekarka nalewała na dłoń herbatę i moczyła mu usta” — mówiła OKO.press Maria Złonkiewicz z Grupy Granica.

Inny skarżył się na bóle w klatce piersiowej po pobiciu. Białoruscy pogranicznicy mieli go szarpać. Mężczyzna upadł w lesie na konar. Ratownicy podejrzewali złamane żebro. Na ich kartach ratunkowych czytamy: hipotermia, odwodnienie. A w zaleceniach: „Do szpitala, SOR, Hajnówka”. Już wtedy cała czwórka deklarowała, że chcą złożyć wnioski o azyl. Jak to się stało, że półtora tygodnia później znów znaleźli się w lesie pod Białowieżą?

Mohammed patrzy na odprowadzających ich aktywistów i media. Fot.: Hanna Szukalska / OKO.press

 

„Myśleliśmy, że czeka nas śmierć”

Gdy przyjeżdżamy na miejsce, widzimy czterech mężczyzn. W rękach trzymają kartki z napisem: „I ask for asylum in Poland”. Mają też potwierdzenie decyzji wydanej przez Europejski Trybunał Praw Człowieka (środki tymczasowe, tzw. interim measures), który stwierdził, że nie mogą być ponownie wypchnięci na białoruską stronę.

Zanim zaczniemy rozmowę, chcą zobaczyć nasze twarze. Co chwilę powtarzają, że chcą ochrony międzynarodowej. „Nie ma przyszłości w naszym kraju. Syria to piekło. Albo będziemy zabijać, albo będziemy zabijani. Przyjeżdżamy tutaj, by prosić o bezpieczeństwo” — mówią chórem.

Syryjczycy do Mińska przelecieli 10 października. O nowym szlaku dowiedzieli się z mediów społecznościowych. Z pomocą znajomych zapłacili za białoruskie wizy i bilety lotnicze. Razem wzięli taksówkę na granicę. Spod ogrodzenia ruszyli pieszo. Zarzekali się, że za pierwszym razem przekroczyli zieloną granicę bez nacisku białoruskich służb. Później było tylko gorzej.

„Spędziliśmy wiele dni w lesie. Co najmniej przez pięć z nich piliśmy wodę z bagien, jedliśmy liście. Nie mieliśmy nic innego” — opowiada 19-letni, Mohammed.

Gdy wybuchła wojna w Syrii, był dzieckiem. Jego rodzina straciła wszystko: dom zawalił się po kolejnym bombardowaniu, ojciec nie mógł pracować, bo został ciężko ranny w brzuch. W warunkach wojny Mohammed nie miał szansy na edukację. Gdy opowiada o dniach spędzonych na bagnach, jego towarzysz Amir, pokazuje na niebo. „Próbowaliśmy wezwać latające nad nami samoloty. Noc i pół dnia staliśmy w wodzie i mule po pas. Myśleliśmy, że czeka nas śmierć”.

Ich towarzysz, 24-letni Mohammed, dodaje, że byli śmiertelnie przerażeni. „Nie spodziewaliśmy się głodu i zimna, które nas spotkały. Cały czas się baliśmy. Któregoś dnia zwaliło się obok nas drzewo. Myśleliśmy, że umrzemy”.

„Grozili pistoletami, bili, zmusili do wejścia w rzekę”

23 października, gdy znaleźli ich aktywiści Grupy Granica i ratownicy medyczni, mężczyźni zostali odesłani do szpitala w Hajnówce. Wtedy było ich jeszcze pięciu, ale jeden z nich był zakażony koronawirusem. „Trafił na kwarantannę, nas przyjęli na oddział. W nocy przyszła policja i zabrała nam telefony. Rano obudzili nas strażnicy. Mohammed nie mógł się ruszać, więc wzięli go siłą i wynieśli” — opowiada Amir. I pokazuje, jak polscy pogranicznicy szarpali chłopaka.

Zamiast do strażnicy, mężczyźni zostali wywiezieni do lasu. A funkcjonariusze wypchnęli ich na białoruską stronę. Stamtąd zostali zabrani przez Białorusinów. Gdy pytamy o to, jak ich traktowali, spuszczają głowy. „Z przemocą. Bili, nie dawali nam jedzenia i wody. Widzieliśmy, jak wepchnęli kobietę do rzeki”. Drastyczne obrazy, których byli świadkami, wracają w rozmowie kilkukrotnie.

Opowiadali, że w tzw. strefie śmierci widzieli ciężarną kobietę, która na ich oczach poroniła. Byli też świadkami śmierci chłopaka, który chorował na cukrzycę. „Wymiotował krwią, był wychłodzony. Zamarzł” — mówili.

Zastanawiamy się, czy to ten sam chłopak, o którym słyszeliśmy od Zijada, uchodźcy z Syrii. Jego rodzice spędzili wiele dni w obozowisku po białoruskiej stronie, tuż pod granicą z Polską. Gdy pisaliśmy o nich, chłopak jeszcze żył. Jeden z mężczyzn uwięzionych w obozowisku błagał wtedy o pomoc lekarską.

Po push-backu na Białoruś, pogranicznicy zawieźli mężczyzn na północ, pod granicę z Litwą.

„Tam grozili nam pistoletami, bili, zmusili do wejścia w rzekę, przejścia kilkunastu metrów przez wodę” — opowiada Amir.

Najstarszy z grupy, 38-latek, Syrię opuścił już w 2011 roku. Przeprowadził się do Bejrutu. Tam łapał dorywcze prace, ale trudno było mu utrzymać rodzinę. Trudno było też zwyczajnie żyć, bo jak opowiadał, codziennie spotykał go rasizm ze strony libańskiego społeczeństwa. Teraz, gdy otworzył się wschodni szlak, postanowił wyruszyć do Europy, by zapewnić lepszą przyszłość sobie i rodzinie.

Amir spuszcza głowę i kładzie splecione dłonie na potylicy. „Kiedy Litwini nas zatrzymali, kazali siedzieć w takiej pozycji. Jakbyśmy byli ich jeńcami wojennymi. Pobili nas, wrzucili do policyjnego auta. Leżeliśmy ściśnięci jeden na drugim, nie mogliśmy oddychać. Wyrzucili na białoruską stronę. Nie mieliśmy jedzenia, ani picia. Zabrali nam karty sim. Widzieliśmy kobiety, dzieci, osoby starsze, które spotkało to samo”.

„To przypadek, nie?”

Pogranicznicy znów przewieźli ich w okolice Białowieży. I znów kazali iść do Polski. Wyczerpani tułaczką mężczyźni skontaktowali się z Grupą Granica. Prawnicy przygotowali dla nich wnioski do Strasburga o wydanie środków tymczasowych. 3 listopada przyszła decyzja. Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził, że żaden z Syryjczyków nie powinien zostać wydalony na teren Białorusi do 1 grudnia 2021.

W pomoc zaangażowali się też aktor Maciej Stuhr wraz z żoną, Katarzyną Błażejewską-Stuhr. Postanowili zostać pełnomocnikami mężczyzn. Jak tłumaczyli, nie mogą dłużej siedzieć bezczynnie.

„Nie da się tego oglądać z domu i wytrzymać psychicznie. Tej rozterki, kiedy widzimy rozpaczliwe wołanie o pomoc ludzi, których życie już nie tylko jest zagrożone” — mówili w rozmowie z mediami. „Bardzo gorąco chcemy podziękować tym, którzy na miejscu wykonują wspaniałą pracę u podstaw — podając ciepłą dłoń, ciepłe jedzenie i leki ludziom, którzy potrzebują przeżyć parę godzin więcej. Chcemy, żeby wszyscy oni wiedzieli, że nie są sami, że jest mnóstwo ludzi w Polsce, którzy zostali wychowani w kulcie tradycyjnej polskiej gościnności. Chcemy tę tradycję kultywować”.

Państwo Stuhrowie zadzwonili do Straży Granicznej, chcąc wezwać funkcjonariuszy. Ale szybciej na miejscu zjawił się niezapowiedziany patrol. To nie pierwsza taka sytuacja na Podlasiu, której jesteśmy świadkami. Zaniepokojenie mieszkańcy, gdy widzą światła w lesie lub samochody wjeżdżające w boczne dróżki, „sprzedają z ucha”. Czyli dzwonią po pograniczników.

„Co tutaj się wydarzyło? Skąd te osoby się tutaj wzięły?” — pyta jeden ze strażników. Uchodźcy zaczynają po arabsku powtarzać: „Chcemy ochrony w Polsce. Chcemy azylu”. Trzech z nich klęczy. Mohammed nie ma już sił. Bezwładnie opiera się o drzewo. Nie jest w stanie mówić. Wcześniej pytany, dlaczego wybrali ten szlak, tłumaczył:

„Nie było żadnej innej, bezpiecznej drogi. Przez Włochy i Grecję nie da się teraz przedostać. W Libii są np. grupy przestępcze, które zabijają migrantów, którzy próbują przedostać się przez Włochy. Baliśmy się drogi morskiej”.

Pogranicznik świeci nam latarką po oczach.

„A Pana znam z telewizji” — mówi do Macieja Stuhra.

„Ja się nazywam…”.

„Ja wiem, kim pan jest”.

„To jest moja żona Katarzyna. Jesteśmy pełnomocnikami tych Panów. Otrzymali już pismo z Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zakazujące wywozu ich poza granice UE”.

„Sami to napisali pewno…”.

„Mamy tłumacza, który mówi po arabsku”.

„To przypadek, nie?” — mówi pogranicznik. Zirytowany zwraca się w stronę Syryjczyków, którzy wciąż błagalnym głosem, jak modlitwę, powtarzają, że chcą ochrony w Polsce: „Ja was nie rozumiem”. Rozkłada ręce i odchodzi zadzwonić do przełożonego.

„Wyciągnie Pan ręce z kieszeni”

Gdy wraca, mówi, że mężczyźni zostaną przewiezieni na placówkę. „Ja do tego samochodu nie wsadzę tych osób, bo jest za mały. Trzeba poczekać na busa”.

Po około pół godziny podjeżdża wojskowy samochód. Podchodzi do nas czterech funkcjonariuszy w kominiarkach, dwóch z nich w rękach trzyma broń. „Utrudniacie prowadzenie czynności służbowych, proszę się odsunąć pół metra” — instruują dziennikarzy i aktywistów.

Gdy pełnomocnicy proszą o wylegitymowanie się, pogranicznicy irytują się. „Czy pani nie widzi, kim ja jestem? My nie mamy nazwisk na mundurach. Także zapraszam do samochodu. Zimno się robi” — popędza jeden z nich. „Co Pana tak śmieszy?” — mówi do Jakuba Sypiańskiego, tłumacza. „Można prosić o imię, nazwisko, stopień, jednostkę?” — pyta Sypiański.

„Nie, dziękuję. Jak Pan ze mną rozmawia, to wyciągnie pan ręce z kieszeni. Bo trochę to tak dziwnie wygląda, nie?”

„Please, to car” — instruują strażnicy uchodźców. Mężczyźni szukają wzrokiem aktywistów. Ci tłumaczą, że wszystko będzie okej. Pogranicznicy mają zawieźć ich do placówki w Białowieży.

Odprowadzamy ich do ciężarówki. Tam Amir przytula się do tłumacza. Dziękuję wszystkim za pomoc. „Take care, good luck” — odpowiadamy. Drzwi się zatrzaskują, a mężczyźni przykładają do szyb decyzję Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. „Zróbcie im zdjęcia, jak ich znów wypchną, to będzie chociaż dowód, że byli w Polsce” — rzuca ktoś w tłumie.

Samochód odjeżdża. Jeden z funkcjonariuszy po raz kolejny tłumaczy, że nie możemy jechać dalej. „Białowieża to strefa wyjątkowa. Nie wjadą pełnomocnicy. Proszę się skontaktować z rzecznikiem podlaskiego oddziału”.

„Straż Graniczna nas olewa”

Od interwencji minęły dwa dni. Gdy dzwonimy do placówki Straży Granicznej i przedstawiamy się jako dziennikarze, funkcjonariusz rzuca słuchawką. O losie mężczyzn nic nie wiedzą także ich pełnomocnicy i aktywiści.

„Straż Graniczna nas olewa. Czekamy na wiadomość od prawnika, który ich reprezentuje. Próbuje się dowiedzieć, co się z nimi dzieje” — informuje nas Maria Złonkiewicz z Grupy Granica.

Dziennikarz i reporter. Laureat nagród: "Pióro Nadziei 2018" przyznawanej przez Amnesty International za dziennikarstwo zaangażowane i "Korony Równości 2019". Nominowany do nagrody "Zielony Prus" Stowarzyszenia Dziennikarzy RP za wyróżniający start w zawodzie. W OKO.press pisze o edukacji, prawach człowieka, społeczeństwie obywatelskim i polityce społecznej.

Hanna Szukalska

Architektka, dziennikarka i psycholożka. Pisze o planowaniu przestrzennym i psychologii. Relacjonuje protesty. Robi ilustracje i infografiki. Koordynuje dział multimedia OKO.press

 


Napisz komentarz

Komentarze

ohyda 10.11.2021 00:20
Spoko. Przyjdzie Wigilia i znów bezrefleksyjnie zaśpiewają: Nie było miejsca w gospodzie...

augustowianin 10.11.2021 09:55
Dlaczego nie przechodzą przez miejsca graniczne, tylko przez zieloną granicę. Polska nie zapraszała migrantów, zapraszał Baćka i to jego problem. Brawo żołnierze i policjanci jestem z Was dumny. "Murem za mundurem".

nie-betom 10.11.2021 22:28
Przechodzą tam, gdzie ich białoruscy żołdacy pod karabinem prowadzą. Jak stawiają opór to są bici, szczuci psami i wypychani na siłę, nawet do Bugu. Weź się ogarnij i poczytaj internet, a nie tylko TVPiS słuchasz. I powtarzasz brednie. Uważasz, że oni mogą tam sobie spacerować jakby byli u siebie? Np. dziś zostali przepchnięci spod przejścia w Kuźnicy do lasu.

polakmały 13.11.2021 16:13
Pamiętam jak rudy Niemiec mówił, że zasady w UE są takie, że należy przyjmować migrantów a kto nie przyjmuje będzie miał karę. Może się teraz wykazać i wyczarterować samoloty, które z Mińska przewiozą migrantów do Niemiec. Niech pokaże determinację.

Temperatura: 29°C Miasto: Augustów

Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 24
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 1 Strona nr 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 2 Strona nr 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 3 Strona nr 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 4 Strona nr 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 5 Strona nr 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 6 Strona nr 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 7 Strona nr 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 8 Strona nr 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 9 Strona nr 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 10 Strona nr 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 11 Strona nr 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 12 Strona nr 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 13 Strona nr 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 14 Strona nr 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 15 Strona nr 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 16 Strona nr 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 17 Strona nr 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 18 Strona nr 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 19 Strona nr 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 20 Strona nr 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 21 Strona nr 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 22 Strona nr 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 23 Strona nr 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 24 Strona nr 24
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kto go wybrał Treść komentarza: A pan Szczudlo to swoimi wypowiedziami wydaje świadectwo o sobie. Do wieziennictwa ze swoimi komentarzami ale na pewno nie na wicestarostę. A wybory niedługo... Pani Chrulska najlepsza radna. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 09:22 Źródło komentarza: Ciąg dalszy głośnej sprawy w powiecie augustowskim Autor komentarza: leśny ludek Treść komentarza: Dziękuję za sugestię, ale niestety... nasi radni się nie łapią, bo strona skupia się tylko na radnych gmin (i tylko jeżeli pracują w podmiotach zależnych od tej gminy). A u nas jest tak, że radni miejscy masowo pracują w powiecie, a w zamian radni powiatowi pracują w mieście i tak oczywistego konfliktu interesów nie ma. Data dodania komentarza: 19.06.2026, 22:43 Źródło komentarza: Ciąg dalszy głośnej sprawy w powiecie augustowskim Autor komentarza: jogurt Treść komentarza: Szymonie dopisuj tych gagatków na portalu "każdy musi gdzieś pracować peel". Data dodania komentarza: 19.06.2026, 20:17 Źródło komentarza: Ciąg dalszy głośnej sprawy w powiecie augustowskim Autor komentarza: Skyr Treść komentarza: Ostatnio był nabór do ZUS. Dwie osoby, takie samo stanowisko. Rekrutacje przeszły dwie osoby, zatrudniono jedną. Byłego kierownika ze szpitala, bo do emerytury trzeba jakoś dociągnąć. Data dodania komentarza: 19.06.2026, 20:15 Źródło komentarza: Ciąg dalszy głośnej sprawy w powiecie augustowskim Autor komentarza: www Treść komentarza: zamknąć ruch ns rynku Zygmunta Augusta- całkowicie , bo latem jest problem z przejazdem. Data dodania komentarza: 19.06.2026, 16:02 Źródło komentarza: Znany problem na ulicy Mostowej w Augustowie Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A w Augustowie od dawna brak dofinansowań. Brawo urzędnicy od pozyskiwania środków! Brawo burmistrzowie! Data dodania komentarza: 19.06.2026, 15:49 Źródło komentarza: Fundusze Europejskie dla Podlaskiego wspierają zielone inwestycje w powiecie augustowskim Autor komentarza: Gienek Treść komentarza: Bo Kotarski chce na Burmistrza … nie będzie się wychylał, bo jeszcze go skrytykują 😂 Data dodania komentarza: 19.06.2026, 10:47 Źródło komentarza: Fatalna sytuacja demograficzna Augustowa Autor komentarza: Mieszkaniec. Treść komentarza: Bo Pani Wiesia Chrulska to najlepsza radna powiatu jaką znam , zawsze mówi z sensem i prawdę, nie to co Walduś,jak coś powie to nie wiadomo czy płakać czy się śmiać.Brawo Pani Wiesiu ,dociskać ich i kawa na ławę. Data dodania komentarza: 19.06.2026, 09:36 Źródło komentarza: Ciąg dalszy głośnej sprawy w powiecie augustowskim Autor komentarza: Szymon Teżewski Treść komentarza: Mi starosta odpisał w odpowiedzi o zarobki i urlopy na wykonywanie mandatu radnych pracujących w powiecie, że... nie wie którzy pracownicy są radnymi. Po czym przegrał w WSA sprawę o bezczynność w odpowiedzi na wniosek o informację publiczną, ale radczyni prawna w imieniu starostwa odwołała się do NSA, wiec przyjdzie na odpowiedź jeszcze długo poczekać. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 20:31 Źródło komentarza: Ciąg dalszy głośnej sprawy w powiecie augustowskim Autor komentarza: Kto nami rządzi... Kto ich wybrał.. Babcia i dziadek? i mamy zaścianek ? Treść komentarza: Ostatnia sesja pokazała mieszkańcom brak poziomu, kultury wypowiadajacych się niektórych osób. Brawa należą się Pani Chrulskiej, osobie merytorycznej, inteligentnej, która powiedziała prawdę Panu. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 16:55 Źródło komentarza: Ciąg dalszy głośnej sprawy w powiecie augustowskim Autor komentarza: Mieszkanka Treść komentarza: Zajrzyjcie do administracji szpitala. Tam to się dzieje... Tyle nowych twarzy, tyle ludzi, którzy nie mają kompetencji, ale znają kogo trzeba. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 15:39 Źródło komentarza: Ciąg dalszy głośnej sprawy w powiecie augustowskim Autor komentarza: Augustów po dekadzie rządów à la gangu łolsena spod znaku Nasze Miasto-PiS Treść komentarza: Układ wzajemnej adoracji Nasze Miasto-PiS rządzi Augustowem od ponad dekady. Zarówno burmistrz Augustowa i radni miejscy popierający paralityczne działania trzech niewydarzonych burmiszczów nie wybierają sami. Jak widać mieszkańcom pasuje taki stan rzeczy, czyli brnięcia miasta w kierunku zadupia i zaścianka kresów wschodnich lub po prostu głosują jak bezwolna mentalnie gawiedź, wybierająca na swoich reprezentantów cynicznych kabotynów, kuglarzy i geszewciarzy, przed wyborami obiecujących gruszki na wierzbie naiwniakom otumanionym fetorem naszomiastowopisowskiego populizmu, natomiast po wyborach permanentnie uszczuplających budżety domowe mieszkańców wysokimi opłatami za ciepło, śmieci, wodę, ścieki i czynsze w lokalach komunalnych, a w urzędzie miejskim i podległych jednostkach organizacyjnych uskuteczniających kumoterszczyznę i drenowanie miejskiego budżetu milionami złotych przepalanych na etaty dla statystujących swojaków. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 11:56 Źródło komentarza: Fatalna sytuacja demograficzna Augustowa Autor komentarza: Powodzenia wam augustowiacy Treść komentarza: Wyjechałam z Augustowa zaraz po maturze do Białegostoku, planowałam wrócić, ale życie szybko zweryfikowało że w takim mieście jak Augustów, bez znajomości to pracę mogę znaleźć co najwyżej w Biedronce lub innym spożywczaku. Kilka lat temu aplikowałam do urzędu, starostwa, kilka firm i niestety w Augustowie wyższe wykształcenie + studia podyplomowe mba można schować głęboko do kieszeni. Koleżanka za to tylko z maturą szybko znalazła pracę w urzędzie miasta (pewnie fakt że jej matka tam pracuje nie miał w ogóle znaczenia). Nie jest dobrze i nie będzie, młody człowiek nie zostanie w Augustowie, miasto jest bez perspektyw, nie ma dużych firm dających pracę. Drożyzna taka, że ja nie wiem jak ludzie w Augustowie funkcjonują. Byłam na urlopie i za podcięcie końcówek zapłaciłam 150 zł, później się okazało że salon należy do żony zastępcy burmistrza, w Augustowie chyba ludzie zarabiają miliony a Białystok to nędzna wieś w porównaniu do Augustowa. Leki w aptece, która podobno jest jedną z najtańszych w Augustowie również o połowę droższe niż w Białymstoku. Paliwo…. To już nawet nie wspominam bo dyskusje trwają od lat na ten temat. Także tak, miasto umiera i argument że w całej Polsce tak jest to argument z d*** Data dodania komentarza: 18.06.2026, 09:01 Źródło komentarza: Fatalna sytuacja demograficzna Augustowa Autor komentarza: nie leśnik Treść komentarza: Ten leśnik to w pracy jest czy na sesji??? Ci leśnicy cywilnych ubrań nie posiadają?? Mundur to chyba do pracy chyba że po za pracą ego podnosi?? Data dodania komentarza: 17.06.2026, 20:51 Źródło komentarza: Fatalna sytuacja demograficzna Augustowa Autor komentarza: Boże pomóż Treść komentarza: Kochani radni. Co tak jesteście ździwieni? Nie broniąc Karolczuka, Żabeckiego i tam w coś czesanego to burmiszcze wykonują uchwały radnych. No to taki stan jest wynukiem waszej nedznej "pracy". Myślicie, że społeczeństwo to idioci? Dotyczy to wszystkich bez względu na opcję polityczna i lata "urzędowania". Uchodzicie (chcecie) za elitę, a to co jest w Augustowie to wasze wizje, propozycje, uchwały i ta ciężka praca. To jest wasz obraz co mamy my mieszkańcy. Data dodania komentarza: 17.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Fatalna sytuacja demograficzna Augustowa Autor komentarza: booboo Treść komentarza: Szczudło też mówił o liczbie urodzeń i zgonów w MIEŚCIE, a nie w powiecie. Czemu Kotarski mu nie przerwał??? Data dodania komentarza: 17.06.2026, 18:17 Źródło komentarza: Fatalna sytuacja demograficzna Augustowa Autor komentarza: Gienia Treść komentarza: Najpierw umrze Spółdzielnia Mieszkaniowa. W blokach pojawiły się ogłoszenia, że jakichś 18 mieszkańców złożyło wniosek, aby na walnym zgromadzeniu 30 czerwca odwołać całą Radę Nadzorczą. Czy DP może się temu przyjrzeć??? Data dodania komentarza: 17.06.2026, 18:13 Źródło komentarza: Fatalna sytuacja demograficzna Augustowa Autor komentarza: ooloo Treść komentarza: No i jestem pełen podziwu dla intelektu 6zeta. Nikt jej nie będzie mówił jak mamy mieszkać w Augustowie. Jak pustaki chcą rządzić, to mamy, co mamy. Wszystkie "inwestycje" to PATOLOGIA jakości i uczciwości.. Data dodania komentarza: 17.06.2026, 17:16 Źródło komentarza: Krytykowana inwestycja nie wytrzymała próby deszczu Autor komentarza: Fazi Treść komentarza: I o to chodzi. Zrobi się protokół zniszczenia, rozpisze nowy przetarg i gra gitara. Nie za swoje się przecież bawią tylko za nasze. Data dodania komentarza: 17.06.2026, 08:41 Źródło komentarza: Krytykowana inwestycja nie wytrzymała próby deszczu Autor komentarza: Billy Treść komentarza: Biedne te nasze miejskie władze, zaczyna mi ich być żal. Czego się nie dotkną, to spartolą. I tak od lat. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 14:44 Źródło komentarza: Krytykowana inwestycja nie wytrzymała próby deszczu
Reklama