Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 07:11
Reklama

“Piliśmy wodę z bagien, myśleliśmy, że umrzemy”. Co Straż zrobiła z czterema Syryjczykami?

Podziel się
Oceń

Czterej Syryjczycy, którzy wielokrotnie byli przerzucali przez granicę, znów proszą o azyl w Polsce. „Syria to piekło. Albo będziemy zabijać, albo będziemy zabijani”. SG obiecała, że zawiezie ich do strażnicy w strefie, w Białowieży. Od dwóch dni nikt nie ma z nimi kontaktu. Autorami tekstu są dziennikarze Oko.press. Artykuł przedrukowujemy za ich zgodą.
“Piliśmy wodę z bagien, myśleliśmy, że umrzemy”. Co Straż zrobiła z czterema Syryjczykami?

Autor: Fot.: Hanna Szukalska / OKO.press

„Byliśmy szczęśliwy, bo myśleliśmy, że trafimy do ośrodka. Ale samochód wywiózł nas na granicę białoruską. To był dla nas ogromny szok” — opowiadała nam 6 listopada czwórka uchodźców z Syrii.

Amir, Abdelhamin i dwóch Mohammedów po polskiej stronie zostali odnalezieni już 23 października. Z relacji Medyków na Granicy, którzy przyjechali na interwencję pod Hajnówkę, wynikało, że ich życiu zagrażało niebezpieczeństwo. Byli skrajnie wychłodzeni i odwodnieni. Temperatura jednego z nich, 24-latka z Dary, spadła poniżej 34 stopni.

„Nie było z nim kontaktu. Nie był w stanie chodzić, ani samodzielnie pić. Lekarka nalewała na dłoń herbatę i moczyła mu usta” — mówiła OKO.press Maria Złonkiewicz z Grupy Granica.

Inny skarżył się na bóle w klatce piersiowej po pobiciu. Białoruscy pogranicznicy mieli go szarpać. Mężczyzna upadł w lesie na konar. Ratownicy podejrzewali złamane żebro. Na ich kartach ratunkowych czytamy: hipotermia, odwodnienie. A w zaleceniach: „Do szpitala, SOR, Hajnówka”. Już wtedy cała czwórka deklarowała, że chcą złożyć wnioski o azyl. Jak to się stało, że półtora tygodnia później znów znaleźli się w lesie pod Białowieżą?

Mohammed patrzy na odprowadzających ich aktywistów i media. Fot.: Hanna Szukalska / OKO.press

 

„Myśleliśmy, że czeka nas śmierć”

Gdy przyjeżdżamy na miejsce, widzimy czterech mężczyzn. W rękach trzymają kartki z napisem: „I ask for asylum in Poland”. Mają też potwierdzenie decyzji wydanej przez Europejski Trybunał Praw Człowieka (środki tymczasowe, tzw. interim measures), który stwierdził, że nie mogą być ponownie wypchnięci na białoruską stronę.

Zanim zaczniemy rozmowę, chcą zobaczyć nasze twarze. Co chwilę powtarzają, że chcą ochrony międzynarodowej. „Nie ma przyszłości w naszym kraju. Syria to piekło. Albo będziemy zabijać, albo będziemy zabijani. Przyjeżdżamy tutaj, by prosić o bezpieczeństwo” — mówią chórem.

Syryjczycy do Mińska przelecieli 10 października. O nowym szlaku dowiedzieli się z mediów społecznościowych. Z pomocą znajomych zapłacili za białoruskie wizy i bilety lotnicze. Razem wzięli taksówkę na granicę. Spod ogrodzenia ruszyli pieszo. Zarzekali się, że za pierwszym razem przekroczyli zieloną granicę bez nacisku białoruskich służb. Później było tylko gorzej.

„Spędziliśmy wiele dni w lesie. Co najmniej przez pięć z nich piliśmy wodę z bagien, jedliśmy liście. Nie mieliśmy nic innego” — opowiada 19-letni, Mohammed.

Gdy wybuchła wojna w Syrii, był dzieckiem. Jego rodzina straciła wszystko: dom zawalił się po kolejnym bombardowaniu, ojciec nie mógł pracować, bo został ciężko ranny w brzuch. W warunkach wojny Mohammed nie miał szansy na edukację. Gdy opowiada o dniach spędzonych na bagnach, jego towarzysz Amir, pokazuje na niebo. „Próbowaliśmy wezwać latające nad nami samoloty. Noc i pół dnia staliśmy w wodzie i mule po pas. Myśleliśmy, że czeka nas śmierć”.

Ich towarzysz, 24-letni Mohammed, dodaje, że byli śmiertelnie przerażeni. „Nie spodziewaliśmy się głodu i zimna, które nas spotkały. Cały czas się baliśmy. Któregoś dnia zwaliło się obok nas drzewo. Myśleliśmy, że umrzemy”.

„Grozili pistoletami, bili, zmusili do wejścia w rzekę”

23 października, gdy znaleźli ich aktywiści Grupy Granica i ratownicy medyczni, mężczyźni zostali odesłani do szpitala w Hajnówce. Wtedy było ich jeszcze pięciu, ale jeden z nich był zakażony koronawirusem. „Trafił na kwarantannę, nas przyjęli na oddział. W nocy przyszła policja i zabrała nam telefony. Rano obudzili nas strażnicy. Mohammed nie mógł się ruszać, więc wzięli go siłą i wynieśli” — opowiada Amir. I pokazuje, jak polscy pogranicznicy szarpali chłopaka.

Zamiast do strażnicy, mężczyźni zostali wywiezieni do lasu. A funkcjonariusze wypchnęli ich na białoruską stronę. Stamtąd zostali zabrani przez Białorusinów. Gdy pytamy o to, jak ich traktowali, spuszczają głowy. „Z przemocą. Bili, nie dawali nam jedzenia i wody. Widzieliśmy, jak wepchnęli kobietę do rzeki”. Drastyczne obrazy, których byli świadkami, wracają w rozmowie kilkukrotnie.

Opowiadali, że w tzw. strefie śmierci widzieli ciężarną kobietę, która na ich oczach poroniła. Byli też świadkami śmierci chłopaka, który chorował na cukrzycę. „Wymiotował krwią, był wychłodzony. Zamarzł” — mówili.

Zastanawiamy się, czy to ten sam chłopak, o którym słyszeliśmy od Zijada, uchodźcy z Syrii. Jego rodzice spędzili wiele dni w obozowisku po białoruskiej stronie, tuż pod granicą z Polską. Gdy pisaliśmy o nich, chłopak jeszcze żył. Jeden z mężczyzn uwięzionych w obozowisku błagał wtedy o pomoc lekarską.

Po push-backu na Białoruś, pogranicznicy zawieźli mężczyzn na północ, pod granicę z Litwą.

„Tam grozili nam pistoletami, bili, zmusili do wejścia w rzekę, przejścia kilkunastu metrów przez wodę” — opowiada Amir.

Najstarszy z grupy, 38-latek, Syrię opuścił już w 2011 roku. Przeprowadził się do Bejrutu. Tam łapał dorywcze prace, ale trudno było mu utrzymać rodzinę. Trudno było też zwyczajnie żyć, bo jak opowiadał, codziennie spotykał go rasizm ze strony libańskiego społeczeństwa. Teraz, gdy otworzył się wschodni szlak, postanowił wyruszyć do Europy, by zapewnić lepszą przyszłość sobie i rodzinie.

Amir spuszcza głowę i kładzie splecione dłonie na potylicy. „Kiedy Litwini nas zatrzymali, kazali siedzieć w takiej pozycji. Jakbyśmy byli ich jeńcami wojennymi. Pobili nas, wrzucili do policyjnego auta. Leżeliśmy ściśnięci jeden na drugim, nie mogliśmy oddychać. Wyrzucili na białoruską stronę. Nie mieliśmy jedzenia, ani picia. Zabrali nam karty sim. Widzieliśmy kobiety, dzieci, osoby starsze, które spotkało to samo”.

„To przypadek, nie?”

Pogranicznicy znów przewieźli ich w okolice Białowieży. I znów kazali iść do Polski. Wyczerpani tułaczką mężczyźni skontaktowali się z Grupą Granica. Prawnicy przygotowali dla nich wnioski do Strasburga o wydanie środków tymczasowych. 3 listopada przyszła decyzja. Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził, że żaden z Syryjczyków nie powinien zostać wydalony na teren Białorusi do 1 grudnia 2021.

W pomoc zaangażowali się też aktor Maciej Stuhr wraz z żoną, Katarzyną Błażejewską-Stuhr. Postanowili zostać pełnomocnikami mężczyzn. Jak tłumaczyli, nie mogą dłużej siedzieć bezczynnie.

„Nie da się tego oglądać z domu i wytrzymać psychicznie. Tej rozterki, kiedy widzimy rozpaczliwe wołanie o pomoc ludzi, których życie już nie tylko jest zagrożone” — mówili w rozmowie z mediami. „Bardzo gorąco chcemy podziękować tym, którzy na miejscu wykonują wspaniałą pracę u podstaw — podając ciepłą dłoń, ciepłe jedzenie i leki ludziom, którzy potrzebują przeżyć parę godzin więcej. Chcemy, żeby wszyscy oni wiedzieli, że nie są sami, że jest mnóstwo ludzi w Polsce, którzy zostali wychowani w kulcie tradycyjnej polskiej gościnności. Chcemy tę tradycję kultywować”.

Państwo Stuhrowie zadzwonili do Straży Granicznej, chcąc wezwać funkcjonariuszy. Ale szybciej na miejscu zjawił się niezapowiedziany patrol. To nie pierwsza taka sytuacja na Podlasiu, której jesteśmy świadkami. Zaniepokojenie mieszkańcy, gdy widzą światła w lesie lub samochody wjeżdżające w boczne dróżki, „sprzedają z ucha”. Czyli dzwonią po pograniczników.

„Co tutaj się wydarzyło? Skąd te osoby się tutaj wzięły?” — pyta jeden ze strażników. Uchodźcy zaczynają po arabsku powtarzać: „Chcemy ochrony w Polsce. Chcemy azylu”. Trzech z nich klęczy. Mohammed nie ma już sił. Bezwładnie opiera się o drzewo. Nie jest w stanie mówić. Wcześniej pytany, dlaczego wybrali ten szlak, tłumaczył:

„Nie było żadnej innej, bezpiecznej drogi. Przez Włochy i Grecję nie da się teraz przedostać. W Libii są np. grupy przestępcze, które zabijają migrantów, którzy próbują przedostać się przez Włochy. Baliśmy się drogi morskiej”.

Pogranicznik świeci nam latarką po oczach.

„A Pana znam z telewizji” — mówi do Macieja Stuhra.

„Ja się nazywam…”.

„Ja wiem, kim pan jest”.

„To jest moja żona Katarzyna. Jesteśmy pełnomocnikami tych Panów. Otrzymali już pismo z Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zakazujące wywozu ich poza granice UE”.

„Sami to napisali pewno…”.

„Mamy tłumacza, który mówi po arabsku”.

„To przypadek, nie?” — mówi pogranicznik. Zirytowany zwraca się w stronę Syryjczyków, którzy wciąż błagalnym głosem, jak modlitwę, powtarzają, że chcą ochrony w Polsce: „Ja was nie rozumiem”. Rozkłada ręce i odchodzi zadzwonić do przełożonego.

„Wyciągnie Pan ręce z kieszeni”

Gdy wraca, mówi, że mężczyźni zostaną przewiezieni na placówkę. „Ja do tego samochodu nie wsadzę tych osób, bo jest za mały. Trzeba poczekać na busa”.

Po około pół godziny podjeżdża wojskowy samochód. Podchodzi do nas czterech funkcjonariuszy w kominiarkach, dwóch z nich w rękach trzyma broń. „Utrudniacie prowadzenie czynności służbowych, proszę się odsunąć pół metra” — instruują dziennikarzy i aktywistów.

Gdy pełnomocnicy proszą o wylegitymowanie się, pogranicznicy irytują się. „Czy pani nie widzi, kim ja jestem? My nie mamy nazwisk na mundurach. Także zapraszam do samochodu. Zimno się robi” — popędza jeden z nich. „Co Pana tak śmieszy?” — mówi do Jakuba Sypiańskiego, tłumacza. „Można prosić o imię, nazwisko, stopień, jednostkę?” — pyta Sypiański.

„Nie, dziękuję. Jak Pan ze mną rozmawia, to wyciągnie pan ręce z kieszeni. Bo trochę to tak dziwnie wygląda, nie?”

„Please, to car” — instruują strażnicy uchodźców. Mężczyźni szukają wzrokiem aktywistów. Ci tłumaczą, że wszystko będzie okej. Pogranicznicy mają zawieźć ich do placówki w Białowieży.

Odprowadzamy ich do ciężarówki. Tam Amir przytula się do tłumacza. Dziękuję wszystkim za pomoc. „Take care, good luck” — odpowiadamy. Drzwi się zatrzaskują, a mężczyźni przykładają do szyb decyzję Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. „Zróbcie im zdjęcia, jak ich znów wypchną, to będzie chociaż dowód, że byli w Polsce” — rzuca ktoś w tłumie.

Samochód odjeżdża. Jeden z funkcjonariuszy po raz kolejny tłumaczy, że nie możemy jechać dalej. „Białowieża to strefa wyjątkowa. Nie wjadą pełnomocnicy. Proszę się skontaktować z rzecznikiem podlaskiego oddziału”.

„Straż Graniczna nas olewa”

Od interwencji minęły dwa dni. Gdy dzwonimy do placówki Straży Granicznej i przedstawiamy się jako dziennikarze, funkcjonariusz rzuca słuchawką. O losie mężczyzn nic nie wiedzą także ich pełnomocnicy i aktywiści.

„Straż Graniczna nas olewa. Czekamy na wiadomość od prawnika, który ich reprezentuje. Próbuje się dowiedzieć, co się z nimi dzieje” — informuje nas Maria Złonkiewicz z Grupy Granica.

Dziennikarz i reporter. Laureat nagród: "Pióro Nadziei 2018" przyznawanej przez Amnesty International za dziennikarstwo zaangażowane i "Korony Równości 2019". Nominowany do nagrody "Zielony Prus" Stowarzyszenia Dziennikarzy RP za wyróżniający start w zawodzie. W OKO.press pisze o edukacji, prawach człowieka, społeczeństwie obywatelskim i polityce społecznej.

Hanna Szukalska

Architektka, dziennikarka i psycholożka. Pisze o planowaniu przestrzennym i psychologii. Relacjonuje protesty. Robi ilustracje i infografiki. Koordynuje dział multimedia OKO.press

 


Napisz komentarz

Komentarze

ohyda 10.11.2021 00:20
Spoko. Przyjdzie Wigilia i znów bezrefleksyjnie zaśpiewają: Nie było miejsca w gospodzie...

augustowianin 10.11.2021 09:55
Dlaczego nie przechodzą przez miejsca graniczne, tylko przez zieloną granicę. Polska nie zapraszała migrantów, zapraszał Baćka i to jego problem. Brawo żołnierze i policjanci jestem z Was dumny. "Murem za mundurem".

nie-betom 10.11.2021 22:28
Przechodzą tam, gdzie ich białoruscy żołdacy pod karabinem prowadzą. Jak stawiają opór to są bici, szczuci psami i wypychani na siłę, nawet do Bugu. Weź się ogarnij i poczytaj internet, a nie tylko TVPiS słuchasz. I powtarzasz brednie. Uważasz, że oni mogą tam sobie spacerować jakby byli u siebie? Np. dziś zostali przepchnięci spod przejścia w Kuźnicy do lasu.

polakmały 13.11.2021 16:13
Pamiętam jak rudy Niemiec mówił, że zasady w UE są takie, że należy przyjmować migrantów a kto nie przyjmuje będzie miał karę. Może się teraz wykazać i wyczarterować samoloty, które z Mińska przewiozą migrantów do Niemiec. Niech pokaże determinację.

pochmurnie

Temperatura: -19°C Miasto: Augustów

Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 6 km/h

Reklama
Reklama
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 24
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 1Strona nr 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 2Strona nr 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 3Strona nr 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 4Strona nr 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 5Strona nr 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 6Strona nr 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 7Strona nr 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 8Strona nr 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 9Strona nr 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 10Strona nr 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 11Strona nr 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 12Strona nr 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 13Strona nr 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 14Strona nr 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 15Strona nr 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 16Strona nr 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 17Strona nr 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 18Strona nr 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 19Strona nr 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 20Strona nr 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 21Strona nr 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 22Strona nr 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 23Strona nr 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 24Strona nr 24
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janina .Treść komentarza: A ja czekam na wypowiedź mentora nad mentorami, Waldemara, za dawnych czasów bardzo licznie wypowiadał się na temat szpitala a teraz milczy chory cy cós,Data dodania komentarza: 2.02.2026, 22:19Źródło komentarza: Jaka jest sytuacja augustowskiego szpitala?Autor komentarza: JanTreść komentarza: Wystarczy poczytać opinii o szpitalu i podejściu personelu oczywiście nie całego do pacjentów i wszystko jasne nic dziwnego że nazwany został umieralniąData dodania komentarza: 2.02.2026, 18:56Źródło komentarza: Jaka jest sytuacja augustowskiego szpitala?Autor komentarza: TakTreść komentarza: A co się dzieje na wewnętrznym męskim.... Co drugi dzień inny lekarz. Przez dwa miesiące nie było ordynatora jak odszedł dr Sokołowski. A teraz już jest? Tam nikt nie chce pracować, takie tam... Każdy sobie rzepkę skrobie. Jeden z najgorszych oddziałów w szpitalu! Zresztą się nie dziwię, że nikt tam nie chce pracować na stałe. Pielęgniarki wulgarne, zero empatii. Oczywiście nie wszystkie. Są wyjątki, jak zawsze.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 18:29Źródło komentarza: Jaka jest sytuacja augustowskiego szpitala?Autor komentarza: Priorytety burmiszcza Karolczuka i egzekutywy Nasze Miasto-PiSTreść komentarza: Radni mogą zorganizować referendum, w trakcie którego poinformują mieszkańców Augustowa, jak burmistrz Karolczuk bezczelnie "przepala" ich pieniądze na swoje bezczelnie uskuteczniane w augustowskim samorządzie fanaberie niegospodarności zmaterializowane w tworzeniu kolejnych etatów finansowanych za pieniądze mieszkańców i skutkujących drenowaniem miejskiego budżetu setkami tysięcy złotych. Fanaberie "kreatywnej" polityki kadrowej przez okres dwóch kadencji burmiszcza Karolczuka liczone będą stratami w kwocie kilku milionów złotych.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 09:59Źródło komentarza: Marian Dyczewski: "Burmistrz Walulik rządził sam i dał radę" (video)Autor komentarza: Priorytety burmiszcza Karolczuka i ekipy Nasze Miasto-PiS☝️💪🤡👺👹🚀🛰🛸🥸💰💰💰🤑🤝👏🏚🏚🏚Treść komentarza: Panie Marianie, ma Pan rację. Radni z opozycji powinni zorganizować i aktywnie uczestniczyć w referendum w sprawie odwołania burmistrza Karolczuka w związku z prowadzoną przez niego ewidentnie niegospodarną polityką kadrową skutkującą drenowaniem miejskiego budżetu liczonym już w milionach zlototych. Mieszkańcom trzeba wytłumaczyć, że przez cztery lata w wyniku pionierskiej, intencjonalnej i jednocześnie niegospodarnej działalności burmiszcza Karolczuka polegającej na utworzeniu w augustowskim magistracie etatu drugiego zastępcy burmistrza Augustowa, wydatkowane są w skali tylko jednego roku setki tysięcy złotych na uposażenie drugiego zastępcy burmiszcza Karolczuka. Należy uświadomić mieszkańcom, iż w pewnym sensie są ograbiani ze swoich pieniędzy, które pochodzą z ich podatków. Trzeba też dać do zrozumienia mieszkańcom, że są swego rodzaju pracodawcami miejskich włodarzy, w tym burmistrza Karolczuka, jego dwóch zastępców Chodkiewicza i Sieczkowskiego oraz innych urzędników ratusza i miejskich jednostek organizacyjnych oraz pełnomocnika burmistrza Karolczuka. Należy przekazać konkretne kwoty mieszkańcom, żeby poznali skalę procederu, który jest ćwiczony w augustowskim samorządzie przez insrybutorowo-jablonkowców spod znaku Nasze Miasto-PiS.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 08:44Źródło komentarza: Marian Dyczewski: "Burmistrz Walulik rządził sam i dał radę" (video)Autor komentarza: Fejsbukowi kabotyni, picerzy, pozerzy i farmazoniarzeTreść komentarza: Nie ma projektow, staży zagranicznych, klas branżowych drugiego stopnia, ŻADNEJ szkoły policealnej, ale za to jest fejsbukowe kabotyństwo, picerowanie, pozerowanie i farmazoniarstwo dyrekcji szkoły współ zespół z pisowskimi lamusami ze starostwa powiatowego.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 07:52Źródło komentarza: Ranking Liceów i Techników Perspektywy 2026: augustowskie szkoły z brązowymi odznakamiAutor komentarza: Temida⚖️Treść komentarza: Komenda Powiatowa Policji w Augustowie powinna bezzwłocznie skontaktować się z osobą poszkodowaną w tym wypadku, zwrócić dla niej pieniądze za mandat z ustawowymi odsetkami za zwłokę w zapłacie, przeprosić poszkodowanego tego wypadku, przyznać rekompensatę pieniężną za doznane krzywdy i straty, wszcząć postępowania z urzędu wobec CSiR za niewłaściwe oznakowanie akwenu, na którym posadowiony jest wyciąg narciarzy wodnych i natychmiast wnieść do Sądu wniosek o ukaranie grzywną dyrektora CSiR za naruszenie prawa z art. 160 kk.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 06:32Źródło komentarza: Wypadek na jeziorze w Augustowie: skuter wodny uderzył w wyciąg nart wodnychAutor komentarza: MirekTreść komentarza: Teraz działka o której tu mowa już nie ma takiego znaczenia. Miasto sprzeda działki 200101_1.0004.1/66 oraz 200101_1.0004.1/24 i będzie świetna lokalizacja na biznes. Obok na działce 200101_1.0004.1/67 będzie piękny park i początek kładki która jest przepychana kolanem. Na działce 200101_1.0004.1/21 będzie droga dojazdowa i parking. Dodać trzeba, że w planie zagospodarowania przestrzennego zezwolono na budowę budynków do 6 pięter. Będzie piękna ozdoba krajobrazu zamiast drzew.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 21:36Źródło komentarza: Powraca sprawa nieruchomości na Zarzeczu. Co dalej z działką i nadpalonym budynkiem?Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Może nie wystartuje drugi raz, po tym co się wydarzyło. Szczerze mówiąc trochę wstyd.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 20:47Źródło komentarza: Konkurs na Zastępcę Prezesa Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej w Augustowie — zgłoszenia do 16 lutego 2026Autor komentarza: OnaTreść komentarza: a co z nieruchomością wysiedlona na Zarzecze 2 ?Data dodania komentarza: 1.02.2026, 19:57Źródło komentarza: Powraca sprawa nieruchomości na Zarzeczu. Co dalej z działką i nadpalonym budynkiem?Autor komentarza: SzkodaTreść komentarza: Technikum, to wykorzystuje może 30% swojego potencjału. Traci na tym oczywiście młodzież. Żadnych projektów, staży zagranicznych, kursów. Nawet szkoły policealnej nie ma.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 18:32Źródło komentarza: Ranking Liceów i Techników Perspektywy 2026: augustowskie szkoły z brązowymi odznakamiAutor komentarza: !!!Treść komentarza: Ma pan całkowitą rację Panie Marianie. Źli ludzie rozkradają miasto. Serce boliData dodania komentarza: 1.02.2026, 18:17Źródło komentarza: Marian Dyczewski: "Burmistrz Walulik rządził sam i dał radę" (video)Autor komentarza: podawajcie więcej informacjiTreść komentarza: O tym się mówi od dawna, że powiaty powinni zlikwidować w Polsce. To teraz tylko dziadostwo, nepotyzm, marnowanie pieniędzy obywateli. Żadnych inwestycji w Augustowie już nie będzie. Kasa jest do wzięcia to się ją bierze i tyle.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 18:05Źródło komentarza: Pytania o zatrudnienia w starostwie i jednostkach powiatu augustowskiegoAutor komentarza: GrzesiuTreść komentarza: I pewnie dostał premię nowo roczna ( którą sam sobie kazał zrobić) i pojechał się opalaćData dodania komentarza: 1.02.2026, 17:00Źródło komentarza: Pytania o zatrudnienia w starostwie i jednostkach powiatu augustowskiegoAutor komentarza: Banda idiot**Treść komentarza: Chłopak chyba na wczasach za granico siedzi i z ciepłych krajów wydaje dyspozycje…Data dodania komentarza: 1.02.2026, 15:55Źródło komentarza: Pytania o zatrudnienia w starostwie i jednostkach powiatu augustowskiegoAutor komentarza: oolooTreść komentarza: Zgadzam się. Niestety od lat rządzi nami organizacja spod znaku "Kaczej Łapy". No i mamy ptasią grypę w gospodarce augustowskiej..Data dodania komentarza: 1.02.2026, 14:27Źródło komentarza: Augustów nie może wisieć na jednej firmieAutor komentarza: oolooTreść komentarza: Niestety. Trzeba było myśleć samodzielnie..Data dodania komentarza: 1.02.2026, 14:13Źródło komentarza: Konkurs na Zastępcę Prezesa Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej w Augustowie — zgłoszenia do 16 lutego 2026Autor komentarza: Rozwój wsteczny Augustowa pod auspicjami Nasze Miasto-PiS☝️💪👉🤡👺👹🚀🛰🛸🥸💰💰💰💸🤑👈🤝👏📉🏚🏚🏚Treść komentarza: Diano, muszę Tobie przyznać, że to co napisałaś jest niestety całkowitą prawdą. Insrybutorowo-jablonkowe popaprańcy od uskuteczniania folwarcznego byznesowania skierowali miasto na równię pochyłą. Augustów pod rządami ww. egzekutywy Nasze Miasto-PiS od dekady brnie wprost w kierunku zaściankowienia, a finalnie całkowitej zapaści. Potencjał rozwoju Augustowa w aspekcie uzdrowiska i turystyki został całkowicie zaorany przez niewydarzonych "fachowców" spod znaku Nasze Miasto-PiS.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 09:03Źródło komentarza: Augustów nie może wisieć na jednej firmieAutor komentarza: Człowiek.Treść komentarza: Drogi kolego Zgadzam się że żadna władza nie trwa wiecznie, ale człowiek pozostaje człowiekiem i sprzedawać się dla koryta i kasy to jest chyba nie ładnie, w życiu trzeba mieć zasady a nie robić z siebie idiotę szmatę i sprzedawczyka,a wszystko to tylko żeby utrzymać się przy korycie.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 07:31Źródło komentarza: Jerzy Kłoczko apeluje do radnego rady powiatu augustowskiego (nagranie)Autor komentarza: Temida⚖️Treść komentarza: Dlaczego właściciel i zarządca "Miejskiego wyciągu narciarzy wodnych na jez. Necko" nie złożyli zgłoszenia na policję w sprawie tego wypadku? Może warto zapytać o to burmistrza Augustowa M. Karolczuka i dyrektora CSiR M. Parucha? Czy policja poinformowała poszkodowanego o możliwości złożenia wniosku do organów ścigania na podstawie art. 160 par. 5, skoro doszło do wypadku na terenie obiektu użyteczności publicznej z uszkodzeniem ciała osoby poszkodowanej? Jakiego uszczerbku na zdrowiu doznała osoba, która uległa wypadkowi? Czy ww. urzędnicy piastujący najwyższe stanowiska urzędnicze poinformowali poszkodowanego, iż może dochodzić swoich praw na podstawie art. 160 kk par. 5, czy może chcieli coś ukryć, bądź zataić?Data dodania komentarza: 1.02.2026, 00:00Źródło komentarza: Wypadek na jeziorze w Augustowie: skuter wodny uderzył w wyciąg nart wodnych
Reklama