
Bartosz Lipiński
Zapowiedź autora artykułu:
Już od dłuższego czasu trwają dyskusje na temat zatrudnienia członków rodzin niektórych radnych PiS w starostwie powiatowym w Augustowie i w podległych jednostkach. Z informacji pojawiających się na forum rady powiatu dowiedzieliśmy się, iż chodzi m.in. o zatrudnienie małżonka Elżbiety Puczyłowskiej w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie. Na niedawnej sesji rady powiatu radna PiS poinformowała, że jej mąż pracował w PCPR również za poprzednich starostów. Ale zatrudnienie, które spowodowało liczne komentarze, nastąpiło w kadencji aktualnego starosty, Piotra Rusieckiego z PiS. Można zatem mówić tu o powrocie do jednostki podległej powiatowi.
-Myślę, że jest to po prostu zwyczajna złośliwość i chęć zaistnienia przed kamerą. Gdyby ktoś chciał zapytać mnie, jako Elżbietę Puczyłowską, dlaczego mój mąż pracuje w PCPR, ale nikt mi nie zadał takiego pytania na żadnej komisji, również pani Wiesława Chrulska. Ja chętnie na to odpowiem. Mój mąż pracował w PCPR jeszcze w kadencji pana Wiśniewskiego i w kadencji, gdy starostą był pan Jarosław Szlaszyński. Dlaczego ma nie pracować teraz? -pytała Elżbieta Puczyłowska.
-Żeby pracować w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie ukończył dwa kierunki studiów podyplomowych, nauki o rodzinie i organizację pomocy społecznej. Jest wykwalifikowanym pracownikiem i nie rozumiem, dlaczego ma stracić pracę, tylko dlatego, że żona jest radną. Myślę, że warto byłoby jawnie o tym porozmawiać. Na komisji był na to czas. Pani Wiesława nigdy nie zadała tego pytania, tylko chce przed kamerą robić wiadomo co -dodała pani Puczyłowska.
Do tych informacji odniosła się Wiesława Chrulska. Radna opozycji przekazała, że odpowiedzi na zadawane w tej problematyce pytania do rządzących były wymijające i niesatysfakcjonujące, podała też konkretne nazwiska radnych.
-Jeśli chodzi o zatrudniane członków rodzin, nie będę z panią Elżbietą dyskutować o tym, kogo zatrudnia starosta. Mnie interesowało jedno, czy stworzono nowe stanowiska dla członków rodzin radnych. Mam na myśli męża pani Elżbiety Puczyłowskiej, żonę pana Krzysztofa Grygi i syna pana Waldemara Jedlińskiego. Napisałam pismo do starosty z zapytaniem w tej sprawie. Odpowiedziano mi, że oni nie wiedzą, że pani mąż jest pani mężem. Tu nie chodzi o kamery, tylko pan starosta nie wie, że pani mąż jest pani mężem, a pani teraz się przyznała do tego. Moje zainteresowanie pojawiło się przy okazji dyskusji o zwiększeniu wynagrodzeń za pracę w starostwie powiatowym i podległych jednostkach –zrelacjonowała radna Wiesława Chrulska.
-Zatrudniającym jest starosta i zadałam mu konkretne pytanie, czy stworzył nowe stanowiska? Nie potrafi powiedzieć, więc będę dalej usiłowała się tego dowiedzieć -kontynuowała Chrulska.
Komentarze Puczyłowskiej i Chrulskiej:
Wcześniejsze dyskusje o zatrudnieniach:

Napisz komentarz
Komentarze