Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 6 lutego 2026 07:30
Reklama

Chcę być lepszym niż w poprzednim sezonie PREMIUM

Podziel się
Oceń

Rozmowa z Konradem Paszkiewiczem, sportowcem bardzo niezwykłym. Zawodnikiem futbolu amerykańskiego, grającym w drużynie Lowlanders Białystok i siłaczem, startującym w zawodach strongmanów, w obu dyscyplinach osiągającym liczne sukcesy. Do tego lubiącym historię, czasopisma popularnonaukowe oraz teleturnieje.
Chcę być lepszym niż w poprzednim sezonie PREMIUM

Chyba po raz pierwszy spotkałam się z tak niezwykłym sportowcem jak pan. Zazwyczaj ludzie uprawiający sport wyczynowo wybierają jedną dyscyplinę i w niej realizują swoją pasję. Pan jednak wybrał inaczej. Uprawia futbol amerykański, sport dosyć mało znany w Polsce, jak i jest siłaczem. Co było pierwsze strongman czy futbol?

-Moją pierwszą miłością był strongman. Może dlatego, że jak byłem mały, to nie było Lewandowskiego tylko Pudzianowski. W telewizji oglądałem popularny wówczas program o siłaczach. Zawsze chciałem być jak Mariusz Pudzianowski i nawet szukałem w Augustowie ludzi trenujących ten sport. Wtedy pojawił się Grzegorz Skowroński, ale on z kolei trenował trójbój. Cały czas trwała fascynacja treningiem siłowym i ciężarami, ale startowanie w zawodach strongmanów przyszło później niż futbol. Śmieję się, że futbol mam we krwi, bo urodziłem się w Stanach Zjednoczonych Ameryki, a dokładnie w Nowym Jorku. Potem wróciłem do Polski, ale tak naprawdę przygoda z futbolem zaczęła się parę lat później, przy odwiedzinach rodziny w Stanach. Pamiętam, że to był luty, siedzieliśmy u nich w domu, a w telewizji leciał Superbowl, czyli finał ligi futbolu amerykańskiego. W Ameryce jest to ogromne święto, ludzie biorą nawet dzień wolny od pracy, aby obejrzeć finał. Na początku nie rozumiałem, o co w tym wszystkim chodzi, ale mój ojciec chrzestny zaczął mi wszystko tłumaczyć. Powiem szczerze, że futbol jest łatwo zrozumieć podczas oglądania meczu w telewizji. Na boisku jest wszystko pokazane, np. jaki dystans pozostał drużynie do pokonania lub którą próbę otrzymują zawodnicy na jego przejście, ogólnie wiele objaśniających informacji. Sędzia wszystko dokładnie mówi o każdym etapie gry. Wujkowi udało się wytłumaczyć zasady w ciągu 10 minut. Zacząłem oglądać i zaczęło mi się to co raz bardziej podobać.

Co najbardziej spodobało się panu w tym sporcie? Futbol amerykański w Polsce nie jest zbyt mocno znany i oglądany.

-Najbardziej urzekło mnie to, że to jest sport dla wszystkich i to dosłownie, bo grać w futbol może zarówno wielki, dwumetrowy i 150 kilowy zawodnik, jak i chłopak mierzący metr siedemdziesiąt i ważący 70 kilo. Ten duży będzie blokował zawodników z przeciwnej drużyny dla tego małego, a on z kolei będzie w tym czasie biegł z piłką. Futbol jest bardzo kompleksowym sportem. Zawsze porównuję go do trybików w maszynie. Wystarczy, że gdzieś mały trybik nie zatrybi i maszyna nie będzie działać. To nie to samo jak w piłce nożnej, kiedy na przykład nie uda się jakiś manewr i wystarczy byle gdzie oraz jak najdalej kopnąć piłkę od własnej bramki. W futbolu amerykańskim jeśli nie wykonam swojego zadania, to może się skończyć tym, że drużyna nie zdobędzie określonej ilości jardów lub straci przyłożenie. Jak byłem w kadrze Polski, trenowaliśmy na zgrupowaniach około czterech godzin dziennie, ale oprócz tego mieliśmy sześć godzin dziennie oglądania video z meczów i nauki zagrywek. To nie jest jak w rugby, że się przebiegnie, zderza i tyle tylko, tu każdy zawodnik musi być przygotowany na każdą możliwość. Oglądanie tego video jest bardziej czasochłonne niż pójście na sam trening, ale niezwykle przydatne.

Proszę powiedzieć, jak trafił pan do drużyny grającej w Polsce i do kadry narodowej?

-Najbliższa drużyna była w Białymstoku, ale w związku z tym, że dopiero w trzeciej klasie liceum miałem prawo jazdy, a przede mną była matura, odpuściłem jazdę na treningi. Stwierdziłem, że skoro i tak idę na studia do Warszawy, to tam może zacznę trenować. Poszedłem do warszawskiej drużyny. Pamiętam, że to był jakoś wrzesień, poszedłem na rekrutację do drużyny Warsaw Eagles, wtedy to była jedna z topowych drużyn w kraju, i zostałem przyjęty. Na początku obawiałem się, że mogę się nie odnaleźć, bo nie była to drużyna juniorska, tylko seniorska. Fizycznie byłem dobrze przygotowany, ale nagle musiałem grać z facetami, którzy są ode mnie starsi i dwa razy więksi. Znany byłem z tego, że robiłem najlepsze zagrywki, nie miałem chwili zawahania, a to w tym sporcie jest bardzo ważne. Oglądałem video, widziałem gdzie jest zawodnik, wiedziałem gdzie mam się ustawić i to mi dużo pomogło. Udało mi się dojść do kadry narodowej chyba tylko dzięki swojemu uporowi. Obecnie nie funkcjonuje już w futbolu polska kadra narodowa, bo jest za mało drużyn. Futbol w Polsce jest na wysokim poziomie, ale niestety przyciąga mało ludzi.

Od ilu lat trenuje pan i gra w futbol amerykański? Jakie plany na przyszłość łączy pan z tą dyscypliną?

-Zacząłem trenować w 2010 roku. Trenuję już 10 rok, ale prawdopodobnie to był mój ostatni sezon. Mam za mało czasu na oglądanie i uczenie się zagrywek. Ciężko jest też pogodzić zawody strongmanów z futbolem. Chciałbym startować w zawodach open, bo nie chcę już mierzyć się w kategorii do 105 kg. Niestety, w open są bardzo duże ciężary, co w znaczącym stopniu wpływa na dłuższą regenerację organizmu. Teraz minął ponad tydzień od finału futbolu, a tak naprawdę dopiero dochodzę do siebie. Nawet nie byłem na siłowni. Strongmana trenuję od 2018 roku. Z tym strongmanem to też był śmieszny zbieg okoliczności, mieszkałem w Stanach i zadzwonił do mnie kolega, dokładnie Grzegorz Łaniewski, z którym trenuję obecnie i zapytał, czy nie chcę jechać na Drużynowe Mistrzostwa Europy. Powiedział, że konkurencje będą mi pasować, bo ja zawsze miałem silne nogi, a tam były przysiady. Przerzucanie opon miałem zawsze dobre, bo w futbolu jest to element treningu. Miałem też bardzo silne barki, a tam była między innymi belka. Pomyślałem sobie, że i tak mam wracać do Polski, to co mi szkodzi wystartować. Zawody były na Ukrainie, którą zawsze chciałem zobaczyć, więc stwierdziłem, że zawsze to nowe otoczenie i pojadę. No i tak naprawdę przez ten wyjazd się wkręciłem.

Widać, że obie dyscypliny są panu bardzo bliskie i skradły pana sportowe serce. Nie będzie panu żal porzucenia futbolu amerykańskiego?

-Na pewno będzie mi żal futbolu. Poświęciłem mu jedną trzecią mojego życia. Tak do końca też nie
składam rękawiczek, jakby się udało to bym zagrał, ale na ten moment to jest bardzo trudne do
pogodzenia. Jeszcze w innej strongmanowej kategorii dałoby się jakoś pogodzić obie pasje, ale jak wspominałem wcześniej, w open są już naprawdę ogromne ciężary. Treningi i starty są bardzo ciężkie.

Skoro myśli pan o zakończeniu kariery futbolowej i skupieniu się na zawodach strongman to jakie ma pan marzenia sportowe na najbliższy czas?

-Ciężko mi mówić o planach, na pewno chciałbym być lepszy niż sezon wcześniej. Chciałbym zostać mistrzem świata, ale na zostanie nim składa się bardzo dużo czynników, a jednym z nich może być szczęście. Mogę być w super formie, pojechać na zawody i na przykład but mi się rozwiąże i zadecydują setne sekundy. Dlatego często mówię, że dla mnie najważniejsze jest to, żeby być lepszym niż rok wcześniej. Jest dużo zawodników, którzy jeżdżą pięć lat z rzędu na mistrzostwa świata i są na podium, ale nigdy nie wygrywają mistrzostwa, a są chłopaki, którym podpasują konkurencje i nagle wygrywają. Tylko potem już o takich mistrzach nic nie słychać, bo mu się akurat jeden raz udało zdobyć tytuł i na tym koniec. Ja bym wolał być właśnie takim, co jeździ przez lata, ale będzie zawsze w czołówce, niż takim, któremu raz udało się wygrać.

Czy oprócz sportowych pasji ma pan jakieś inne? Czy tak naprawdę sport pochłania najwięcej czasu?

-Uwielbiam historię, lubię czytać, no może nie książki, bo nie mogę się skupić na dłużej, ale czytam dużo gazet popularnonaukowych. Lubię teleturnieje, a najbardziej „Jeden z dziesięciu”. Mógłbym oglądać to godzinami, a jeśli chodzi o pracę zawodową to handluję materiałami budowlanymi. Jako ciekawostkę powiem, że bardzo dużo sprzętu do ćwiczeń zrobiłem sam właśnie z materiałów budowlanych.

W dodatku jest pan złotą rączką. Super. Proszę powiedzieć, czy nie myślał pan o czymś więcej niż samo trenowanie? Może warto pochylić się na stworzeniu w Augustowie drużyny futbolowej czy konkretnej ekipy siłaczy.

-Jeśli chodzi o futbol, to bardzo ciężko jest stworzyć drużynę, bo to wymaga bardzo dużych nakładów finansowych. Sprzęt jest bardzo drogi. Drugą sprawą jest to, że drużyna musi liczyć 45 zawodników i w małym mieście o wiele ciężej znaleźć aż tylu zapaleńców niż w dużym. Do tego trzeba co najmniej trzech trenerów. Na sam początek to jest minimum, żeby taką drużynę stworzyć. Bardzo chętnie każdemu pomogę, kto będzie chciał grać w futbol w Warszawie czy w Białymstoku, bo mam tam kontakty. Jeśli ktoś jest zainteresowany, to podam rękę, doradzę czy podzielę się wiedzą. Jeśli chodzi o strongmana, to moim marzeniem jest zorganizować zawody w Augustowie. W naszym mieście organizowano Mistrzostwa Polski i Europy. Naprawdę dużo się działo. Nasze miasto wśród strongmanów jest bardzo popularne i znane, a nagle zaprzestano organizacji mistrzostw. Tym bardziej, że strongman staje się bardziej popularny i wraca powoli do telewizji. Mamy w Augustowie silną ekipę chłopaków, którzy trenują i nie wiem, dlaczego tego nie wykorzystujemy. Myślę, że taka impreza byłaby sukcesem. Możemy stworzyć zawody parowe, drużynowe. Nie byłoby problemu zaprosić drużyny z Litwy, Łotwy, Niemiec i wtedy moglibyśmy się pojedynkować na tle Europy i nawet wygrywać. W Augustowie Mistrzem Polski został Mateusz Kieliszkowski, który jest teraz topowym zawodnikiem na świecie, jest w dwójce najlepszych w całej dyscyplinie. A wcześniej, to u nas wygrywał mistrzostwa. Od tego czasu nic się nie dzieje. Zawsze mówię, że jak coś się robi, to powinno się to robić na tym samym poziomie albo poziom wyżej, nigdy poziom niżej. W Bargłowie mamy Puchar Polski, który tak naprawdę każdy może zrobić, a mamy możliwości ponownie zrobić Mistrzostwa Polski, Europy czyli imprezy większej rangi. Jesteśmy grodem królewskim, to róbmy coś królewskiego, a nie puchary.

Czy w tym roku czekają pana jeszcze sportowe wyzwania? Czy szykuje się pan już na przyszły sezon?

-Tegoroczny sezon w futbolu amerykańskim już się zakończył. Mieliśmy szczęście, że mecze futbolowe się odbywały, bo najmocniejsza i najstarsza niemiecka liga w Europie, grająca ponad 40 lat, odwołała się w tym roku. My w Polsce graliśmy ligowe mecze i uważam to za sukces. Jeśli chodzi o strongman, to już pierwsze zawody mają odbywać w lutym bądź marcu przyszłego roku. Na najbliższe zawody u Arnolda Schwarzeneggera nie pojadę, bo obawiam się takiej sytuacji, jaka była w tym roku. Byliśmy na miejscu na trzy, cztery dni przed zawodami i pierwsza wiadomość była taka, że zawody się nie odbędą. Cała reprezentacja Polski zdębiała. Ranga tych zawodów jest ogromna, o czym świadczy to, że sam Schwarzenegger pojechał na spotkanie z gubernatorem Ohio i dzięki temu zawody się jednak odbyły. Mieliśmy szczęście, ale w przyszłym roku moglibyśmy tego szczęścia już nie mieć. Wolę dmuchać na zimne. Na sto procent pojadę na Mistrzostwa Polski Open, bo to jest najcięższa impreza w Polsce i jedna z najcięższych imprez w Europie z bardzo mocnym składem, bo tak jak mówiłem, w naszym kraju mamy naprawdę mocnych zawodników. To jest światowa czołówka. Mam nadzieję, że znowu pojadę na Litwę, bo lubię tam jeździć. Przyszły rok będę traktował bardziej jako czas na rozwój, aby w 2022 roku pojechać do USA na zawody Schwarzeneggera i starać się o tego Mistrza Świata w kategorii open.

Uprawia pan nietuzinkowe dyscypliny sportowe. Co by powiedział pan młodym ludziom, którzy chcieliby zacząć podobną przygodę? Zacząć trenować w niszowym sporcie?

-Często rozmawiam z młodymi ludźmi i dla nich liczy się głównie piłka nożna. Jak ich pytam dlaczego, to ich najczęstszą odpowiedzią jest to, że piłkarze dużo zarabiają. Ten PR piłkarzy, którzy nawet w lidze okręgowej mogą dużo zarabiać, wypacza ten sport, bo nie mamy pasjonatów. Sport musi sprawiać przyjemność. Jeśli nie sprawia mi on przyjemności, a będę zarabiał duże pieniądze, to prędzej czy później się wypalę. Znam dużo takich przypadków, szczególnie amerykańskich sportowców. Rozmawiałam z chłopakiem, który grał zawodowo w futbol i powiedział mi, że on sam z siebie zrezygnował po dwóch latach, bo już nie miał z tego frajdy, tylko to był biznes. Moja rada jest taka -znaleźć coś co lubimy i to robić. Po pierwsze będziemy mieli motywację żeby to kontynuować, a po drugie będziemy mieli fajne wspomnienia. Każdemu tego życzę, sam grałem trzy razy na Stadionie Narodowym w Warszawie i to jest coś czego nie zapomnę. Miałem możliwość zobaczyć Arnolda Schwarzeneggera na żywo, człowieka, który był moim idolem z dzieciństwa i to jest coś, czego nikt mi nie zabierze. Wspomnienia zostaną, pieniądze raz są, raz ich nie ma. Pieniądze są potrzebne żeby żyć, ale nie są ważne. Jako przykład podaje kabaddi, które uprawia Michał Śpiczko, mój kolega z drużyny futbolowej. To jest naprawdę niszowy sport, a dzięki jego uporowi był w stanie zorganizować drużynę i pojechać na Mistrzostwa Świata do Indii, gdzie im wszystko opłacono. To też powinno być motywacją dla ludzi z małego miasta, że można zobaczyć świat, robiąc to co lubisz i nie dołożyć nawet złotówki.

Życzymy powodzenia i spełnienia sportowych marzeń.



Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie duże

Temperatura: -4°C Miasto: Augustów

Ciśnienie: 1003 hPa
Wiatr: 15 km/h

Reklama
Reklama
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 24
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 1Strona nr 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 2Strona nr 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 3Strona nr 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 4Strona nr 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 5Strona nr 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 6Strona nr 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 7Strona nr 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 8Strona nr 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 9Strona nr 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 10Strona nr 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 11Strona nr 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 12Strona nr 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 13Strona nr 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 14Strona nr 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 15Strona nr 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 16Strona nr 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 17Strona nr 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 18Strona nr 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 19Strona nr 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 20Strona nr 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 21Strona nr 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 22Strona nr 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 23Strona nr 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 24Strona nr 24
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ŻalTreść komentarza: Brawo drodzy Augustowianie! Jaka szkoda, że pożar na Zarzeczu nie otworzył wam oczu na czas. Ta sytuacja już wtedy perfekcyjnie pokazała zamiary rządzących oraz to w jak głębokim poważaniu mają nas wszystkich…Data dodania komentarza: 6.02.2026, 00:08Źródło komentarza: Trzeci dzień bez wody. Dramat mieszkańców Augustowa i interwencja radnych (AKTUALIZACJA)Autor komentarza: Ludek.Treść komentarza: Jak można szanować kogoś kto ciągle zmienia barwy polityczne, żeby być przy korycie, albo sprzedaje się.Za okupacji niemieckiej taki gość miał odpowiednią nazwę.Data dodania komentarza: 5.02.2026, 21:59Źródło komentarza: Pytania o zatrudnienia w starostwie i jednostkach powiatu augustowskiegoAutor komentarza: Ktoś ważnyTreść komentarza: On się nie wypowie, bo teraz to dopiero ma pozycję, jest kimś, w końcu go szanuje władza, do Koryta dopuściła…jemu jest tak dobrze, gęba wypchana, kieszenie też, to będzie siedział cicho jak truś i doił podatników jeszcze jakieś 3 lata z małym hakiem… głupi wieprz!Data dodania komentarza: 5.02.2026, 20:55Źródło komentarza: Pytania o zatrudnienia w starostwie i jednostkach powiatu augustowskiegoAutor komentarza: oolooTreść komentarza: Przy okazji jedna uwaga. Skoro zarządca parkingu rości sobie prawo do pobierania opłat, to jego psim obowiązkiem jest zapewnienie miejsc do parkowania. Kontrolerzy za szufle i do roboty. Ja za nieodśnieżony parking płacić nie będę i spokojnie przed sądem wygram..Data dodania komentarza: 5.02.2026, 16:27Źródło komentarza: Problem z parkingami w AugustowieAutor komentarza: oolooTreść komentarza: Ptaszki świergoczą, że zawsze wolał Jolę z Wydziału K. Też niezła szufla..Data dodania komentarza: 5.02.2026, 16:20Źródło komentarza: Nie da się tędy normalnie przejśćAutor komentarza: TymonTreść komentarza: Drodzy mieszkańcy Augustowa. To wy jesteście w dużej części odpowiedzialni za to co dzieje się w Augustowie. Podwyżki wszystkiego; czynszów, wody, śmieci, ogrzewania. Ceny paliw, działek, nieruchomości itd. U nas jest najdrożej tylko dlatego, że to Wy wybraliście trzech Burmistrzów tj. Burmistrz, dwóch zastępców i jeszcze co pewnie nie wiecie, są jeszcze zastępcy dwóch wice Burmistrzów. To wy opłacacie ich stanowiska i resztę osób z grona "Ich miasta" w tym pani prezes lokalnej spółki. Przez ich wspaniałe rządzenie mamy to co mamy i zapewne będzie drożej. A pani prezes Spółki "Kodrem" to powinna czasami ugryźć się za język zanim wypowie się na tematy wspólnot mieszkaniowych i najmowanych lokali . Brak dobrej woli i uczuć z jej strony dla dobra mieszkańców. Objęła stanowisko po znajomości, po to by nam się żyło "lepiej" i drożej w Augustowie. Powodzenia przy następnym wyborze naszych władz Augustowa.Data dodania komentarza: 5.02.2026, 14:16Źródło komentarza: Trzeci dzień bez wody. Dramat mieszkańców Augustowa i interwencja radnych (AKTUALIZACJA)Autor komentarza: Bardzo podobny styl i logikaTreść komentarza: Ja się czasami zastanawiam, czy tłumaczeń na Facebooku w imieniu tej pani, nie pisze guru urzędowego Facebooka?Data dodania komentarza: 5.02.2026, 11:20Źródło komentarza: Trzeci dzień bez wody. Dramat mieszkańców Augustowa i interwencja radnych (AKTUALIZACJA)Autor komentarza: Prezes nic nie mogęTreść komentarza: Pani Półtorak tłumaczy się mętnie, że to nie ona powinna naprawić wodę. Po co mieszkańcom taka prezeska, która nic nie może, albo nie chce. W pracy kawka, ciasteczko, allegro, vintage i do domu. Może ewentualnie zwolnienie kogoś, kto się stawia Chodkiewiczowi, postraszenie kogoś dla zabawy. Dzień jak codzień. A zimno musi być, bo jest zima. Przyjdzie lato i będzie gorąco i woda rozmarznie.Data dodania komentarza: 5.02.2026, 08:34Źródło komentarza: Trzeci dzień bez wody. Dramat mieszkańców Augustowa i interwencja radnych (AKTUALIZACJA)Autor komentarza: Twój wyborca .Treść komentarza: Pani Jedliński Waldemar, jeśli to wszystko prawda o tych zatrodnieniach w starostwie, o tym że stworzone zostało miejsce pracy w PZD w Augustowie o wycieczce na koszt podatnika i o innych zatrudnionych żonach i ,,znajomych królika,, to możesz być pewien że na wiosnę taczki będą pod starostwem i nie takie przystrojone wstążeczkami, ja ty kiedyś robiłeś,, tylko z obornikiem , i sam osobiście powioze cię do Szczebry, żebyś kozy pasł, bo jak przypominam to takie zwierzęta posiadales.. Więc wypowiedz czy to prawda o tych zatrodnieniach czy nie czekamData dodania komentarza: 5.02.2026, 08:05Źródło komentarza: Pytania o zatrudnienia w starostwie i jednostkach powiatu augustowskiegoAutor komentarza: Twój wyborca .Treść komentarza: Waldemarze odezwij się i powiedz jaka to jest ta sytuacja szpitala, dlaczego milczysz,odwagi nie bądź miekiszonem kiedyś tak ochoczo wypowiadałes się, a teraz co? Odwagi twoimi wyborcy czekają! Jesteś chyba w zarządzie powiatu więc chyba masz coś do powiedzenia.Data dodania komentarza: 5.02.2026, 07:02Źródło komentarza: Jaka jest sytuacja augustowskiego szpitala?Autor komentarza: NinaTreść komentarza: Właściciel posesji musi dbać o chodnik przyległy do domu. Czy proboszcz nie może zadbać o swoje domostwo?Data dodania komentarza: 4.02.2026, 15:42Źródło komentarza: Nie da się tędy normalnie przejśćAutor komentarza: WillaTreść komentarza: To prawda, pan starosta Jarosław szanował ludzi, nie zwalniał, nie zatrudnił, bo kogoś zna, bo ktoś odda głosy. Ludzie...m co tu się porobiło w tym Augustowie...🥲Data dodania komentarza: 4.02.2026, 15:24Źródło komentarza: Jaka jest sytuacja augustowskiego szpitala?Autor komentarza: AugustowianinTreść komentarza: Polecam zagłębić się w szpital w Augustowie, administracjaData dodania komentarza: 4.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Jaka jest sytuacja augustowskiego szpitala?Autor komentarza: AdfTreść komentarza: Mieszkańcy bloków Spółdzielni Mieszkaniowej to około 10 tys osób ,prawie 1/3 mieszkańców miasta i faktycznie nie obchodzi ich to, co się dzieje w zarządzaniu Spółdzielnią? Prezes Kodrem, konkurencyjnej firmy rządzi w Spółdzielni...Czy naprawdę musi tak być?Data dodania komentarza: 4.02.2026, 12:01Źródło komentarza: Trzeci dzień bez wody. Dramat mieszkańców Augustowa i interwencja radnych (AKTUALIZACJA)Autor komentarza: OnTreść komentarza: Dziwne że Wnukowski tym się nie zainteresował, powinien zorganizować spotkanie i konferencje.Data dodania komentarza: 4.02.2026, 11:44Źródło komentarza: Nie da się tędy normalnie przejśćAutor komentarza: Przyjaciel .Treść komentarza: Czasami trzeba czekać latami żeby poznać gościa . Tak i w przypadku Waldemara cały czas pchał się na wójta Gminy Nowinka a mieszkańcy spuszczali go po niecheblowanej poręczy i to z seczkami a on ciągle marzył o wojtowaniu tyle razy dostawał po ryjku i nic i dalej , i Wisia i Pawełek i nic , tak i widać w starostwie tylko chodzi p koryto dla siebie i rodziny .Data dodania komentarza: 4.02.2026, 11:21Źródło komentarza: Jaka jest sytuacja augustowskiego szpitala?Autor komentarza: Myślący.Treść komentarza: Nen cały bajzel mówiąc delikatnie z tymi zatrudnieniami w starostwie to tylko i wyłącznie przez Jedlińskiego Waldemara, no bo przecież to on pierwszy sprzedał się, zdradzając byłego starostę za stanowisko i korytko dla synka Pawełka, pokazał że nożna coś ugrać, no to inni nie są gorsi i idą za ciosem ,za taki chwyt to gościa Waldemara na taczkę i do Szczebry, kozy paść a nie rządzić.Data dodania komentarza: 4.02.2026, 11:04Źródło komentarza: Pytania o zatrudnienia w starostwie i jednostkach powiatu augustowskiegoAutor komentarza: BeneQTreść komentarza: W tym konkretnym przypadku to księciunio musiałby się chwycić za łopatę. Słabo to widzęData dodania komentarza: 4.02.2026, 07:08Źródło komentarza: Nie da się tędy normalnie przejśćAutor komentarza: Obserwator.Treść komentarza: Widać dokładnie,jak za dawnych czasów,jak Jedliński wypromował Dorotkę na wójta Gminy Nowinka to wspólnie zreorganizowali szkołę w Monkiniach omalo nie sprzedali Ośrodka Zdrowia w Nowince, ratowali kino że omaly włos budynek nie został zrównany z ziemią.Tak i w powiecie jak Jedliński przyłożył rękę do zmiany starosty powiatu to proszę szkoła ,, Laswegas,, zamknięta i nie wiadomo co ze szpitalem jak widać też są kłopoty, reasumując czy Jedliński Waldemar przynosi pecha czy może dobiera kadrę która kompletnie nie umie rządzić tylko jak widać i słychać zatrudnia swoich .Data dodania komentarza: 4.02.2026, 07:06Źródło komentarza: Jaka jest sytuacja augustowskiego szpitala?Autor komentarza: CSiR wytwórnią etatów dla towarzyszy Nasze Miasto-PiS?Treść komentarza: Na jakim stanowisku zatrudnili w CSiR "trenerka" ds. infantylnych intryg? Tam już chyba miglantów administracyjnych z naszomiastowego nadania jest więcej, niż pracowników liniowych. Jeszcze niedawno fejsbukowy trenerek był zatrudniony jako trener drużyny piłkarskiej w jakiejś miejscowości pod Białymstokiem? Czyżby już podziękowano dla fejsbukowego fachowca za niezwykle owocną współpracę?Data dodania komentarza: 4.02.2026, 07:01Źródło komentarza: Sparta Augustów z głodowym wsparciem
Reklama