
Bartosz Lipiński
Zapowiedź autora artykułu:
Treść artykułu:
Zimowe odwiedziny popularnego Bielnika są z jednej strony czymś bardzo zachęcającym, gdyż sceneria jeziora Necko o tej porze roku jest niezwykle urokliwa. Niemniej dotarcie na ten teren, ma związek z koniecznością zaparkowania samochodu. Dziś jest to szalenie utrudnione, by nie napisać, że to niemożliwe. Zatoki parkingowe prezentują się tak, jakby już od dawna nie były odśnieżane. Na taką rzeczywistość skarżą się też mieszkańcy, a z jednym z nich rozmawialiśmy.
-Chciałbym zwrócić uwagę, że ktoś powinien odśnieżać parkingi na końcu ulicy Nadrzecznej, nad samym jeziorem Necko. Tam nic nie jest robione, nie można postawić samochodu. Są takie wertepy, że boję się uszkodzić podwozia. Przecież przyjeżdżają tu ludzie z różnych stron miasta i chcieliby zaparkować, ale w obecnej sytuacji nie ma takiej możliwości. W całym mieście ulice są odśnieżane, a ulica Nadrzeczna pod koniec odśnieżana jest jedynie fragmentami. Całe rondo przy parkingu traktowane jest jak ubogi krewny. Nie mam bladego pojęcia kto tym zarządza, lecz to miejsce zostało po prostu zostawione. Kto ma to robić? –docieka okoliczny mieszkaniec.
-Teraz nic się nie robi. Ale kiedy spadł pierwszy śnieg, bezczelnie zasypano wjazd na posesję. Było, minęło. Dlaczego w tej chwili nie są odśnieżane parkingi? Powstał ogromny problem, a przecież są w mieście ładnie odśnieżone chodniki, ścieżki do sanatorium, itd. -dodaje Czytelnik.
Zdjęcia z pierwszych dni lutego 2026 roku:









































Napisz komentarz
Komentarze