MOJE PIENIĄDZE

  • 29.11.2021, 11:00
  • Beata Perzanowska
 MOJE PIENIĄDZE
INFLACJA co to jest i jakie są jej skutki? Zapewne wszyscy zauważyli, iż w zasadzie wszystko drożeje . Paliwa na stacjach przebijają 6 zł za litr, w sklepach za te same zakupy musimy wydać znaczenie więcej niż rok temu. Rosną drastycznie ceny energii , wody, ogrzewania , wywozu śmieci i tak dalej. Wszystko drożeje i nie widać, aby to szybko się zmieniło. Mamy inflację. Co to jest inflacja i jak ją się mierzy ? Co to oznacza dla przeciętnego Kowalskiego?

Postaram się wyjaśnić.

Ceny produktów i usług nie są stałe, co pewien czas zmieniają się . Podobnie jak ceny owoców i warzyw w zależności od pory roku . Ta sama zasada dotyczy surowców jak ropa naftowa gaz, rudy żelaza i wielu innych produktów. I to nas nie dziwi. Ale gdy wszystkie te produkty, surowce usługi drożeją, to mamy niewątpliwie do czynienia z inflacją.

Milton Friedman, znany ekonomista amerykański, twórca monetaryzmu, laureat nagrody Banku Szwecji im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii w 1976 roku, przedstawiciel chicagowskiej szkoły ekonomii, określał ją prościej: “Inflacja jest formą podatku, który można nałożyć bez ustawy” [tygodnik “Observer” 22/09/1974].

Co to oznacza dla gospodarki w której występuje inflacja, co to oznacza dla nas ?

Można stwierdzić, iż za tę sama sumę pieniędzy sprzed roku możemy kupić znacznie mniej i jest to jednoznaczne ze spadkiem wartości pieniądza. Najprościej można to wyjaśnić na przykładzie .

Dziś w Polsce według danych Głównego Urzędu Statystycznego inflacja w październiku wyniosła 6,8%, czyli średnio o tyle procent musimy wydać więcej niż rok temu. Ale jest to wzrost średni. Niektóre ceny szaleją i rosną drastycznie – sami to zresztą widzimy robiąc zakupy w sklepach. Jeszcze niedawno olej rzepakowy kosztował ok. 6 zł za litr a dziś kosztuje 9,90 zł za litr . Bardzo wysoko zdrożały mieszkania i samochody. Węgiel, ten wysoko kaloryczny, jeszcze niedawno kosztował 900 zł za tonę a dziś już 1.600 zł, a do końca roku niewykluczone, iż będzie kosztować 2.000 zł za tonę.

Przy obecnej skali inflacji, jeśli mamy oszczędności, to one w ciągu roku zmalały o 6,8 %. Nic nie zarobiliśmy, ale straciliśmy .

Ale jest jeden chwilowy zwycięzca. To budżet państwa i minister finansów. Dlaczego? Odpowiedz jest prosta. Do budżetu wpływa przez ten czas o 6,8 % więcej pieniędzy. Ale tym nie powinniśmy się cieszyć .

Co powoduje wzrost cen, czyli przyczyny inflacji.

Przyczyny inflacji są zróżnicowane. Ma na nią wpływ wiele czynników, które są związane ze stanem gospodarki w kraju, ale również z polityką prowadzoną przez bank centralny i niezrównoważony budżet państwa. Jeśli bank centralny zdecyduje się zwiększyć emisję pieniądza, wydrukuje więcej banknotów, to stwarza ryzyko zwiększenia inflacji.

Innym elementem powodującym wzrost inflacji jest popyt konsumentów, czyli jeśli obywatele mogą cieszyć się rosnącym dobrobytem, chętniej wydają pieniądze, a to z kolei wiąże się z ogólnym wzrostem cen.

Narodowy Bank Polski powinien utrzymywać inflację w Polsce na stałym poziomie. W tym celu powinien dostosowywać swoje działania do aktualnej sytuacji. Na przykład podnosząc stopy procentowe, a przez to – zniechęcając do zaciągania kredytów i tym samym zmniejszając popyt. Jeśli zaś inflacja w danym momencie spada, bank centralny może obniżyć stopy. Dzięki temu kredyty są tańsze i łatwiej dostępne, a konsumenci chętniej inwestują swoje oszczędności poza sektorem bankowym. Niestety NBP przez długi czas nie stosował tych narzędzi, co doprowadziło do wysokiej inflacji .

Jakie są skutki inflacji?

Konsekwencje bywają dotkliwe nie tylko dla przedsiębiorców, ale i zwykłych konsumentów. Najważniejsze skutki inflacji, odczuwalne dla obywateli – poza oczywistym wzrostem cen w sklepach – to:

  • utrudnione prowadzenie działalności gospodarczej – gdyż w trakcie trwania wysokiej inflacji przedsiębiorcy mogą mieć spory problem z ustalaniem cen dla swoich produktów i usług w przyszłości,
  • mniejsza liczba inwestycji – skutkiem jest trudniejszy dostęp do kredytów i ostrożniejsze podejście inwestorów-przedsiębiorców do inwestycji,
  • droższe kredyty hipoteczne – jest to możliwy skutek inflacji, który dotyka większość obywateli. W warunkach niepewności gospodarczej banki zabezpieczają się wyższą marżą i większym wkładem własnym, co ogranicza możliwość zakupu mieszkania lub domu,
  • wyższe podatki – ponieważ rządy z opóźnieniem dostosowują progi podatkowe do inflacji, w okresie powszechnego wzrostu cen obywatele płacą realnie wyższe podatki.

 

Inflacja nie jest zjawiskiem miłym i może znacząco wpłynąć na naszą codzienność. Nie warto jednak panikować. Ważną rolę w walce z inflacją powinien odgrywać bank centralny – nie drukować więcej pieniędzy, a prowadzić restrykcyjną politykę monetarna podnosząc stopy procentowe w celu ograniczenia wzrostu cen .

Krzysztof Andruszkiewicz

 

Beata Perzanowska

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu dziennikpowiatowy.pl.z siedzibą w Augustowie, ul. Młyńska 34 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Milton_Friedman
Milton_Friedman 30.11.2021, 10:25
Dzisiejsze dane z GUS - Inflacja w Polsce w listopadzie 2021 r. wyniosła 7,7 proc. - podaje GUS. To najwyższy odczyt wzrostu cen od grudnia 2000 r., czyli od 21 lat.
Szanowni Państwo kolejny raz okazuje się, że ten "polskojęzyczny rząd" jest z dykty i kartonu... Socjalne rozdawnictwo, dodruk papierowego pieniądza bez pokrycia i niskie stopy procentowe doprowadziły Polskę i Polaków na skraj przepaści. Jeszcze chwila i zapanuje taka bieda, że nawet banderowcy zaczną stąd uciekać... A emeryt jak otrzyma 16 emeryturę to do przeżycia będzie potrzebować 17-tej….
PIS potrafi tylko rządzić jak im poprzednicy zostawią dobrze naoliwioną gospodarkę. I tak właśnie PIS zdemolował Polskę. Nieudacznicy dorwali się do koryta. Nie wspominając o prezesie NBP…
Myślę że do augustowskiego MOPS-u i Urzędu Pracy trzeba będzie dotrudnić wielu pracowników
P.s. miłego dnia.

Pozostałe