Kosztowna kompromitacja

  • 15.04.2021, 15:57
  • Bartosz Lipiński
Kosztowna kompromitacja Przegląd Powiatowy, Dziennik Powiatowy Na zdjęciu: Mirosław Karolczuk
Augustów zmarnował szansę na bardzo duże pieniądze z tzw. Funduszy Norweskich. Ale w tej sprawie najbardziej bulwersują okoliczności odrzucenie naszego wniosku. Stało się tak po kompromitującej i niewytłumaczalnej wpadce związanej z przekroczeniem limitu górnego progu dofinansowania. Praca wielu osób została zaprzepaszczona. Żal potęguje fakt, że nasz wniosek zawierał ciekawe i poprawiające komfort życia w mieście projekty.

Bartosz Lipiński

Były nadzieje na dużą gotówkę

O opisywanej poniżej sprawie poinformowała na ostatniej sesji radna Aleksandra Sigillewska. Historia swój początek miała 5 maja 2019 roku. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju ogłosiło wówczas otwarty nabór wniosków (zarysów projektów –przyp.) w ramach programu „Rozwój lokalny”, finansowanego ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Norweskiego Mechanizmu Finansowego 2014-2021. Nabór ten skierowany został do polskich gmin posiadających status miasta, znajdujących się na liście 255 miast wskazanych w strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju, mających najtrudniejszą sytuacją społeczno-gospodarczą. Jednym z głównych zamierzeń projektu było podniesienie standardu życia mieszkańców. W lipcu 2019 r. zakończył się pierwszy etap naboru, wpłynęło ponad 200 zarysów projektów. Augustów osiągnął sukces, gdyż zakwalifikował się do kolejnego etapu dedykowanego wyłącznie 54 wnioskodawcom.

Na początku 2020 roku zainaugurowano drugi etap naboru. Pod koniec października ubiegłego roku nasze miasto złożyło do Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej kompletną propozycję projektu pod nazwą: „Augustów – Miasto napędzane przez Naturę”. W naszym wniosku znalazły się interesujące pomysły do dofinansowania, między innymi: leśny park uzdrowiskowy, budowa dwóch plaż miejskich, montaż fotowoltaiki na dachu basenu, modernizacja budynku pływalni miejskiej, obywatelski monitoring jezior, stacje ładowania samochodów elektrycznych, edukacja przedsiębiorczości dzieci i młodzieży w przedszkolach oraz szkołach augustowskich, zapobieganie bezdomności zwierząt, monitoring wizyjny, ogrody deszczowe, zielone przystanki i inne ciekawe działania.

Przy przygotowaniu projektu brały udział dwa siedmioosobowe zespoły. Czternaście osób na przestrzeni całego roku pracowało nad tym, by Augustów mógł odnieść sukces. Podjęto także szereg dodatkowych czynności. Odbyły się konsultacje z mieszkańcami oraz zaproszono do udziału w ankietach maturzystów, przeprowadzono wywiady z przedstawicielami organizacji pozarządowych, burmistrz Augustowa Mirosław Karolczuk udał się na wizytę studyjną do Norwegii, odbyło się webinarium online pn.: „Jeziora potencjałem rozwojowym Augustowa”, dodatkowo w połowie czerwca 2020 zrealizowano rejs badawczy po augustowskich jeziorach i w trakcie tegoż rejsu pobrano próbki wody do badań, a także przeprowadzono wizje lokalne.

Zaskakujący i kosztowny błąd

Niestety finał wniosku złożonego przez Augustów w październiku 2020 roku był druzgocący. 15 grudnia ub.r. zakończono proces oceny formalnej 54 kompletnych propozycji i okazało się, że nasz projekt odrzucono na etapie oceny formalnej. Zaskakującą sytuację uzasadniono tym, że złożona przez Augustów propozycja wykraczała poza ramy finansowe projektów, co było tożsame z pozostawieniem jej bez rozpoznania. Przekroczenie górnego limitu finansowania w złożonym wniosku jest tym bardziej zadziwiające, że precyzyjny limit był wyraźne określony w regulaminie. Maksymalnie można było starać się o 10 mln euro, Augustów zawnioskował o 27 tys. euro więcej. Mrówcza praca wielu osób została zmarnotrawiona przez kuriozalną, acz opłakaną w skutkach pomyłkę. Augustów w absurdalnych okolicznościach stracił szansę na bardzo duże pieniądze, zaś na miejsce naszego projektu wprowadzono projekt Sokołowa Podlaskiego. Radna Aleksandra Sigillewska nazwała przedstawioną w interpelacji sytuację mianem kompromitacji, natomiast inni samorządowcy również nie stronili od takich określeń.

Naleciałości z minionej epoki

Zdruzgotany informacjami z ostatniej sesji rady miejskiej jest przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej Leszek Cieślik. Będąc burmistrzem Augustowa przez kilka kadencji operował potężnymi środkami zewnętrznymi, których pozyskanie poprzedzała drobiazgowa analiza. Za te pieniądze zrealizowano w mieście liczne inwestycje, bez których trudno wyobrazić sobie współczesny Augustów. Cieślik to kolejny radny, mówiący o kompromitacji obecnych władz.

-Odrzucenie wniosku na etapie oceny formalnej to wielka kompromitacja. Świadczy to o tym, że przygotowano wniosek wbrew regulaminowi, który jasno pokazywał maksymalną kwotę do aplikowania przez samorząd. Ktoś chyba nie potrafi czytać albo jest zwykłym ignorantem. Mam własną teorię, z czego wynika ten blamaż. Obecne władze Augustowa mają naleciałości jeszcze z systemu socjalistycznego. Zapewne uważały, że jak złożą wnioski na jak najwyższą kwotę, to dostaną więcej pieniędzy. Nowoczesne mechanizmy finansowania środków są zgoła odmienne. Byłbym zdumiony, gdyby włodarze miasta nie mieli o tym zielonego pojęcia. Ale niestety jest prawdopodobne, że Augustów zgubił brak wiedzy rządzących –uważa L. Cieślik.

Odpowiedzialność burmistrza

Były wieloletni burmistrz Augustowa przekonuje, że działaniami absolutnie bulwersującymi byłyby próby zrzucenia winy za fatalne niepowodzenie na urzędników. Zdaniem L. Cieślika największą odpowiedzialność ponosi Mirosław Karolczuk, ponieważ to burmistrz podpisuje wnioski. Lider klubu KO podkreśla, że burmistrz powinien być świadomy, pod czym składa podpis. Każdy podpisywany dokument musi być przez niego najpierw dokładnie sprawdzony.

-Jeśli burmistrz nie wiedział, co podpisuje, to skala kompromitacji jest jeszcze większa. Ale jeśli miał świadomość złożenia podpisu pod błędnie przygotowanym wnioskiem, to być może z różnych przyczyn nie zależało mu na pozyskaniu tych pieniędzy. Kiedy byłem burmistrzem Augustowa, realizowaliśmy duże programy z dofinansowaniami. To były naprawdę ogromne pieniądze, z których zbudowano chociażby bulwary. Nigdy nie przytrafiła się nam tak bolesna i amatorska wpadka, jaka stała się udziałem obecnie rządzących. Składając wnioski mieliśmy z tyłu głowy zakodowane, że pewnej kwoty nie można nam przekroczyć. Moim zastępcą był Jerzy Demiańczuk, który sprawował pieczę nad inwestycjami oraz pozyskiwaniem środków z Unii Europejskiej. Przed złożeniem wniosku zawsze siadaliśmy i razem analizowaliśmy daną aplikację. Pamiętam sytuacje, kiedy podejmowaliśmy decyzję o obniżeniu wartości wniosku i umieszczeniu niższych kwot, niż zakładaliśmy pierwotnie –dodaje były burmistrz Augustowa.

-Jako przedstawiciel opozycji nie miałbym wielkich pretensji do burmistrza, jeśli złożony do dofinansowania wniosek zostałby odrzucony po dokonaniu jego oceny merytorycznej. Rzeczą oczywistą jest, że nie wszystkie próby kończą się sukcesem. Ale od takiej decyzji można by się odwołać i ewentualnie nakłonić osoby przyznające środki do refleksji. Teraz nie mamy już żadnego wyjścia, bo przepadliśmy na etapie formalnym. Mamy czego żałować, bo szanse na pozyskanie przynajmniej części pieniędzy były dość duże. Zwłaszcza, że niektóre samorządy z różnych względów rezygnowały ze starań. Propozycje przygotowane przez urzędników były ciekawe, ale niestety ich praca poszła na marne. Finał jest kompromitujący –uważa L. Cieślik.

„Oddajcie nasze sto milionów”

Marcin Kleczkowski zwraca uwagę, że burmistrz z zastępcą rozbudzili ogromne nadzieje na pozyskanie środków zewnętrznych. Zdaniem lidera augustowskiego PiS można było odnieść wrażenie, że pieniądze są wręcz na wyciągnięcie ręki. Kleczkowski uważa, że rzeczywistość okazała się brutalna, zaś okoliczności odrzucenia wniosku są dla rządzących kompromitujące. Radny opozycyjny przypomina, że kilka miesięcy temu o środki z Funduszy Norweskich na sesji pytała Izabela Piasecka. Dopiero odpowiedź na pytanie uświadomiła nam, że Augustów nie zakwalifikował się do kolejnego etapu, później ten temat kontynuowała radna Sigillewska.

-Projekty zawarte we wniosku niektórzy mogliby odebrać, jako dyskusyjne. Inni twierdziliby, że można lepiej spożytkować potencjalne środki. Ale fakt, że Augustów nie otrzyma nawet złotówki to niepowetowana strata. Najbardziej przejmująca jest świadomość tego, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy Augustów stracił szansę na mnóstwo środków zewnętrznych. Działo się tak przez nieudolność, niezdolność do porozumienia oraz brak refleksji nad własnymi pomysłami obozu rządzącego –twierdzi lider augustowskiego PiS radny Marcin Kleczkowski.

-Burmistrz i popierający go radni nie mają w sobie odrobiny chęci współpracy, konsultowania składanych wniosków z opozycją. Jakie są tego efekty? W ostatnich miesiącach Augustów nie otrzymał, a de facto wręcz stracił 60 mln zł z drugiej transzy Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Kolejną szansę na 40 mln zł z Funduszy Norweskich nasze miasto zaprzepaściło. Nieudolność, brak rozmów, pacyfikowanie odrębnych głosów doprowadziły do tego, że 100 mln zł przeszło nam koło nosa. Pamiętam jak trzydzieści lat temu Lech Wałęsa był autorem hasła, o stu milionach złotych dla każdego. Później powstała też znana piosenka z refrenem: „Wałęsa, dawaj moje sto milionów”. Jako mieszkaniec Augustowa mógłbym parafrazować te słowa i wykrzyczeć: „Karolczuk i Chodkiewicz, oddajcie nasze sto milionów”. Skali blamażu z odrzuconym przez kwestie formalne wnioskiem, nic nie przykryje –ocenia M. Kleczkowski.

*Artykuł ukazał się w 14/2021 numerze "Przeglądu Powiatowego".

Bartosz Lipiński

Czy burmistrz powinien zrezygnować z funkcji w związku z wpadkami z funduszami zewnętrznymi?

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (18)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu dziennikpowiatowy.pl.z siedzibą w Augustowie, ul. Młyńska 34 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Błazen
Błazen 17.04.2021, 21:02
Panie Burmistrzu, "Nasze Miasto", ale niestety stracone 40 mln dla wszystkich mieszkańców Augustowa ... :(
Szkoda
Szkoda 16.04.2021, 15:32
Dlaczego sonda zniknęła z boku strony głównej?
JAPA
JAPA 16.04.2021, 13:49
A ile zapłacił Ratusz za przygotowanie wniosku bądź załączników do wniosku do tych funduszy Norweskich!?
Alergia
Alergia 15.04.2021, 20:09
Zawsze w takich sytucjach wyobrażam sobie hipotetczną rzeczywistość tzn., że do takiej historii dochodzi, gdy Nasze Miasto jest w opozycji. Gdyby dziś burmistrzem był dajmy na to Cieślik, Walulik, Sieńko, Kleczkowski i przytrafiłoby się coś takiego, to przecież Nasze Miasto jak sądzę podniosłoby alarm, że Augustów stracił życiową szansę, że burmistrz się skompromitował, że nie mogą zrozumieć jak można było do tego dopuścić, że należy domagać się od burmistrza daleko idących konsekwencji. Czy coś takiego mamy dzisiaj? Czy włodarze posypują głowy popiołem, czy raczej nie widzą ku temu potrzeby? Rozumiem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale mam już alergię na wszelkie przejawy hipokryzji politycznej w Augustowie.
Yeah!
Yeah! 15.04.2021, 20:37
Musisz wyobrażać sobie hipotetyczne rzeczywistości, bo Nasze Miasto nie będzie opozycją. To ugrupowanie będzie rządzić po kolejnych wyborach, bo ludzie są zadowoleni z pozytywnych zmian obeserwowanych w Augustowie.
ooloo
ooloo 16.04.2021, 22:57
Yeah! Ty na kwarantannie? Co pijesz?
Szczur
Szczur 16.04.2021, 08:30
Masz rację, NM nie będzie opozycją bo się rozpłynie we mgle a jego członkowie będą zarządzać dalej swoimi biznesami które rozkręcili będąc przy władzy i ustawiając je na kasę wydojona z miasta. Jedynie Karolczuk jako były burmistrz może mieć przechlapane, za to co podpisywał i jakie wałki firmował swoim nazwiskiem bedac na stanowisku. Tutaj jest rola opozycji, która powinna zwrócić się do CBA i Prokuratury żeby zbadali to wszystko co się dzieje w mieście, bo tym czasem jest to prywatny folwark kilku cwaniaków. Karolczuka raczej nie wybronią jego koledzy, ponieważ są to cyniczni ludzie, którzy go teraz potrzebują a potem się na niego wypną.
Obserwator
Obserwator 15.04.2021, 23:28
NM już nie wygrało ostatnich wyborów miało tylko 6 słabych mandatów! ! W jaki sposób dostali się do władzy ....nie napiszę bo zaraz polecą do sądu . A jak wygląda obecnie styl rządzenia i poziom intelektualny koalicji rządzącej wystarczy obejrzeć transmisję sesji RM.
Jeśli jeszcze ludzie nabiorą się na wielkie bilbordy i na wizyty zgiętych w pół kandydatów pukających do każdych drzwi w żebraniu głosów to chyba przestanę wierzyć w mądrość Augustowian !
Minutka
Minutka 16.04.2021, 21:40
Dam im minutę wlicze w tę minutę czas pukania do drzwi i czekania aż otworze a potem resztę tej minuty niech mówią. Wyjdę że stoperem . Czekam z niecierpliwością na wizytę
Iwona
Iwona 15.04.2021, 22:14
Wracaj na fb
Wytrzeszcz
Wytrzeszcz 15.04.2021, 21:20
Pycha kroczy przed upadkiem.
na drzewo
na drzewo 15.04.2021, 21:01
A leki na wieczór brane już były?? Jeżeli nie, to bierz czym prędzej, bo zaczynasz mieć urojenia, Nie dostaniecie, paskudne tryple, ani jednego mandatu!!
Jest_lepiej_niż _ było
Jest_lepiej_niż _ było 16.04.2021, 12:44
jakby były jednomandatowe okręgi wyborcze to co najmniej 10....
Wyborca
Wyborca 16.04.2021, 13:50
W porównaniu z poprzednimi wyborami NM to porażka! Poparcie na poszczególne osoby zmalała ponad dwukrotnie. Poprostu nie było szału!
Zawiedliście wyborców !
Wyborca_też
Wyborca_też 16.04.2021, 14:19
Nie martw się .. będzie tylko lepiej
będzie jeszcze lepiej
będzie jeszcze lepiej 16.04.2021, 13:21
Jakby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem.
Ta kadencja to ostateczny koniec NM, już niewielu da się nabrać na wasze picowanie, dostaniecie parę głosów waszych kolesi, pociotków, umoczonych w wasze pokrętne matactwa i to wszystko.
MamyTo
MamyTo 15.04.2021, 14:43
Aż chce się rzec prawdziwe pasmo sukcesów.
podpis
podpis 15.04.2021, 14:30
Ludzie. Czego wy żądacie od osoby, która podpis faksymile uparcie bierze za oryginalny.

Pozostałe