„Augustów is the future”

  • 20.11.2020, 09:05
  • Beata Perzanowska
„Augustów is the future”
Przedstawiamy Jahangira Alama - nowego szefa augustowskiego BAT-u.

Od stycznia 2020 fabryką British American Tobacco  w Augustowie kieruje Jahangir Alam. Po ukończeniu studiów na Uniwersytecie Inżynierii i Technologii w Bangladeszu rozpoczął pracę w BAT jako inżynier procesu. W ciągu ostatnich 17 lat pełnił różne role w działach produkcji i jakości tytoniu oraz prowadził wiele projektów. Wśród tych najpoważniejszych była budowa drugiej fabryki koncernu w Dhace w Bangladeszu. Później, będąc kierownikiem produkcji w tej fabryce, był odpowiedzialny za zmianę systemu pracy, czego efektem było podniesienie wydajności i jakości produkcji. 

Aktualny szef fabryki w Augustowie w wolnym czasie lubi ogrodnictwo, kino i dobrą książkę. Uwielbia gotować, a jego pasją są podróże. Pytamy go nie tylko o pracę i nowe zadania, które stoją zarówno przed nim, jak i przed całym naszym zakładem, ale również o to, jak fabryka radzi sobie z obecną sytuacją związaną z Covid-19. Jahangir Alam opowiedział  nam również o tym, skąd wziął się w Polsce i jak mu się tutaj mieszka. Dzieli się także jednym z przepisów kulinarnych ze swojego kraju.

 Z początkiem tego roku objął Pan rolę szefa fabryki. Na czym ona polega? 
-Głównym celem fabryki, co oczywiste, jest produkcja. Musimy wyprodukować założoną liczbę papierosów przy oczekiwanej wydajności. Moim zadaniem jest zapewnienie zespołowi produkcyjnemu odpowiedniego wsparcia, a także współpraca z innymi działami, tak, aby zrealizować zamierzony cel. Jestem też bezpośrednio odpowiedzialny za funkcję wsparcia i cały zakład, ale odpowiedzialność za fabrykę nie jest dla mnie nowością, ponieważ podobną rolę pełniłem w Bangladeszu. Ponadto, mamy tu bardzo zaangażowany i pomocny zespół, co zdecydowanie ułatwia mi pełnienie obowiązków.

 Jakie są priorytety BAT Augustów na najbliższą przyszłość? 
-Priorytety są jasno określone: musimy konsekwentnie podnosić nasze wyniki biznesowe. Skupiamy się także na podnoszeniu umiejętności pracowników na wszystkich poziomach. Chciałbym zaznaczyć, że warto podchodzić  do systemu pracy nie jak do zadania, które należy wypełnić, ale traktować je przez pryzmat kultury organizacyjnej, w którą wpisane są nasze codzienne obowiązki.

Widok na fabrykę , jedną z hal produkcyjnych.  

Przed podjęciem pracy w Augustowie kierował Pan zakładem BAT w Bangladeszu. Jaka była Pana reakcja na propozycję przeprowadzki do Polski?
-Byłem bardzo podekscytowany, ponieważ moim dążeniem zawsze było kierowanie fabryką zorientowaną na eksport, a takim właśnie zakładem jest fabryka  w Augustowie, zdolna do niezwykle szybkiego przestawienia produkcji. To zapewnia jej kompleksowość i elastyczność. Dzięki tym cechom znajduje się ona w czołówce wszystkich fabryk grupy BAT o wysokiej pozycji strategicznej. Widać w niej ogromny potencjał, aby w przyszłości stała się tą najlepszą. Dlatego hasło „Augustów is the future” (pol. „Augustów to przyszłość”) jest dla nas tak ważne. To dla mnie wielki zaszczyt, że mogłem stać się częścią tej fabryki.

 Wspomniane przez Pana hasło „Augustów is the future” w czerwcu ubiegłego roku pojawiło się na bulwarach miejskich. Co symbolizuje?
-Od wielu lat nasza firma rozwija się tutaj i wspiera lokalną społeczność. Wszyscy razem pracujemy na rzecz przyszłości miasta i jego mieszkańców. To hasło w jakiejś mierze ma oczywiście wymiar biznesowy, ponieważ to tu mieści się jedna z najważniejszych fabryk BAT. Ale dla wielu osób ma przede wszystkim wymiar prywatny. Tu jest nasz dom, tu mieszkamy, pracujemy, z tym miastem wiążemy swoją przyszłość. Intencją BAT jest wspieranie takiego sposobu myślenia. Jesteśmy też bardzo dumni z tego, że możemy działać na rzecz lokalnej społeczności. Uruchomiliśmy inicjatywę „Fabryka Możliwości”, w ramach której budujemy kompetencje i świadomość o firmie wśród uczniów i studentów, którzy w przyszłości mogą do nas dołączyć. Dwa lata temu objęliśmy patronatem uczniów w Augustowskim Centrum Edukacyjnym, a w tym roku Zespół Szkół Technicznych im. gen. Ignacego Prądzyńskiego. Uczniowie mają szansę na zatrudnienie w naszej firmie po ukończeniu edukacji, a najzdolniejsi będą mieli ufundowane stypendia. Ta inicjatywa to realizacja idei współpracy nauki i biznesu, trendu wysoce pożądanego przez obie strony i wskazywanego jako przyszłość systemu kształcenia. 

Jak Pan się czuje w Polsce, w Augustowie? 
-Naprawdę mi się tu podoba. Augustów jest  urokliwym miejscem. Poznałem je jako miasto „siedmiu sióstr.” czyli jezior. Niezależnie od tego, czy jest to zimowy,  czy letni dzień, jestem oczarowany widząc piękno i walory naszej okolicy.

 Czym różni się produkcja w Augustowie od produkcji w Dhace? 
-Zakład w Bangladeszu jest największą fabryką w całej grupie BAT, ale równocześnie ma też uszczuploną kompleksowość. Oznacza to, że na pojedynczych liniach 24/7 maszyny potrafią działać 365 dni w roku produkując ten sam produkt. Fabryka w Augustowie jest z kolei najbardziej kompleksowa wśród wszystkich fabryk. Jak wspomniałem wcześniej, Augustów ma ogromny potencjał, aby stać się najlepszą fabryką BAT na świecie. 

Jakie było Pana pierwsze wrażenie po przyjeździe do Polski? 
-Pochodzę z bardzo ciepłego i gęsto zaludnionego kraju. Kiedy w 2018 roku wylądowałem w Polsce, byłem zdumiony widząc tyle otwartej przestrzeni i zieleni. Już w pierwszym tygodniu musiałem zmierzyć się z bardzo niską temperaturą oscylującą wokół -10 stopni Celsjusza. Najniższa temperatura, z jaką miałem do czynienia w Bangladeszu wynosiła około +8 stopni Celsjusza…

Jak fabryka w Augustowie radzi sobie w obecnej sytuacji związanej z covid-19?
-Jest takie powiedzenie „kiedy zaczynają się poważne problemy, silni ludzie zaczynają działać” (z ang. „When the going gets tough, the tough get going”). Myślę, że właśnie przechodzimy przez niewiarygodnie trudną sytuację spowodowaną kryzysem związanym z pandemią covid-19, która naraża ludzi na ogromny stres. Jednak pomimo tych przeciwności, którym musimy stawić dziś czoła, wiele podmiotów na całym świecie, a także nasza fabryka, wytrwale pracuje. Zanotowaliśmy w tym roku historyczny rekord wydajności. To niesamowite, jak wspomniałem wcześniej, jak w trudnej sytuacji silni ludzie, (a tacy pracują w Augustowie), potrafią zmobilizować się do działania.

 Co wpływa na ten sukces, który udało się osiągnąć fabryce mimo kryzysu spowodowanego pandemią?
-Jako pracodawca dbamy o bezpieczeństwo naszych pracowników. Od początku kryzysu wdrożyliśmy wiele działań mających na celu zmniejszenie ryzyka infekcji do minimum. Dbamy o to, aby nasi pracownicy stosowali się do wszelkich zaleceń i podejmowali decyzje mające na względzie bezpieczeństwo swoje i ich rodzin. Jestem niezmiernie dumny z tego, jak radzą sobie z tą sytuacją utrzymując wysokie morale w zespole, aby zapewnić ciągłość biznesu. Jest to prawdziwy dowód na to, że w naszej kulturze charakteryzujemy się postawą „Jestem odpowiedzialny za fabrykę”, co jest bardzo inspirujące i budujące. 

O BAT w Augustowie : Jesteśmy  producentem papierosów, filtrów i krajanki. Fabryka produkuje około 40 marek papierosów. Produkty Fabryki są dostarczane do ponad 40 różnych rynków. BAT zatrudnia w Augustowie ok. 1400 pracowników.

Zmieniając nieco tory naszej rozmowy z biznesowych na prywatne… Chodzą słuchy, że w wolnym czasie lubi Pan gotować. Czy jest w tym katalogu ulubionych przepisów jakiś szczególny?

-Jest wiele potraw, które lubię. Najbardziej chyba biriyani, a więc danie składające się z naprzemiennie ułożonych warstw ryżu i mięsa zapiekanych w szczelnie zamkniętym garnku, a także bhuna, czyli potrawa z wołowiną lub baraniną. Wśród smaków, które naprawdę mi odpowiadają znaleźć można także zupę z soczewicy, wszystkie dania rybne, warzywne i słodycze. W polskiej kuchni bardzo lubię tatara, pierogi i zupy.

 Czy mogę prosić o podzielenie się z Czytelnikami przepisem na lokalny specjał z Pańskiej ojczyzny? 
 -Chętnie udostępnię przepis na rasgullę, czyli tradycyjną słodką potrawę z Bangladeszu. Nie podam natomiast receptury na żadne pikantne potrawy, ponieważ mogą być naprawdę zbyt ostre dla podniebień Polaków (śmiech).

I na koniec nasze rozmowy - czy jest coś, co Pana zaskakuje w Polakach? 
-Każdy kraj ma własną kulturę. Przyjechałem do Polski z otwartym umysłem i nie należę do osób, które tak łatwo zaskoczyć. Wśród rzeczy, które rzuciły mi się od razu w oczy, jest łatwość Polaków do integrowania się, nawiązywania kontaktów, zarówno zawodowo, jak i na płaszczyźnie prywatnej. 

RASGULLA, JEDEN Z NAJBARDZIEJ ZNANYCH INDYJSKICH DESERÓW WEDŁUG JAHANGIRA ALAMA


SKŁADNIKI: 

1 litr świeżego pełnotłustego mleka (3,2%) 
2-3 łyżki soku z cytryny lub octu 
3 szklanki wody 
400 g cukru 
1,5 łyżki wody różanej 
szafran (opcjonalnie) 
2 ziarna kardamonu 
2,5 cm laski cynamonu 

PRZYGOTOWANIE: 
Mleko wlewamy do garnka i mieszając od czasu do czasu   doprowadzamy do wrzenia. 
Wyłączamy ogień i powoli wlewamy do mleka sok z cytryny lub ocet (ocet należy zmieszać z dwoma łyżkami wody). Pod wpływem kwasu mleko zacznie się warzyć. 
Mieszamy aż do momentu, kiedy mleko rozdzieli się na ser i żółtą klarowną serwatkę. 
Bierzemy kawałek szmatki i odciskamy wodę z „sera”. Musimy pozbyć się cytryny (octu). 
Możemy przepłukać ser w szmatce wodą, aby mieć pewność, że pozbyliśmy się cytryny (octu). Następnie znowu musimy dokładnie odcisnąć wodę z sera. 
Szmatkę z serem pozostawiamy na ok. 15 minut zawieszoną dla pozbycia się resztek wody. 
Wyjmujemy ser ze szmatki i wyrabiamy go w rękach przez kilka minut do uzyskania gładkiej masy bez grudek. 
Ser dzielimy i formujemy na ok. 12-13 kulek jednakowej wielkości. 
Do garnka wlewamy 3 szklanki wody, wsypujemy 400 g cukru, 2 ziarna kardamonu i wrzucamy kawałek laski cynamonu o długości ok. 2,5 cm. Całość podgrzewamy do zagotowania i dodajemy 1,5 łyżki wody różanej. 
Do garnka z syropem cukrowym powoli wkładamy kulki serowe. 
Przykrywamy garnek i gotujemy kulki na dużym ogniu przez 10 minut. 
Zdejmujemy pokrywkę garnka i gotujemy je przez kolejne 10 minut na średnim ogniu. 
Wyłączamy ogień i zostawiamy kulki serowe w syropie aż do wystygnięcia. 
Kulki podajemy schłodzone z odrobiną syropu. Dla lepszego smaku można dodać szafranu.

Opracowanie i przygotowanie :

Aleksandra Danilewicz & Krzysztof Andruszkiewicz

Beata Perzanowska

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu dziennikpowiatowy.pl.z siedzibą w Augustowie, ul. Młyńska 34 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe