Złoty maturalny jubileusz  

  • 20.06.2019, 12:20 (aktualizacja 21.06.2019, 12:12)
  • Beata Perzanowska
Złoty maturalny jubileusz
Kwitnące kasztany, odświętny strój i pierwszy, najważniejszy w życiu egzamin, egzamin dojrzałości. Mowa oczywiście o maturze, która mimo upływu lat na zawsze pozostaje w naszej pamięci. Pamiętamy tematy prac i tę niezwykłą atmosferę. Dzielimy się wspomnieniami z tego okresu z rodziną i przyjaciółmi, ale mało kto po latach spotyka się w gronie byłych maturzystów, by celebrować to wydarzenie. Grupa 37 osób, uczniów dwóch klas dawnego Liceum Pedagogicznego w Augustowie spotkała się w środę, 5 czerwca, by wspólnie celebrować niezwykły jubileusz. Mianowice 50. rocznicę swojej matury. Cóż to było za spotkanie.

Beata Perzanowska

Otrzymałam zaproszenie na zjazd klasowy w 50 lat po maturze. Zbiórka byłych uczniów nieistniejącego już Liceum Pedagogicznego w Augustowie, które mieściło się w obecnym II Liceum Ogólnokształcącym, zaplanowana była na środowe popołudnie w centrum miasta. Idąc na spotkanie już z daleka zauważyłam grupę odświętnie ubranych pań i panów. Widok był niezwykły. Zebrani witali się z uśmiechem, padali sobie w ramiona, a niekiedy przyglądali się sobie próbując rozpoznać swoich dawnych szkolnych kolegów. Wszak od ich matury minęło sporo czasu. Sporo, bo przecież 50 lat. Co ciekawe to nie było pierwsze spotkanie tej grupy po latach.

-Spotykamy się w tym gronie co jakiś czas. To zawsze jest wspaniałe spotkanie, bo w Augustowie, z naszej grupy, mieszka już niewiele osób. -wyznał mi Ryszard Grabowski, uczestnik zjazdu, który nadal jest czynnym zawodowo nauczycielem. -Ludzie porozjeżdżali się po Polsce i świecie. Tak więc nasz zjazd to niesamowita okazja do zobaczenia tych, których dawno się nie widziało.

Okazuje się, że ta grupa absolwentów Liceum Pedagogicznego w Augustowie spotyka się regularnie, co 10 lat. Tylko pozazdrościć inicjatywy i tak wspaniałych relacji, zawiązanych przed tak wielu lat. Mało kto tak pielęgnuje szkolne przyjaźnie.

-Jesteśmy ze sobą bardzo emocjonalnie związani. Połączyła nas miłość do zawodu nauczyciela, którą pielęgnowali nasi wspaniali wychowawcy i nauczyciele. To oni w nas tę pasję rozwijali i uczyli motywacji oraz zaangażowania. Muszę powiedzieć, że byłam przez pięć lat gospodynią swojej klasy i do tej pory nią jestem -zdradza Anna Szałwińska, inicjatorka wszystkich spotkań klasowych tego rocznika. -Po 50 latach nadal kierują tą swoją grupą. Spotykamy się co 10 lat i odzew na te inicjatywy jest naprawdę ogromny. Ludzie przyjechali z całej Polski, a nawet ze Stanów Zjednoczonych Ameryki czy Norwegii. Szkoda, że nie ma z nami wszystkich, bo przecież już cześć odeszła z tego świata. Łączy nas jednak jedno, wspomnienia z liceum.

Anna Szałwińska dodaje, że augustowskie Liceum Pedagogiczne była najlepszą, a wręcz elitarną szkołą.

-Byliśmy w niej traktowani jak podmiot, a nie jak przedmiot i dlatego my swoich uczniów traktowaliśmy tak samo -podkreśla.

Na moje pytanie, co pamiętają po tylu latach z matury, moi rozmówcy odpowiadali, że niemal wszystko.

Beata Perzanowska
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu dziennikpowiatowy.pl.z siedzibą w Augustowie, ul. Młyńska 34 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe