Zawieszenie bez białej flagi  

  • 30.04.2019, 17:21
  • Krzysztof Przekop
Zawieszenie bez białej flagi
W czwartek oddajemy w Wasze ręce 1040 wydanie „Przeglądu Powiatowego”. Trzeba koniecznie udać się do kiosku, gdyż najciekawsze teksty zamieszczamy jedynie w wydaniu papierowym. Kto woli czytać w komputerze, może kupić prenumeratę w wersji elektronicznej.

W czwartek oddajemy w Wasze ręce 1040 wydanie „Przeglądu Powiatowego”. Trzeba koniecznie udać się do kiosku, gdyż najciekawsze teksty zamieszczamy jedynie w wydaniu papierowym. Kto woli czytać w komputerze, może kupić prenumeratę w wersji elektronicznej.

Krzysztof Przekop

 

Media rządowe twierdzą, że strajk nauczycieli został skutecznie spacyfikowany, a rząd w sposób oczywisty strajk wygrał. Dziennikarze dobrej zmiany nie mają racji. Strajku nikt nie wygrał, a przegrała polska oświata. Oświata, to niesienie światła, to oświecenie. Od zawsze opiera się na mistrzach, którzy przekazują wiedzę swoim podopiecznym. Pokazują jak rozwiązywać problemy, uczą poznawać świat, opowiadają o tradycji. Od początku XIX wieku edukacja indywidualna, dostępna nielicznym, została zastąpiona dzisiejszym modelem edukacji. Wówczas to był ogromny postęp, rewolucja. Model zakładał seryjne produkowanie żołnierzy na front i robotników do fabryk zbrojeniowych. Skutkiem ubocznym było stopniowe przenikanie edukacji pod strzechy. Dzisiaj wiadomo już, że dwustuletni system jest anachroniczny i nie spełnia wyzwań XXI wieku.

Sporo rozmawialiśmy o tym na konferencji „Augustów i ziemia augustowska za lat 20. Szanse i zagrożenia”. Wszyscy prelegenci zauważali brak pomysłu na przyszłość edukacji. Trzy tygodnie po konferencji doszło do strajku. Prawo pozwala na strajk wyłącznie z powodów socjalnych. Nauczyciele nie mogli strajkować, bo chcą reformy oświaty. Ale kolejne dni strajku pokazywały, że de facto brak prawdziwych reform, bałagan spowodowany pseudo reformami, upadek prestiżu zawodu nauczycielskiego, spadek szacunku w społeczeństwie były katalizatorami protestu. Strajk obnażył destrukcję polskiej oświaty. Nie tylko finansową, ale także ideową. Ogromnym zyskiem protestu jest to, że wszyscy rozmawiają o szkole, o nauczycielach, o uczniach. Polską szkołę trzeba zmieniać, potrzebujemy faktycznych reform, wielkiej strategii, podpartej zgodą środowiska nauczycielskiego. Potrzebny jest ogromny wysiłek, wiele konferencji i konsultacji i całych lat pracy. Sofistyczne i pozorne zmiany nic nie dadzą. Na całe szczęście racja jest po stronie nauczycieli, a ich trzytygodniowy protest jest początkiem nieuniknionych dobrych zmian.

Krzysztof Przekop

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (16)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu dziennikpowiatowy.pl.z siedzibą w Augustowie, ul. Młyńska 34 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Wizji brak
Wizji brak 04.05.2019, 16:48
Wiele można by zmienić w augustowskiej oświacie korzystając chociażby z tego, że budynek po Gimnazjum nr 2 będzie od września do wykorzystania. Poprzesuwać trochę obwody i można by odciążyć szkoły nr 3 i nr 2.
Szkoły tak duże jak SP3 (1000 uczniów) i SP2 (800 uczniów) to nie są szkoły przyjazne dla uczniów. Nasze miejskie dzieci będą chodziły dalej do molochów a nie musiałyby, gdyby ktoś odważny zajmował się oświatą w mieście. Najważniejsze jest dobro dzieci i nikogo innego. Niestety dla naszych młodych przedsiębiorców oświata to tylko koszt.
zik
zik 07.05.2019, 13:16
Najlepiej wraz z ze zmianą obwodów dokonać zmiany konstrukcji budynków SP2 i SP3. Rozebrać np. drugie piętra szkół. Nie będzie się wówczas płacić za utrzymywanie pustostanów. Obecnie wielkość szkół jest dostosowana do liczby uczniów. W szkołach nie występuje dwuzmianowość. Molochy wybudowali nasi poprzednicy bo dzietność w mieście była kilkakrotnie wyższa. Jedna szkoła już wypadła z systemu edukacji od września będzie druga a za kilka lat czeka proces likwidacji kolejną. Brak rynku pracy w Augustowie i pomysłu na jego rozwój włodarzy skutkuje odpływem młodych ludzi z miasta. Jak wybraliście drodzy mieszkańcy tak macie.
Matka
Matka 05.05.2019, 19:16
Tak to prawda . Rodzice nie zdają sobie sprawy że im mniejsza placówka tym lepiej dla ich dzieci. Wielki nie zawsze znaczy lepszy a w tym przypadku na 💯 % na niekorzyść dziecka. Najlepiej zapisywać dzieci do małych, klimatycznych szkół gdzie panuje atmosfera niemalże rodzinna czyli tam gdzie dziecko nie jest anonimowe...
Karol
Karol 04.05.2019, 10:16
Od kiedy młodzi i butni dorwali się do władzy, edukacja naszych dzieci, oświata, traktowane są jak piąte koło u wozu. Decydenci patrzą tylko swoich interesów, a Augustów się pogrąża z braku wizji rozwoju. Czas to zmienić.
Nauczyciel
Nauczyciel 03.05.2019, 13:18
Polska szkoła przypomina bardzo często fabrykę produkującą papiery i sukcesy. Uczeń pokazuje rodzicom świadectwo z paskiem i dostaje wypasiony tablet, nauczyciel analizuje wyniki maturalne swoich uczniów, dyrektor wyniki maturalne poszczególnych przedmiotów i klas. Ministerstwo Edukacji Narodowej kręci spot reklamowy, w którym przedstawia egzamin jako klucz do szczęśliwego życia. Powstają rankingi. Najważniejsze w szkole jest jednak to, czego zmierzyć się nie da, a co zgubiliśmy wszyscy. Atmosfera uczenia, wsparcia, motywowania do działań, więzi to zasoby na całe dorosłe życie. Z tego nikt nie ułoży rankingu. A przecież o to właśnie chodzi w szkole. By uczeń był szanowany, szczęśliwy i traktowany podmiotowo. Tego chcieliby rodzice. To są też nierzadko nasze nauczycielskie marzenia. Często niemożliwe do spełnienia.
Czasami jest mi wstyd, bo po kilku miesiącach lekcji przychodzi do mnie rodzic i pyta o swoje dziecko. A ja nawet nie wiem, o kogo chodzi. Jak mam to wiedzieć, gdy dostaję dwie nowe klasy i w każdej z nich mam po 35 uczniów? W takiej sytuacji trudno zapamiętać nawet imiona. Moja koleżanka uczy przedsiębiorczości. Ma ją zawsze w pierwszych klasach. Dziesięć oddziałów po 30 uczniów. 300 głów. I co rok tak samo. W takiej rzeczywistości nie ma czasu na myślenie projektowe, innowacje pedagogiczne, swobodną twórczość. Indywidualizacja nauczania to termin nadużywany, istniejący tylko na papierze – niemożliwy do realizacji w takich warunkach. ( http://www.tvn24.pl)
Warto
Warto 03.05.2019, 12:42
Fatalnie dziś wygląda sytuacja młodego belfra. Na koncie nauczyciela stażysty można zobaczyć kwoty przelewane co miesiąc – to około 1800–1900 złotych.

A przecież chodzi nam o nauczyciela zaangażowanego i pracującego najnowocześniejszymi metodami. Bo nauczyciel może uczyć bez podręczników, sam może tworzyć pomoce naukowe, wykorzystywać do nauczania urządzenia elektroniczne itd.
Tylko jak go zmotywować? Kijem czy marchewką? Młodego człowieka kijem nie da się motywować to już pokolenie na które takie metody nie działają. Marchewką? Ale czym konkretnie? W firmach prywatnych motywuje się samochodem służbowym, laptopem, dobrym smartfonem, dodatkowym urlopem, podwyżkami, premiami, karnetami do siłowni, na basen itd.
Kto będzie pracował z naszymi dziećmi w przepełnionych szkołach? Wspierajmy nauczycieli, bo sami niedługo będziemy je uczyć w domu.
Red
Red 01.05.2019, 18:34
Panie redaktorze ,oświata ,edukacja a także szkolnictwo nie potrzebuje wielkich słów, wielkich debat medialnych ,potrzebuje spokoju środków finansowych dobrych zarządzających i dostosowywania programów kształcenia i wychowania do wyzwań XXI wieku są w Europie sprawdzone wzorce i należy je odpowiednio zastosować przez kompetentne osoby a nie bicie piany na psełdo debatach,przykład Augustowa komisją oświatową rady kieruje osoba niewiele znająca realia edukacyjne ,a kierownika oświaty z jakąś wizją niestety nie ma ,przykłady można mnożyć oczywiście w rządzie także profesjonalistów też trudno szukać i to należy piętnować ........a nie przytakiwać
Żal
Żal 03.05.2019, 12:52
Zgadzam się z tym, że aby coś zmienić to trzeba się na tym znać, ale tak praktycznie. (Nie daję do naprawy zegarka kowalowi). Mam wrażenie że zarówno przewodniczący komisji oświatowej i kierownik oświaty będą trwać na swoich stanowiskach, bez żadnych propozycji zmian dla augustowskiej oświaty. Strata cennego czasu.
Fil
Fil 04.05.2019, 09:11
Przypomnę p. Miklas został wprowadzony na stanowisko przewodniczącego głosami Naszego Miasta i PiS rozsądni ludzie byli przeciwni tej kandydaturze. Pytanie czy można to teraz zmienić ?
T M
T M 04.05.2019, 22:07
Nic prostszego. Wystarczy nie być tylko anonimowym komentatorem i skorzystać z inicjatywy uchwałodawczej.
dzidzia
dzidzia 05.05.2019, 22:25
A jak tam pozew za zniesłąwienie?
AA
AA 05.05.2019, 20:46
Jak wygląda a inicjatywa odwoławcza? Komu przysługuje?
Może nie warto
Może nie warto 06.05.2019, 10:51
Członkowie komisji powołali to i oni mogą odwołać. Może warto dłużej nie popierać?
Masło maślane i ruki pa szwam
Masło maślane i ruki pa szwam 06.05.2019, 22:22
Ale w komisji większość głosów ma PiS i NM ci co właśnie na niego głosowali .
Brak owoców
Brak owoców 04.05.2019, 16:57
Warto dać każdemu szansę, ale jest powiedzenie "po owocach ich poznacie". Po 6 miesiącach widać, że owoców brak. Brak przede wszystkim wiedzy oraz chęci zmiany czegokolwiek w szkołach. Brak dyskusji, jakie są problemy, brak rozmów z nauczycielami. Posiedzenia komisji są krótkie, płytkie, chyba właśnie po to, żeby nic się nie zmieniło.
Babka
Babka 04.05.2019, 22:42
A babka tak szalał na poprzednich sesjach i komisjach

Pozostałe