Nietypowi goście w Kinochłonku

  • 08.04.2019, 09:17 (aktualizacja 09.04.2019, 18:02)
  • Beata Perzanowska
Nietypowi goście w Kinochłonku Fot. Michał Wasilewski
Na pokaz filmu „Robaczki z zaginionej dżungli” zawitali nietypowi goście. Na sali Kina Iskra w specjalnych insektariach pojawiły się między innymi modliszki, mączniki i argentyńskie karaczany. Wywołały wśród publiczności naprawdę wiele emocji.

Beata Perzanowska

W niedzielę, 31 marca, w Kinie Iskra, odbył się kolejny seans młodszego brata Dyskusyjnego Klubu Filmowego Kinochłon, czyli Kinochłonka. Przypomnijmy, że ideą tego przedsięwzięcia jest prezentowanie filmów najmłodszej widowni, połączone ze spotkaniami z ciekawymi ludźmi. Tym razem licznie przybyła kinochłonkowa publiczność obejrzała film pod tytułem „Robaczki z zaginionej dżungli”. Bajka opowiadała o losach uwięzionej w pudełku biedronki, która nieoczekiwanie trafia na Karaiby. Bohaterami filmu były owady więc i temat spotkania dotyczył robaczków. Po seansie zebranych powitał Bartosz Świerkowski, prezes DKF Kinochłon i przedstawił gości pokazu. A byli nimi znawcy owadziego świata i ich nietypowi pupile. O świecie owadów dzieciom opowiedziała Aleksandra Masiejczyk z Nadleśnictwa Płaska. Towarzyszył jej 15-letni Bartosz Kuryło, który hodowlą głównie modliszek zajmuje się już od dwóch lat. Nastolatek podzielił się z najmłodszymi swoją wiedzą na temat i przedstawił swoich podopiecznych.

-Obejrzałem kilka filmów na temat hodowli owadów i mi się spodobało -mówi Bartosz Kuryło. -To nie są psy czy koty, które można przytulić, ale najbardziej fascynująca jest obserwacja tych owadów. Mogę godzinami podziwiać ich zachowanie, podpatrywać jak reagują na jakieś sygnały z zewnątrz. Hoduję głównie modliszki egzotyczne. Mam ich teraz aktualnie pięć.

Na pytanie czy modliszki trudno hodować w warunkach domowych, Bartosz Kuryło odpowiada, że najtrudniej jest im zapewnić odpowiednią wilgotność powietrza. Przyznał też, że takie robaczki można trzymać w ręku jedynie, gdy ma się odpowiednie rękawiczki, bo jak dodaje mogą złapać za palec, a to do przyjemnych doświadczeń nie należy. Nastolatek podczas spotkania z dziećmi pokazał dokładnie swoich podopiecznych. Dzieciaki mogły więc z bliska się im przyjrzeć i choć na chwilę poznać świat tych niezwykłych owadów.

Fot. Michał Wasilewski

Beata Perzanowska
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu dziennikpowiatowy.pl.z siedzibą w Augustowie, ul. Młyńska 34 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe