Blues na żywo z Augustowa

  • 10.02.2019, 09:16
  • Beata Perzanowska
Blues na żywo z Augustowa
Za nami niesamowite muzyczne wydarzenie. Już po raz kolejny do Augustowa zawitał Jan Chojnacki, redaktor Radiowej Trójki, który wprost z Kaktusika poprowadził audycję „Bielszy Odcień Bluesa”. Kaktusikowa karczma pełna była bluesowej młodzieży, której owacje podczas koncertu usłyszeć można było w całej Polsce.

Wizyta zimową porą Jana Chojnackiego w Augustowie i transmisja audycji „Bielszy Odcień Bluesa” w Radiowej Trójce z augustowskiego Kaktusika stała się już bluesową tradycją. Tej tradycji stało się zadość w czwartek, 31 stycznia. Tego dnia kaktusikowa karczma zapełniła się po brzegi fanami bluesa. Zanim jednak redaktor Chojnacki powitał zebranych i rozpoczął nadawanie audycji z Augustowa publiczność przywitał Sławomir Mitros, który wraz z Augustowskimi Placówkami Kultury tworzy Augustowski Blues Maraton.

-Podczas blues maratonu, jak i w trakcie zimowych koncertów często goszczą u nas muzycy, którzy potem szturmem zdobywają polską scenę bluesową, ale nie tylko. Cheap Tobacco, które grało u nas wielokrotnie zostało nominowane do tegorocznych Fryderyków -mówił zebranym Sławomir Mitros. -Najlepszy przykład, że potrafimy przewidzieć trendy muzyczne stoi przed Wami. To jest człowiek, który niedawno dostał nagrodę w Trójce za pozamiatanie sceny muzycznej w 2018 roku. Chciałbym tylko powiedzieć, że może pozamiatał polską scenę muzyczną, ale my jesteśmy bardzo wymagającą publicznością i z nami Bartkowi Sosnowskiemu nie pójdzie tak łatwo.

Tak więc bluesowy wieczór rozpoczął niezwykły koncert niesamowitego barda. Zwanego polskim Tomem Waits’em Bartkiem Sosnowskim, który rzeczywiście pozamiatał. Sosnowski zagrał swój materiał z płyty „The Hand Luggage studio”. Oryginalne utwory wprowadzane zabawnymi opowieściami o kulisach ich powstania zdobyły serca augustowskiej publiczności, która nie pozwoliła muzykowi zejść ze sceny. Bisów było więc co niemiara. Warto też dodać, że tego niezwykłego barda usłyszymy także na tegorocznym Augustowskim Blues Maratonie. Po rozgrzewce muzycznej wybiła godzina 22.00 i czas transmisji „Bielszego Odcienia Bluesowa”. Zanim jednak Augustów znalazł się w radiowym eterze redaktor Jan Chojnacki poinstruował zebranych jak mają się zachowywać podczas koncertu na żywo. Potem powitał augustowian i słuchaczy.

-W studiu na Myśliwieckiej Zofia Kruszewska, a ja w Augustowie, w otoczeniu licznie zgromadzonej młodzieży bluesowej -rozpoczął audycję Jan Chojnacki. -Młodzież bluesowa przybyła licznie, by cieszyć się muzyką wspólnie ze słuchaczami „Bielszego Odcienia Bluesa” kołysaniem w wykonaniu wspaniałej orkiestry premierowej.

Publiczność augustowską i radiową zakołysał band zebrany przez Andrzeja Stagraczyńskiego, czyli skład o nazwie Stagracz Blues Band. Joanna Kaniewska z zespołu „Around the Blues”, Jacek Jaguś z JJ Band, Jan Gałach i Tomek Kamiński przenieśli kaktusikową publiczność w czasie, grając rockowe i bluesowe covery lat 60 i 70-tych ubiegłego stulecia. Usłyszeć więc można było między innymi utwory Brekautu, a nawet Tomiego Pettego. Bisów też nie zabrakło. Koncert trwał jeszcze trochę po zakończeniu radiowej transmisji. Jak mówi Sławomir Mitros, zimowe bluesowe granie było tylko namiastką tego, co usłyszymy w lipcu na Augustowskim Blues Maratonie. Czwartkową audycję można odsłuchać na stronie internetowej Radiowej Trójki.

 

loadingŁaduję odtwarzacz...

Beata Perzanowska
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu dziennikpowiatowy.pl.z siedzibą w Augustowie, ul. Młyńska 34 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Fazi
Fazi 12.02.2019, 11:30
Na zdjęciach to wygląda jeszcze gorzej niż koncerty w Iskrze. Normalnie u cioci na imieninach. Tylko schabowego na tych stołach brakuje i zmrożonej wódeczki. Wstyd na całą Polskę. Dobrze, że audycja była radiowa i mało kto to tutaj zobaczy. Żeby w mieście tej wielkości nie było sali gdzie można zrobić normalny koncert na 100-200 osób, to jest nieporozumienie.

Pozostałe