Smog nie opuści Augustowa

  • 11.01.2018, 10:05 (aktualizacja 11.01.2018 17:27)
  • Bartosz Lipiński
Smog nie opuści Augustowa Archiwum PP
Część mieszkańców jednej z augustowskich dzielnic rozważała odłączenie się od miasta. Tak niewiarygodnie brzmiąca plotka została wypowiedziana w sali plenarnej urzędu podczas grudniowych obrad nad projektem budżetu. Desperackie kroki augustowian miał wymusić brak możliwości podłączenia gospodarstw domowych pod ogrzewanie miejskie. Powraca coroczny problem smogu przy braku skutecznych przeciwdziałań.

Cały artykuł dostępny wyłącznie w papierowym wydaniu tygodnika Przegląd Powiatowy, do kupienia od czwartku, 11 stycznia. Zapraszamy do lektury.

Bartosz Lipiński

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
MŁODY CZŁOWIEK
MŁODY CZŁOWIEK 11.01.2018, 17:25
Jesteśmy miastem dosyć popularnym wśród turystów oraz regionu, mamy wiele atrakcji turystycznych i piękne tereny, dużo robi się teraz dla dobra mieszkańców, np.: ulice, i jak na razie nic więcej z tych rzeczy, które da się zauważyć chodząc po mieście. Nie mamy dobrych sklepów z ubraniami, nie mamy żadnych popularnych restauracji, klubów, miejsc w których można byłoby spędzić fajnie czas, mieszkań i miejsc pracy równych z wykształceniem. Są to powody, przez które wielu młodych ludzi stąd wyjeżdża, i mam nadzieję, że jak najszybciej się to zmieni.
Ewa
Ewa 11.01.2018, 19:22
Z tym wyksztalceniem to bym nie przesadzala. Jesli ktos cos umie to znajdzie prace i bez papierow. Licza sie umiejetnosci. Dzis mozna zdobyc "wyksztalcenie" bez kiwniecia palcem. Niestety w praktyce okazuje sie, ze mimo kwitu na madrosc umiejetnosci sa slabe. Ktos pisze w CV, ze zna angielski biegle (pewnie mial 5 w szkole) a w czasie rozmowy okazuje sie, ze prostego zdania nie umie zbudowac po angielsku. Krzywde zrobiono ludziom z tymi prywatnymi "studiami", bo majac dyplom mysla, ze cos leoszego im sie nalezy, choc niewiele umieja. A do pracy fizycznej brak ludzi i miejsca czekaja.

Pozostałe