Burmistrz doniósł na dyrektora

  • 14.09.2022, 12:45
  • Bartosz Lipiński
Burmistrz doniósł na dyrektora Na zdjęciu: były dyrektor Centrum Sportu i Rekreacji w Augustowie Paweł Głowacki.
Pod koniec kwietnia doszło do strajku ratowników augustowskiej pływalni walczących o wyższe pensje. Ratownicy nie przyszli do pracy, zajęcia jednak nie zostały odwołane. Burmistrz Karolczuk złożył zawiadomienie na ówczesnego dyrektora Centrum Sportu i Rekreacji w Augustowie. Paweł Głowacki odniósł się do tej sprawy. Powiedział nam o kulisach wydarzeń sprzed kilku miesięcy i swojej pracy na stanowisku dyrektora.

O sprawę zapytaliśmy prokuraturę. Udało nam się ustalić, że prowadzone jest postępowanie z zawiadomienia burmistrza Karolczuka. Czynności prowadzi policja, która wszczęła dochodzenie w sprawie narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu osób korzystających z pływalni przez Pawła Głowackiego. Chodzi o sytuację, która miała miejsce na basenie w dniach 26 i 27 kwietnia. Poprosiliśmy o komentarz Pawła Głowackiego.

-25 kwietnia w godzinach późnowieczornych i nocnych zaczęły napływać do mnie informacje od menedżera sportu w CSiR pana Łukasza Bućko, że ratownicy są na zwolnieniu lekarskim i nie stawią się następnego dnia do pracy. Dokładnie taką informację przekazałem też zastępcy burmistrza, panu Filipowi Chodkiewiczowi i posiadam SMS-a potwierdzającego ten fakt. W związku z zaistniałą sytuacją nie pojechałem nawet do domu, spędziłem noc w biurze i długo zastanawiałem się, jak rozwiązać ten problem. Wejścia klientów indywidualnych na pływalnię były wykluczone, natomiast całą noc zastanawiałem się, czy pozwolić na przeprowadzenie zaplanowanych zajęć grupowych –mówi Paweł Głowacki, były dyrektor CSiR w Augustowie.

-Ze względu na porę nocną nie miałem możliwości poinformowania grup dzieci i młodzieży z Augustowa i okolicznych miejscowości, żeby nie przyjeżdżały, bo 26 kwietnia zajęcia się nie odbędą. Przyjechało kilka autokarów. Miałem na uwadze fakt, że niektóre dzieci przyjechały do nas z Lipska czy Puńska. Wziąłem ciężar odpowiedzialności na siebie i zaproponowałem, aby instruktorzy prowadzący zajęcia, którzy legitymowali się również uprawnieniami ratowniczymi, podpisali oświadczenie, że biorą na siebie odpowiedzialność. Ponadto zapewniłem dodatkowego ratownika tym instruktorom, którzy uprawnień ratownika nie posiadają. Pragnę zauważyć, że 27 kwietnia byłem na zwolnieniu lekarskim i nie było mnie w pracy, dlatego za ten dzień nie biorę na siebie odpowiedzialności -informuje Paweł Głowacki.

-Jestem spokojny o finał sprawy związanej z zawiadomieniem burmistrza. Zajęcia odbyły się spokojnie, nie doszło do żadnego incydentu. Gdybym wiedział, że będzie to mój ostatni dzień w pracy i burmistrz poda mnie do prokuratury, oczywiście nie zgodziłbym się na prowadzenie zajęć. Podszedłem do tej sprawy patrząc na aspekt ludzki. Nie chciałem, by dzieci przyjechały na basen, zastały zamknięte drzwi i wróciły rozżalone do domu –twierdzi były dyrektor CSiR.

Pod koniec roku szkolnego w Augustowie odbywały się zajęcia na wodzie z udziałem dzieci w ramach programu Azymut Przygoda. Władze miejskie zachwalały przebieg projektu. Radni opozycji informowali, że w trakcie zajęć na kajakach i nartach wodnych nie było ratowników.

-Przykład realizacji programu Azymut skłania mnie do pytania, czy ktokolwiek analizował ten program pod kątem bezpieczeństwa? Jeżeli informacje radnych są prawdziwe, to dostrzegam stosowanie podwójnych standardów przez burmistrza Augustowa –podkreśla nasz rozmówca.

-Przed moim przyjściem do CSiR na augustowskiej pływalni dochodziło do sytuacji, kiedy na danej zmianie w określonych godzinach nie było odpowiedniej ilości ratowników, którą jednoznacznie określają przepisy. Proceder trwał przez bardzo długi czas, również w czasie kadencji burmistrza Mirosława Karolczuka. Nie wiem, czy jest to wynikiem jego niewiedzy, czy nie wiadomo czym spowodowanej amnezji, ale tak było. Czy ktoś nad tym sprawował kontrolę? Czy wtedy gestor pływalni został podany do prokuratury? Tu znów mamy przykład podwójnych standardów. Proszę zapytać o to doświadczonych ratowników CSiR, tj. Karola Gołaszewskiego, czy Tomasza Gajewicza. Można też sprawdzić dzienniki ratowników z poprzednich lat, by zweryfikować te informacje. Burmistrz podał mnie do prokuratury za zdarzenie incydentalne, kiedy nie miałem możliwości i czasu na reakcję -dodaje Głowacki, który swoją funkcję sprawował półtora roku.

Były dyrektor miejskiej jednostki podkreśla, że bezpieczeństwo na pływalni było priorytetem. Ubolewa, że dopiero po jego odejściu zwrócono uwagę na problem tzw. umów śmieciowych.

-Będąc dyrektorem CSiR byłem bardzo rygorystyczny, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo. Kiedy dochodziło do absencji ratownika na zmianie, nakazywałem wyłączyć jedną strefę na basenie. Zdarzało się, że jedna niecka basenowa była z tego powodu nieczynna. Przychodzili do mnie zdegustowani klienci. Narzekali, że nie było tylko jednego ratownika, a ja wyłączałem z tego powodu część basenu. Są świadkowie mogący to potwierdzić –informuje były dyrektor CSiR.

-Na jednej z sesji po moim odejściu zastępca burmistrza pan Sławomir Sieczkowski mówił, że miasto zastanawia się nad tym, żeby więcej ratowników pracowało na umowę o pracę, a mniej na umowę zlecenie. Rewelacyjny pomysł panie burmistrzu, ale dlaczego tak późno? Ja nie miałem żadnego wyboru i pola manewru. Gdy objąłem funkcję dyrektor CSiR, musiałem zatrudniać ratowników na zlecenie, poszukiwać pieniędzy. Niektórych ratowników musiałem zatrudnić nawet na zasadzie robót publicznych, bo miałem ich po prostu zbyt mało w strukturze organizacyjnej CSiR, którą zatwierdza burmistrz –opisuje sprawę Paweł Głowacki.

*Artykuł ukazał się w 35/2022 numerze "Przeglądu Powiatowego" (6 września 2022 roku).

Bartosz Lipiński

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (13)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu dziennikpowiatowy.pl.z siedzibą w Augustowie, ul. Młyńska 34 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
fakt
fakt 14.09.2022, 13:59
ale przecież ten wątek ujawniła Pani Piasecka a nie żaden Karolczuk ani Głowacki, poruszyła to na sesji Rady
POdPIS
POdPIS 14.09.2022, 13:53
Wszystko wina Tuska, a nie nie... przepraszam ...wszystko wina Kleczkowskiego.
Mętne tłumaczenie "śiskiego" ludzia
Mętne tłumaczenie "śiskiego" ludzia 14.09.2022, 00:07
Groteskowy sposób tłumaczenia błędów popełnionych przez pana Głowackiego poprzez próbę przekierowywania winny na innych m.in.: wysłał sms'a do z-cy burmistrza; był na zwolnieniu i nie było go w pracy; burmistrz nie doniósł na poprzednich zarządców pływalni; będąc dyrektorem CSiR "musiał" zatrudniać ratowników na umowę zlecenie. Kuriozalny jest argument, iż miał za mało ratowników w strukturze organizacyjnej, którą sam stworzył i osobiście przedłożył do zatwierdzenia dla burmistrza. Brniesz pan w meandry własnego dyletanctwa i niekompetencji.
Krótki kaszel
Krótki kaszel 14.09.2022, 08:01
Strukturę miał taką, jaką zastał, stworzoną przez poprzednika bądź przez poprzedników. Piszesz kolejny komentarz inaczej się podpisując. Chyba wiesz wszystko najlepiej.
Donosiciel Karolczuk
Donosiciel Karolczuk 14.09.2022, 07:26
Ten wpis oznacza Filipie, że Głowacki nie informował Cię o problemach na basenie. Zatem esbeckie odruchy Karolczuka należy pochwalić. Brawo
Kolejny
Kolejny 13.09.2022, 21:38
Kto nie z Mieciem, tego zmieciem.
Ratownicy widmo vs kierownicy zmianowi
Ratownicy widmo vs kierownicy zmianowi 13.09.2022, 15:52
Ilu powinno być ratowników na danej zmianie w augustowskim miejskim basenie? Pytam, dlatego że często nie doświadczysz ani jednego w hali basenowej, pomimo że w basenach kąpie się wiele osób, w tym małe dzieci. Kto odpowiada za taki stan rzeczy? Gdzie są kierownicy zmianowi, którzy nadzorują pracę ratowników "widmo"? Kto rozlicza skuteczność pracy kierowników zmianowych, którzy nie potrafią nawet egzekwować obowiązku ratowników do przebywania na stanowisku pracy?
ciekawy
ciekawy 14.09.2022, 01:54
A ilu ludzi pracuje na basenie????
Nowa Wikipedia
Nowa Wikipedia 13.09.2022, 15:51
Rozstanie po dżentelmeńsku, o którym można było posłuchać w rozgłośni radiowej, to zwalić wszystkie niepowodzenia i problemy na Głowackiego i podać go do prokuratury.
Spychologia odpowiedzialności za własne błędy
Spychologia odpowiedzialności za własne błędy 13.09.2022, 15:05
cyt.: "Gdybym wiedział, że będzie to mój ostatni dzień w pracy i burmistrz poda mnie do prokuratury, oczywiście nie zgodziłbym się na prowadzenie zajęć. Podszedłem do tej sprawy patrząc na aspekt ludzki". Obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa osób przebywających na obszarach wodnych określa ustawa w tym zakresie. Ostatni dzień w pracy, rozżalenie dzieci lub decyzja burmistrza nie zwalniają nikogo z przestrzegania prawa. Abstra***ąc od faktu, iż zatrudnianie ratowników wodnych na umowy cywilnoprawne jest niezgodne z prawem pracy nasuwa się pytanie, czy była to decyzja pana jako pracodawcy ratowników zatrudnionych w CSiR, czy burmistrza?
@ zielony passeratti
@ zielony passeratti 13.09.2022, 15:44
Chyba bardzo go nie lubisz. Ps. W całym kraju ratowników zatrudnia się na umowach zlecenia. Pomimo, że Beatka z ambony krzyczała, że zlikwiduje śmieciówki, mają się one w Polsce znakomicie i nic nie wskazuje na to, że się to zmieni. Zatrudniał tak, jak pozwalał mu na to budżet, który stworzył zgodnie z wytycznymi organu nadrzędnego.
"Umowy śmieciowe" dla ratowników?
"Umowy śmieciowe" dla ratowników? 13.09.2022, 17:49
Pracownicy zatrudniani na umowy cywilnoprawne nie mają prawa do urlopu wypoczynkowego, dodatku stażowego, "trzynastki", świadczeń socjalnych, pracodawca nie musi odprowadzać składek ZUS. Czy to jest w porządku wobec ratowników zatrudnionych w CSiR? Moim zdaniem argumentacja, że w całym kraju jest taka sytuacja nie usprawiedliwia dyrektora CSiR do utrzymywania takiego stanu rzeczy.
JKD
JKD 14.09.2022, 07:54
Jakim nierobem i legatem trzeba być by tam siedzieć na takich warunkach płacowych,kto zna ten wie
Robert
Robert 13.09.2022, 14:16
Taka prawda że w Augustowie od dawna są podwójne standardy i to ze burmistrz to ma tu g.o do powiedzenia. Kto tu mieszka to dokładnie wie że w Augustowie ktoś inny rządzi. Przykra sprawa, i współczuję panu z artykułu ale nie tylko pan ma problem z tą ELYTĄ.

Pozostałe