Przed niewolnikami i sługami pan nie musi się tłumaczyć 

  • 27.06.2022, 10:18
  • Krzysztof Przekop
Przed niewolnikami i sługami pan nie musi się tłumaczyć
Burmistrz i radni są naszymi pracownikami. To podatnicy ich zatrudniają. Raz na pięć lat odbywa się nabór do pracy, kandydaci prezentują swoje zalety, demonstrują przewagi nad innym kandydatami, po czym mieszkańcy idą do lokali wyborczych, gdzie głosują na najlepszego ich zdaniem kandydata. Kandydat z największą ilością wskazań otrzymuje kontrakt na zarządzanie miastem przez kadencję. Wszystko jest w porządku, gdy kandydat, czy to na radnego, czy też na burmistrza, czuje się sługą suwerena, najemnikiem, który ma działać na rzecz dobra wspólnego. Znacznie gorszą sytuację mamy wówczas, gdy zwycięscy plebiscytu wyborczego uważają, że wskutek wyborów otrzymali miasto na własność.

Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy nowy „właściciel” miasta zajmuje się problemami mieszkańców w minimalnym zakresie, całą energię poświęcając zaspokajaniu potrzeb swoich kolegów i koleżanek partyjnych. Można zauważyć, że przecież są wybory i wówczas następuje czas rozliczenia. Nic bardziej mylnego. Zdecydowana większość wyborców nie interesuje się polityką, nawet lokalną, pozostaje obojętna na różne wyczyny wybrańców, na ich cynizm, chamstwo, niekompetencję, przyznawanie sobie ogromnych apanaży. Ludzi jakoś to nie rusza. A powinno, bo to od decyzji tych polityków zależy nasz byt obecny i los w przyszłości. Jeśli dzisiaj burmistrz nie wybuduje żłobka, nie usprawni komunikacji miejskiej, zabetonuje lub sprzeda wszystkie skwery i parki nasze dzieci będą raczej myślały o wyjeździe w lepsze miejsca. W mieście, gdzie nie ma sali widowiskowej, gdzie kultura to kino lub niszowe wydarzenia w MDK, gdzie promuje się wulgarne koncerty, gdzie rynek zamienia się w kiczowaty twór, gdzie brud jest zbyt wielkim zadaniem dla burmistrza, gdzie ceny nieruchomości poprzez dziwaczne decyzje osiągają pułap warszawski, wielu młodych nie będzie chciało mieszkać.

Te wielkie cele burmistrz może pomijać, gdyż odpowiedzialność za wielkie błędy jest zwykle znikoma. Popatrzmy na dwa przykłady. Pierwszy dotyczy karygodnej pomyłki we wniosku do Funduszy Norweskich. Chodziło o 10 mln EURO na wkład własny do różnych inwestycji. Uzyskanie tych pieniędzy, właściwie już wówczas przyznanych, wzbogaciłoby miasto o jakieś 200, a może nawet 400 mln zł. Załóżmy w przybliżeniu,  że chodzi o 10.000-15.000 zł na głowę każdego mieszkańca, od noworodka do starca.

Ręka w górę, kogo to poruszyło. Widzę niewiele rąk. Duże liczby, wielkie pieniądze są poza naszą wyobraźnią i percepcją.   Dlatego winni wpadki z Funduszami Norweskimi pozostają bezkarni do dzisiaj, a  masy wyborcze nic o sprawie nie wiedzą. Najwyższą odpowiedzialność powinien ponieść skarbnik i burmistrz. Skarbnik dostał awans, a burmistrz ma jeszcze ponad rok do wyborów.

Większą wrażliwość mamy na sprawy mniejsze. Weźmy jedną z wielu ostatnich wpadek burmistrza. Chodzi o ulotkę miejską, pełną błędów ortograficznych, a co gorsza merytorycznych. Ulotka wydana przez burmistrza wzbudziła ogromne zainteresowanie. Mój felieton o tej sprawie przeczytało w ciągu tygodnia 12.000 osób. Można spokojnie przyjąć, że w Augustowie wszyscy o tym wiedzą.  To oczywisty wstyd dla burmistrza, ale także obraz tego, jak niekompetentnie zarządzane jest miasto.

Przykładów niekompetencji, ignorancji i głupoty można przytoczyć dziesiątki. Zatraciliśmy już wrażliwość na wszelkie wpadki, uznajemy je za nieodłączny element rządów Karolczuka. To bardzo źle. Nie możemy przechodzić nad nimi do porządku dziennego, nawet wówczas, gdy media społecznościowe, napędzane propagandą z ratusza, robią wszystko, by zagłuszyć prawdę. Słowo klucz to ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Skoro burmistrz nie zna tego pojęcia, my musimy być świadomi, że nikt nas nie zwolni z ODPOWIEDZIALNOŚCI przed naszymi dziećmi i wnukami. Bo za złą, niekompetentną, interesowną władzę ponosimy winę my, choćby przez bezczynność.

Pozostaje stwierdzić, że jeśli burmistrz nie czuje się sługą mieszkańców, a raczej właścicielem miasta, nawet feudałem, to nie musi myśleć o ODPOWIEDZIALNOŚCI, bo przed niewolnikami i sługami pan nie musi się tłumaczyć.

Krzysztof Przekop

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu dziennikpowiatowy.pl.z siedzibą w Augustowie, ul. Młyńska 34 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
W.
W. 27.06.2022, 17:26
Ten fragment wiersza Miłosza dedykuję trzem muszkieterom z Młyńskiej
Który skrzywdziłeś
Który skrzywdziłeś człowieka prostego
Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
Gromadę błaznów koło siebie mając
Na pomieszanie dobrego i złego,

Choćby przed tobą wszyscy się skłonili
Cnotę i mądrość tobie przypisując,
Złote medale na twoją cześć kując,
Radzi że jeszcze jeden dzień przeżyli,

Nie bądź bezpieczny (...)
Spisane będą czyny i rozmowy.
E.P.
E.P. 27.06.2022, 13:55
Myślałam że tylko ja tak odczuwam obecną ekipę rządzącą! Miasto po wyborach stało się ich własnością! Nie liczy się głos ludzi ani opozycji, ani specjalistów (profesorów, architektów, inżynierów)! Bardzo żenujące i oburzające jest to, że radni Dobkowski i Zawdzki nadal zasiadają w radzie i nadal prowadzą interesy z miastem. Ludzie bez honoru i na dokładkę Karolczuk i radca prawny urzędu miasta ich bronią! Nie wiem kto podejmuje decyzje w sprawie upiększania miasta ....totalne bezguście .....zazielenianie rynku kompletna porażka drzewa jak miotły górują nad linią przyciętych po drugiej stronie ulicy starych drzew nie mówiąc o drzewach w parku !
A hasła "obiecane wykonane " cała naprzód" nadużywana na fb chyba nie przystoją powadze urzędu. Jak dzieci z podstawówki.
Nemesis
Nemesis 27.06.2022, 12:09
Panie redaktorze, wiekopomny "sukces" związany ze skrajnym dyletanctwem burmistrza Karolczuka i jego ekipy, dotyczący "pozyskania" dla Augustowa kwoty w wysokości 0,00 mln zł z tzw. "Funduszy Norweskich", powinno się w zasadzie powtarzać permanentnie. Tematykę związaną ze zwiększeniem poziomu wynagrodzenia dla burmistrza Karolczuka ponad wysokość wynagrodzenia prezydenta Warszawy oraz z historycznym podwojeniem ilości z-ców burmistrza Karolczuka i rozbuchaną biurokracją w urzędzie miejskim, także należy nagłaśniać przy każdej możliwej okazji. Ludzie zmagający się z problemami życia codziennego częstokroć nie interesują się sprawami lokalnej polityki, ponieważ nie mają czasu, są zmęczeni, zrezygnowani, nie mają świadomości sprawczości ich głosu oddanego wyborach itp. Niestety takie są realia, ale pomimo tego trzeba trzeba nagłaśniać i przypominać lokalnej społeczności o amatorszczyźnie i niekompetencjach obecnych włodarzy, żeby nie zostały "zakrzyczane" przez infantylną i siermiężną propagandę serwowaną mieszkańcom Augustowa w miejskich laurkoulotkach burmistrza Karolczuka oraz w mediach społecznościowych ichniomiastowych kabotynów.
ooloo
ooloo 27.06.2022, 12:53
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Ludzie zagonieniu codziennością nie zawsze mają czas aby to ogarniać. Przed wyborami często nie pamiętają i głosują (lub nie) przypadkowo lub nie przemyślanie. Mam nadzieję, że tym razem mieszkańcy świadomie zagłosują tak aby można było ekipie hańby wystawić na Facebooku ich komentarz. "Obiecane, wykonane"

Pozostałe