Wybudowali ścieżkę, ale nie dla działkowców  

  • 31.01.2018, 10:05
  • Beata Perzanowska
Wybudowali ścieżkę, ale nie dla działkowców
Wybudowano ścieżkę rowerową do Studzienicznej, na tzw. drodze sejneńskiej. Z tej inwestycji cieszą się zapewne wszyscy mieszkańcy, którzy będą mogli bez obawy o swoje życie, na dość ruchliwej trasie, jeździć rowerami, na rolkach czy zwyczajnie spacerować. Niestety inwestycja nie jest dla wszystkich.

Nieopodal tej ścieżki, po prawej stronie znajduje się ogród działkowy im. Armii Krajowej. Wejście główne do działek znajduje się przy ulicy Przemysłowej, ale z tyłu właśnie niedaleko ścieżki znajduje się furtka. Drugie wejście jest przez działkowców często używane, ponieważ nie wszyscy mają dostęp do głównego wejścia. Cześć działkowców, jak poinformowali mnie augustowianie, zagrodziła swoje działki i przez to niektórzy nie mają właśnie dostępu do głównego wejścia.

Beata Perzanowska

Zdjęcia (7)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (13)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
bbbbb
bbbbb 4.02.2018, 16:21
Ze zdjęć widać, że jest sporo miejsca żeby przejść pieszo. A może autkiem chciałoby się podjechać pod samą brameczkę? Rozwiązanie jest: ogród działkowy wytycza na swoim gruncie drogę dojazdową od szosy sejnenskiej i ma drugi wjazd. Proste! A nie pisanie wszędzie i lamentowanie. Typowo augustowski sposób działania.
Przejeżdżający drogą do Sajenka
Przejeżdżający drogą do Sajenka 3.02.2018, 16:18
Droga asfaltowa do nikąd !
W ubiegłym roku w dzielnicy Sajenek został położony asfalt na drodze nazwę ją "wewnętrznej". Do inwestycji dołożyli się finansowo mieszkańcy.
Wypadałoby jedynie cieszyć się i bić brawo. Jednak niekoniecznie do końca można popadać w stan euforii. Ostatnio miałem wątpliwy zaszczyt jechać samochodem do Sajenka. Już od zjazdu z szosy do Lipska zaczyna się koszmar, dziura na dziurze, zawieszenie samochodu pracuje w ekstremalnych warunkach. Rzeczywiście widać i czuć, że nikt nie dba o stan nawierzchni. Na szczęście udało mi się przedrzeć do upragnionej części drogi asfaltowej w środku Sajenka. Nasuwa się pytanie jaki był logiczny cel ten inwestycji. Może chciano wybudować asfaltową ścieżkę dla ścisłej strefy Sajenka, aby sąsiad mógł "po asfalcie" odwiedzić sąsiada, bo chyba przejazd kilkuset metrów samochodem nie ma większego logicznego sensu. Sądzę , że wylanie nawierzchni asfaltowej od drogi na Lipsk nie miałoby negatywnego wpływu na ekologię i środowisko naturalne. Nasuwa się pytanie "Gdzie jest pies pogrzebany" ? Brak wyobraźni, czy też brak chęci rozumnego służenia mieszkańcom miasta i turystom,bzdurne przepisy, a może po prostu " nasza polska normalność".
ww
ww 4.02.2018, 09:05
Wyjaśnienie jest mega proste. Droga od szosy lipskiej do sajenkowego asfaltu należy do Lasów Państwowych. Miasto nie mogło zatem budować nie na swoim terenie. Pozdrawiam.
wef
wef 4.02.2018, 16:16
Lasy Państwowe w obrębie granic miasta jak róznież powiat to wrzód na ... Powinien być przepis, że jak chcą mieć swoje lasy w obrębie granic miasta to robią ulice o normalnym standardzia, albo przekazuja teren miastu. A najlpeiej od razu miasto powinno być zobowiązane do przejecia. I tak wszędzie stawiają jedynie szlabany.
lesny ludek
lesny ludek 3.02.2018, 23:22
Kwestia jest prostsza niż się wydaje - własność drogi. Miasto zrobiło swój kawałek, a nie kawałek który należy najpewniej do Nadleśnictwa.
Dziura
Dziura 3.02.2018, 19:51
Dziury powiadasz.... Dziura na dziurze..... Tak. To tak jak na ul. Glinki.
piechur
piechur 2.02.2018, 10:58
Do Studzienic to powinni zrobić lepszą drogę albo ścieżkę rowerową przez Wojciech. Niby jest szlak Orła Białego, ale trzeba mieć super rower i dobrą kondycję żeby po trawie między krzakami i drzewami jechać
qd
qd 2.02.2018, 16:34
Każdy normalny robilby drogę od ul. Turystycznej jako przedłużkę lasem przez Wojciech. Ale to sprawa miasta, a tę ścieżkę robiła GDDKiA. No chyba, że zmienić ul. Wojciech na Kaczyńskiego to w mig zrobią cała, z latarniami, chodnikami i dla rowerów.
PKA
PKA 2.02.2018, 09:16
Jeżdżę tą drogą codziennie do pracy i aż włos mi się jeży jak oczyma wyobraźni widzę rowerzystów jadących tą trasą a obok nich pędzące tiry, których jeździ tamtędy bardzo dużo każdego dnia, chociaż stoi znak ograniczenia do 7,5 tony. A o "zdrowiu" tej ścieżki rowerowej już nie wspomnę.Wszechobecne SPALINY,SPALINY i SPALINY!!!!!!
sdv
sdv 31.01.2018, 11:19
Czy gazeta może wyjaśnić urwanie ścieżki rowerowej na trasie sejneńskiej na przejeździe kolejowym? Czy PKP jak zwykle jako państwo w państwie nie zgodziło się na dostawienie małego szlabanu dla rowerów i zrobienia kilkunastu metrów chodnika dla przejeżdżających rowerów jak to jest na przejeździe kolejowym na ul. Turystycznej?
efef
efef 31.01.2018, 11:17
Sztuczny problem. Jest ogród działkowy, ma główne wejście i z niego trzeba korzystać. To, że ktoś sobie coś zagrodził wewnątrz ogrodu to od tego jest zarząd ogrodu i tam trzeba kierować pretensje. To zarządca ogrodu jest od tego, żeby utrzymać alejki i dostęp do poszczególnych działek. Co GDDKiA obchodzą jakieś działki? Bez przesady! Chyba chodzi tylko, że z szosy sejneńskiej komuś było bliżej, a teraz jak nie ma z tej strony dostępu i trzeba zasuwać przez główne wejście to larum wielkie.
Tobi
Tobi 4.02.2018, 00:19
Prezesem tych ogrodkow jest jeden z radnych . Czy to przypadek, ze probują to zalatwić przez Burmistrza, zamiast wziąć odpowiedzialność za balagan w alejkach?
Jullka
Jullka 4.02.2018, 10:56
Dobrane towarzystwo. Biznesmeni, bdowlance, prezesi, właściciel restauracji. Dobre wujki niby dla mieszkańców i miasta a tak na prawdę dbają o własne interesy i wlasnych znajomych.

Pozostałe