Pierwszy krok do suchego terenu  

Pierwszy krok do suchego terenu
Od ponad tygodnia trwają prace ziemne na ulicy Hożej w Augustowie. Wielokrotnie na naszych łamach pisaliśmy o zalaniach Białego Domku oraz piwnic okolicznych budynków. Mieszkańcy, jak i właściciele sklepów w tej okolicy, od ponad 20 lat borykają się z ogromną wodą. Do tego stopnia, że przy większym deszczu szykują worki z piaskiem i spędzają noce na wylewaniu wody z pomieszczeń. Latem odbyło się spotkanie z władzami miasta w tej sprawie, a niedawno ruszyły pierwsze prace mające na celu zmniejszenie skali wodnego problemu mieszkańców Hożej.

Przypomnijmy, że gejzery, szlam i smród, to codzienność od ponad 20 lat mieszkańców Białego Domku oraz właścicieli sklepów, miejskiego muzeum i właścicieli piwnic budynków znajdujących się obok. Ludzie mają już dość notorycznego zalewania przy każdym większym deszczu. Na tyle, by po raz kolejny apelować do władz o rozwiązanie ich problemu. Już mieli nadzieję, że przy planowanym remoncie ulicy Hożej chociaż trochę poprawi się ich sytuacja. Modernizacja jednak nie dojdzie w tym roku do skutku więc nadzieje prysły. W połowie lipca

mieszkańcy i właściciele lokali tzw. Białego Domku spotkali się z władzami miasta w tej sprawie. Opowiedzieli wtedy dokładnie z jakim problemem zmagają się przy każdej większej ulewie i wspominali, że już 15 lat temu władze miejskie złożyły im obietnice, że rozwiążą problem. Do tej pory nic ich zdaniem w tej kwestii się nie działo. Do tej pory, bo ponad tydzień temu na ulicy Hożej pojawili się robotnicy i ciężki sprzęt.

Jak zdradza Andrzej Szymonik, prezes miejskich wodociągów prace są przeprowadzane po to, by wyeliminować problem zalewania Białego Domku i jego okolic.

Beata Perzanowska
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

agaa
agaa 10.10.2017, 09:46
15 lat prosili i wszyscy mieli ich gdzieś - tak samo były prośby by zrobić coś z ul. Obrońców Westerplatte i brakiem kilku metrów chodnika za mostem w kierunku baraków - zawsze były ważniejsze sprawy niż dobro mieszkańców i ich bezpieczeństwo - dzięki Bogu tamten układ w wyborach został przepędzony i oby nie wrócił.

Pozostałe