Bieganie od Annasza do Kajfasza

Bieganie od Annasza do Kajfasza
Nasi Czytelnicy bardzo często zgłaszają się do naszej redakcji z prośbą o interwencję w różnych sprawach. Każdą z takich osób traktujemy poważnie i staramy się jej pomóc. Tak było i tym razem.

Wiadomo, że każdy kto chce załatwić jakieś sprawy urzędowe, chce to zrobić jak najszybciej i jak najskuteczniej. Jeżeli mu się to nie udaje, a na dodatek nie może tego zrobić w jednym miejscu, tylko biega z jednego budynku do drugiego, jest rozgoryczony. Nic więc w tym dziwnego, że do naszej redakcji zgłosiło się kilku mieszkańców, którzy narzekali na to, że wydziały naszego urzędu miejskiego są porozrzucane po całym mieście.

-Chciałam wyjaśnić jedną z ważnych dla mnie spraw, poszłam więc do urzędu miasta przekonana, że w krótkim czasie dowiem się wszystkiego co chcę. Niestety okazało się, że owszem sporo się dowiedziałam, ale żeby uzyskać do końca satysfakcjonujące mnie informacje musiałam udać się do innego wydziału miasta, który znajduje się dość daleko od magistratu –żaliła się nam nasza Czytelniczka (imię i nazwisko znane redakcji). –Kiedy w końcu będziemy mieli możliwość załatwienia spraw w jednym miejscu. Przecież nasze miasto to jakby nie były królewski gród, znany w całej Polsce ze względu na walory turystyczne i nie tylko. To śmieszne, żeby w takim mieście nie było porządnego magistratu.

Więcej na ten temat czytaj w czwartkowym (21 września) wydaniu Przeglądu Powiatowego

Jolanta Wojczulis
Podziel się:
 

Pozostałe