×

O współpracy nie ma mowy (cały artykuł) 

O współpracy nie ma mowy (cały artykuł)
Miasto sprząta ulice dwa razy w tygodniu. Kosze opróżnia kilka razy dziennie. Powiat sprząta ulice jedynie raz na dwa miesiące. Jedynie główne ulice sprzątane są częściej. Problem w tym, że najważniejsze ulice w mieście są pod administracją powiatu. Starostwo twierdzi, że stawki na sprzątanie obowiązujące w mieście są nie do przyjęcia. Pewnie należy się z tym zgodzić, skoro miasto sprząta swoje ulice kilka razy częściej. Może przy następnym budżecie radni powiatowi powinni pochylić się nad sumami przeznaczanymi na sprzątanie ulic. Inaczej będzie u nas Sodoma i Gomora.

Do naszej redakcji często dzwonią jak również przychodzą augustowianie z różnymi nurtującymi ich problemami i sprawami społecznymi. Nagminnie dotyczą one braku porządku w mieście czy to na Rynku Zygmunta Augusta, ulicy Mostowej, 3 Maja czy innej. Ostatnio zadzwonił do nas nasz stały Czytelnik, który narzekał na brud na Rynku Zygmunta Augusta.

-Przecież to centrum miasta. To skandal, żeby w naszym pięknym rynku walały się jakieś papiery i puszki po piwie. Na brudnych chodnikach rośnie trawa, piasek chyba jeszcze od zimy. Do tego klejące się do butów chodniki i pełno niedopałków.  Jest sezon, przyjeżdża do nas wielu turystów, co oni pomyślą o naszym mieście, że przyjechali do Sodomy i Gomory? –żalił się mężczyzna (imię i nazwisko znane redakcji) –Na pewno w mieście jest jakaś firma, która zajmuje się sprzątaniem, gdzie są w takim razie jej pracownicy?

Dzień po rozmowie ze zbulwersowanym augustowianinem do naszej redakcji przyszedł inny mieszkaniec naszego miasta, który z kolei krytykował stan ulicy Mostowej.

-Jest to praktycznie główna ulica w naszym mieście, powinna więc być jego wizytówką, a często nie jest. Bywają dni, kiedy na chodnikach walają się papierowe talerzyki po jedzeniu, kubki po kawie itp. –zaznaczał nasz rozmówca (imię i nazwisko również znane redakcji) –Rozumiem, że przyjeżdża do nas masa turystów i może nieraz trudno jest zapanować nad porządkiem, bo więcej ludzi to więcej śmieci. Niemniej wygląda to jakby porządek nie był żadnym priorytetem władz. Wszyscy lubimy czystość i jako mieszkańcy płacący podatki domagamy się, żeby o nią zadbać w naszym mieście. Chodzi jednak nie tylko o to. Co roku przyjeżdżają do nas urlopowicze z całego kraju jak i zza granicy dobrze by było, żeby wyjechali z Augustowa z przeświadczeniem, że warto do nas wracać, bo jest czysto i ładnie.

Jolanta Wojczulis
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

ssss
ssss 19.08.2017, 11:54
https://www.google.p…
Tor
Tor 19.08.2017, 10:48
W zeszłym roku było czyściej to kto i co pozmieniał, że taka tragedia obecnie? Zmiany tak, ale powinny być na lepsze, a nie na gorsze.
lllll
lllll 18.08.2017, 16:30
Prawda leży po środku. Sama widziałam jak rano są wybierane śmieci z koszy na Rynku, tylko tyle aby nie widać było, że są kilka butelek z wierzchu.Panną sprzątającym jak coś upadnie koło kosza, nie grozi podniesienie .Po co wymieniać worek, można zaoszczędzić i czas i worki.Może trzeba z nimi porozmawiać? bo jak zostawiają kosze w połowie opróżnione, to smród i muchy latające ,że nie da się przejść.
Druga sprawa to pieniądze, trzeba przeznaczyć tyle aby wystarczyło na worki,szczotki i szufelki, a nie ciągle obcinać koszty na sprzątaniu.Radni nie dbają o te miejsca gdzie nie mają swojego interesu.
Pan Burmistrz obiecał porządek zrobić na rynku jak go wybierzemy i co takiego dziadostwa i syfu nigdy nie było jak teraz jest.Widocznie to przekracza ich możliwości , co to znaczy ,,Nasze Miasto,,tylko tam gdzie nasza posesja / chodzi mi o radnych/ , a pozostali niech sobie radzą.
Zbliżają się wybory , młodzi już pokazali na co ich stać, teraz już nikt nie będzie chciał takich brudasów co z czystością nie dają rady a dopiero inne ważne cele.Za co się wezmą to sp.... Wam już dziękujemy.
hohoh
hohoh 16.08.2017, 11:46
Powiat woli kupić certyfikaty że jest najlepszy w PL, niż sprzątać, taka propaganda i buta starosty, ktory ma w d.. burmistrza i nie mysi mu odpowiadac jak nie ma ochoty
ewgw
ewgw 8.08.2017, 09:26
Byłem niedawno w Połądze. Turystów jest tam znacznie więcej, a kosze nieprzepełnione, nigdzie nie widziałem walających się śmieci (ale sprzątanie jest tam nad ranem i wieczorem). Mało tego. Na plaży co 100m postawione są dwa pojemniki na odpadki. Na "zejściach" z plaż dodatkowo postawione są stojaki z zawieszonymi workami. Można? Można! Smietników jest tak dużo, że nie ma sposobu, by śmieci tam nie wylądowały. Taką mają zasadę, że ustawiają śmietniki gdzie tylko się da. Poza tym widziałem tam różnych ludzi pijących piwo. Puszki lądowały w ... plecaku, a poźniej były wyrzucane do kosza. Taka kultura. U nas po wypiciu ląduje za siebie, w krzaki, gdzie popadnie. Na artykuł o zaśmieconej plaży na końcu wyciągu za byłym postiwem, władze miasta nie zareagowały. Jak był syf tak i jest. Duża zasługa ludzi. Cięzko po wypiciu zawinąć butelki czy puszki w reklamówkę w której się przyniosło browarek i wrzucić do pojemnika ustawionego przy chodniku jakieś 100m dalej. No cóż chamów i świń w społęczeństwie nie brakuje. Ciekaw jestem czy w domu rzucają wszystko pod stół. Ale to pewnie dotyczy tylko brudasów co nie używają często mydła.

Pozostałe