Spięcie na komisji 

Spięcie na komisji
-Arogancja wychodzi od radnych miejskich, jak słoma z butów –uważa zbulwersowany prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Augustowskiej Marian Dyczewski. Tak mocna opinia jest pokłosiem wydarzeń na niedawnej komisji w urzędzie miasta. Przybyli na obrady mieszkańcy przez kilka minut wyłącznie obserwowali dyskutujących radnych, pochylających się nad położonymi na stole materiałami. O mieszkańcach zapomniano.

We wspólnym posiedzeniu komisji uzdrowiskowej i rozwoju rady miejskiej z 7 lipca uczestniczyła spora grupa mieszkańców. Niektórzy pojawili się po raz pierwszy. Jednym z tematów było przebicie ulicy Rybackiej w ulicę Hożą. Jest to związane z projektem budowy bazy dla kajakarzy oraz zagospodarowaniem terenu Gimnazjum nr 1 i Błoni nad rzeką Nettą. Problemem był jednak fakt, że w ramach publicznej dyskusji jedynie radni mieli zapewniony dostęp do omawianych materiałów. Planu związanego z inwestycją nie wywieszono na tablicy, bo jak twierdził przewodniczący komisji rozwoju, został narysowany odręcznie i nie dało się go powiększyć. Tym samym przez kilka minut radni rozmawiali we własnym gronie, niechętnie korzystając z mikrofonów. W tym czasie niemający wglądu do materiałów zdezorientowani mieszkańcy nie do końca wiedzieli, czego dokładnie dotyczy prowadzona dyskusja. Sprawa była bardzo poważna, poruszano np. przebudowę układu komunikacyjnego. Na interwencję zdecydował się w końcu Marian Dyczewski i pozwolił sobie na niezwykle stanowczy komentarz całej sytuacji.

Bartosz Lipiński
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

kalafior
kalafior 2.08.2017, 13:20
Szanowna Maju przepraszam ale czasem krew człowieka zalewa z poczucia bezsilności oraz niemocy. Miały być nowe standardy a wracamy do czasu rządów pana spod Sandomierza. Miało nie być nepotyzmu, miało być transparentnie miało być nic bez naszej konsultacji z aprobatą mieszkańców. A jak jest???
Maja
Maja 2.08.2017, 08:12
Do kalafior: Proponuję nikogo nie obrażać - można przecież po prostu skutecznie zainterweniować, jak to się zresztą stało. Mnie również nie spodobała się postawa radnych, ale wyzwiska nie rozwiązują sprawy. Korzystajmy z narzędzi, jakie daje nam demokracja. Z kulturą.
kalafior
kalafior 1.08.2017, 12:10
Buraki wybraliśmy buraki do rządzenia. Przepraszam buraki te pastewne.

Pozostałe